Pozycja materiału w rankingach:
"I przejdą deszcze..." to pierwsza inscenizacja, jaką Krzysztof Pastor stworzył dla Polskiego Baletu Narodowego. Za pomocą języka tańca, choreograf przybliżył losy ludzi z czasu wojny. Emocjonalność przekazu podkreśliła muzyka Góreckiego i ekspresja Pronka.
Podczas spektaklu, orkiestra wykonała dwa utwory o charakterze sakralnym: "Beatus Vir" (pieśń, napisaną na zamówienie Karola Wojtyły) i "Salve, sidus Polonorum. Kantatę o św. Wojciechu". Kompozycje te wyraźnie kontrastowały z pozbawionymi melancholijności: "Quasi una fantasia" oraz "Kleines Requiem für eine Polka". Trudno powiedzieć, czy to zestawienie podkreśliło, czy nadało charakter sztuce. W mojej opinii, muzyka idealnie współgrała z emocjami solistów baletu. Chór oraz orkiestra Opery Narodowej pod batutą Marty Kluczyńskiej (początkowo, dyrygentem był Wojciech Michniewski - przyp. red.) stworzyli jedną z ważniejszych kreacji w spektaklu "I przejdą deszcze...".
W sposób świadomy, tę recenzję rozpoczęłam od wskazania na dwubiegunowość kompozycji Góreckiego. Na scenie Teatru Wielkiego przedstawiona została niejednolita historia. Twórcy baletu spojrzeli na czas wojny przez pryzmat emocji i uczuć, jakie w tym burzliwym okresie towarzyszyły społeczeństwu. Opowiadając o przeżyciach wewnętrznych, trudno uniknąć subiektywności. - W dyskursie publicznym zaszłości i historia odgrywają pierwszoplanową rolę. Nie umiemy oderwać się od wydarzeń, które dawno przeminęły - powiedział choreograf Krzysztof Pastor w rozmowie z dramaturgiem baletu, Danielem Przastkiem - Pokutuje w nas przekonanie, że jesteśmy narodem pokrzywdzonym, że ciągle na nas czyhano: na polskie ziemie, na niezależność, niepodległość. To nasz kompleks, którego powinniśmy się pozbyć - dodał. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.65)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Andrzej Szelbracikowski 01.02.2012 12:29
Trudno jest mi tutaj na podstawie tej recenji wyrobić sobie zdanie o sztuce: część pierwsza artykułu dotyczy pieśni religijnych i modlitewnych wg. K.Wojtyłły. Część druga: wieczne pokutnictwo Polaków na temat przeszłości wojny. Nijak ma się do tego na wpół nagi tancerz z tytułem spektaklu i... szałem w głowie! - A może właśnie ten szał w głowie, jest odpowiedzią na moje pytania??
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)