Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36117 miejsce

Współczesne wojny a religia

Chciałabym, aby nie było wojen. Kto by nie chciał? Wszyscy mówią o pokoju i chcą pokoju, ale nie ucichły jeszcze wieści wojenne z Iraku a tu słychać o wojnie Rosji z Gruzją. Czy wojna rozwiązuje konflikty? Czy przynosi dobro?

Jeśli z historii wiemy, że wojna to zło, dlaczego ciągle mimo złych doświadczeń wybuchają nowe konflikty zbrojne? Moim zdaniem przyczyna tkwi w poglądzie, że wojna stanowi najszybsze i najskuteczniejsze narzędzie do realizacji celów politycznych. Jest to pogląd błędny. Wojna zbiera żniwo śmierci i cierpienia wśród ludności cywilnej i nie może stanowić dobrego środka do realizacji jakiegokolwiek celu politycznego. Pokój między narodami to drogocenne dobro, o które warto zabiegać, ale tylko na drodze pokojowej.

Często uważa się religię za środek wychowawczy, uczący moralności i prowadzący człowieka do zbawienia, więc która ze współczesnych religii potępia wojnę, każdą wojnę, nawet wojnę obronną? Wyznawcy jakiej współczesnej religii nie biorą broni do ręki? Kto odmawia obowiązkowej służby wojskowej nawet za cenę osadzenia w więzieniu?

Pismo święte zaleca miłość jako główny obowiązek chrześcijanina, Jezus nakazywał miłość również do nieprzyjaciół, jak wiemy miłość nie polega na zabijaniu ludzi, dlaczego więc chrześcijanie biorą udział we współczesnych konfliktach wojennych? Zależy to od interpretacji Biblii, jest dużo religii, które nazywają siebie chrześcijańskimi a jednak tolerują udział swoich wyznawców w wojnach, po prostu tak interpretują Ewangelie.

Moim zdaniem współczesny człowiek nie musi być nawet chrześcijaninem, aby jasne było dla niego, że wojna to zło. Za dużo milionów ludzi straciło w XX wieku życie - w I i II wojnie światowej, aby nie dostrzec faktu, że wojna to okropność. Więc przykazanie boże: "Nie zabijaj", dane ludziom za pośrednictwem Mojżesza powinno być proste do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który uważa siebie za chrześcijanina. Podoba mi się, że jest wyznanie religijne w Polsce, które interpretuje Biblię tak, że zaleca swoim wyznawcom powstrzymywanie się od udziału w wojnach i misjach wojskowych, a nawet udziału w szkoleniu wojskowym. Są to Świadkowie Jehowy, którzy w czasach hitlerowskich wybierali śmierć zamiast służby w armii niemieckiej, którzy w czasach stalinowskich, wypełniali polskie więzienia za cenę swoich przekonań religijnych i którzy nie brali w przeszłości i nie biorą dzisiaj, udziału w żadnym ze współczesnych konfliktów wojennych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

:)
Ja po prostu zakończyłam dyskusję, ze swojej strony.
Mogę przeedytować i napisać "Dziękuję za dyskusję".
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miłe Panie,
Byłam wczoraj na filmie 10 pytań do Dalai Lamy
rez i scen. Rick Ray.
Buddyzm nie jest taką religia w pełnym tego słowa znaczeniu, Wiem. Mimo to zasługuje na to aby przypomnieć stanowisko Buddyzmu w kwestii wojen i użycia broni. Warto też wspomnieć hinduizm i Mahatme Ghandhi.
Film to nie tylko rozmowa z nim. De facto film jest o Tybecie i chinskiej dominacji i terrorze, o buddyzmie, a dopiero potem o nim. Przed każdym pytaniem reżyser przygotowuje laika obrazami i narracją. Flim jest ciekawie zrobiony. Nie wiem czyto przypadek, że akurat teraz podczas olimpiady leci w kinach. U nas był tylko jeden seans w jednym kinie.
No i błagam nie pbrażajcie się tak o wszystko. właśnie to jest ta słabość ludzka prowadząca do wojen.
proponuję wyrozumiałość , życzliwość i spokój ducha i humor duszy i pokojowe nastawienie. ;)D.L
pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kończę z Tobą dyskusję."

Chyba przesadziałam Agnieszko , wybacz mi :-)
Podoba mi się, że interesujesz się religią i filozofią ale są to wyjątkowo trudne dziedziny do polemiki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Współczuję ci Agnieszko, że nie rozumiesz prostego faktu, że zabijanie ludzi na wojnie jest złem i uczenie się tego aby zabijać sprawnie i skutecznie jest też złem. "

Nie o tym rozmawiałyśmy.
Dlaczego obrażasz mnie tak prymitywnie, Lucyno?
Kończę z Tobą dyskusję.

Pani Maj, doceniam, ale nie przeceniam...
Ale chociaż Pani próbowała, prawda?

Ukłony dla zawsze uśmiechniętej Barbary pod alpejskim niebem,
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak
świadkowie Jehowy
oraz
Agnieszka Wojewoda
wiedzą lepiej.
Są znawcami prawdy
;]
i niech tak będzie, prawda Waciu?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jezus głosił miłość bliźniego, pierwsi chcrześcijanie też, ale Jezus NIE ZAKAZYWAŁ NOSZENIA BRONI, NIE UWAŻAŁ TEŻ WYSTĄPIENIA Z ARMII ZA warunek niezbedny by chrześcijaninem być."

Współczuję ci Agnieszko, że nie rozumiesz prostego faktu, że zabijanie ludzi na wojnie jest złem i uczenie się tego aby zabijać sprawnie i skutecznie jest też złem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzymasz się konkretów.

Ja nie mowię, ze chrześcijanin ma być agresorem i przekraczać granice obrony koniecznej.
Ja tylko zwracam Ci uwagę, że nauka S J nie znajduje uzasadnienia w Biblii.

Jezus głosił miłość bliźniego, pierwsi chcrześcijanie też, ale Jezus NIE ZAKAZYWAŁ NOSZENIA BRONI, NIE UWAŻAŁ TEŻ WYSTĄPIENIA Z ARMII ZA warunek niezbedny by chrześcijaninem być.

Podobnie pierwsi chrześcijanie, o czym pisze Tertulian, ktorego cytowalam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jak widzisz, nie chodziło tu o pozbawienie chrześcijan prawa do obrony (wówczas alogiczne byłoby polecenie zakupienia mieczy), ale wypełnienie proroctw biblijnych dot. Mesjasza. Jezus musiał zginąć tak, jak to przepowiedziano, nie od miecza, w walce, ale na krzyżu."

Agnieszko nie miałam zamiaru zmieniać znaczenia wersetu który przytoczyłam.Wiem że miały się wypełnić pisma i Jezus miał zginąć i tego nie podważam. Różnimy sie interpretacją słow Jezusa co do nie stosowania przemocy. Moim zdaniem słowa Jezusa wypowiedziane do Piotra odnośnie nie używania miecza odnosiły się nie tylko do Piotra w tej konkretnej sytuacji ale do wszystkich jego naśladowców również współczesnych.
To, że uczniowie mieli nosic miecze po odejściu Jezusa to według mnie miało służyć tylko odstraszaniu ewentualnych wrogów.
Do takiego wniosku dochodzę na postawie wszystkich nauk Jezusa. Jezus powiedział że jego naśladowcy mieli być prześladowani tak jak on.Te słowa musza się tez wypełnić. Apostoł Paweł mówił: Zło dobrem zwyciężąj. Jezus polecał błogoslawienie tych ,którzy nas prześladują oraz modlitwę za tych którzy nas krzywdzą. Wyobraź sobie Agnieszko że w swojej obronie ranisz smiertnie mieczem swojego przeciwnika a potem go błogosławisz i modlisz się za nim do Boga. Czy to nie jest nielogiczne?
Właśnie tak różne interpretacje Pisma Swiętego spowodowały że mamy aż tyle religii i sekt.
To nielogiczne. Nawet prawo świeckie mówi że są granice obrony własnej a co dopiero prawo Boże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli chcesz wiernie trzymać się Nowego Testamentu, uwzględnij również te słowa, zawarte w Ew. Łukasza:

"6 «Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!11 37 Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców12"

Zapewne wiesz, że Jezus wypowiedział je w chwilę przed pojmaniem. Czy zatem wg Niego obrona nie przystoi chrześcijaninowi? I o skuteczna, bo miecz to nie zabawka...

Ne podoba mi się Twoje wyrywanie wersetów z kontekstu, dlatego wklejam te przytoczone przez Ciebie plus to, co pozwala je właściwie zinterpretować, proszę:

"Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. 51 A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana odciął mu ucho. 52 Wtedy Jezus rzekł do niego: «Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. 53 Czy myślisz, że nie mógłbym poprosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? 54 Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?» "

Jak widzisz, nie chodziło tu o pozbawienie chrześcijan prawa do obrony (wówczas alogiczne byłoby polecenie zakupienia mieczy), ale wypełnienie proroctw biblijnych dot. Mesjasza. Jezus musiał zginąć tak, jak to przepowiedziano, nie od miecza, w walce, ale na krzyżu.

Tak, zgadzam się z Tobą, ze praca policji obecnie, podobnie jak i sił zbrojnych, ma na celu unieszkodliwianie agresora, o ile to możliwe, nie zmasakrowanie go. A to dzięki fachowości tych służb. Ale wg. Ciebie takie szkolenia są złe? Tak napisałaś, z duma podkreślając, ze Ś.J. nie biorą udziału nawet w szkoleniach.

Ostatnie zdanie pozostawiam bez komentarza, bo, jak już nadmieniłam, sporo ich było pod moim tekstem zainspirowanym Starym Test. właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.