Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42604 miejsce

Współczesny balet o wojnie. Recenzja "I przejdą deszcze..." Pastora

"I przejdą deszcze..." to pierwsza inscenizacja, jaką Krzysztof Pastor stworzył dla Polskiego Baletu Narodowego. Za pomocą języka tańca, choreograf przybliżył losy ludzi z czasu wojny. Emocjonalność przekazu podkreśliła muzyka Góreckiego i ekspresja Pronka.

Po 17 latach od pierwszej scenicznej "konfrontacji" z muzyką Henryka Mikołaja Góreckiego ("Trzecią symfonią", zwaną również "Symfonią pieśni żałobnych" - przyp. red.), Krzysztof Pastor powrócił do źródeł i ponownie zajrzał do dorobku ojca sonoryzmu. Wybór kompozycji do najnowszego baletu nie był przypadkowy, aczkolwiek mógł zaskoczyć widza.

Domena publiczna; źródło: Wikimedia Commons. / Fot. Lech Kowalski & Włodzimierz PniewskiPodczas spektaklu, orkiestra wykonała dwa utwory o charakterze sakralnym: "Beatus Vir" (pieśń, napisaną na zamówienie Karola Wojtyły) i "Salve, sidus Polonorum. Kantatę o św. Wojciechu". Kompozycje te wyraźnie kontrastowały z pozbawionymi melancholijności: "Quasi una fantasia" oraz "Kleines Requiem für eine Polka". Trudno powiedzieć, czy to zestawienie podkreśliło, czy nadało charakter sztuce. W mojej opinii, muzyka idealnie współgrała z emocjami solistów baletu. Chór oraz orkiestra Opery Narodowej pod batutą Marty Kluczyńskiej (początkowo, dyrygentem był Wojciech Michniewski - przyp. red.) stworzyli jedną z ważniejszych kreacji w spektaklu "I przejdą deszcze...".

Plakat; źródło: http://www.teatrwielki.pl/repertuar/balet/kalendarium/nowy_balet.html. / Fot. Teatr WielkiW sposób świadomy, tę recenzję rozpoczęłam od wskazania na dwubiegunowość kompozycji Góreckiego. Na scenie Teatru Wielkiego przedstawiona została niejednolita historia. Twórcy baletu spojrzeli na czas wojny przez pryzmat emocji i uczuć, jakie w tym burzliwym okresie towarzyszyły społeczeństwu. Opowiadając o przeżyciach wewnętrznych, trudno uniknąć subiektywności. - W dyskursie publicznym zaszłości i historia odgrywają pierwszoplanową rolę. Nie umiemy oderwać się od wydarzeń, które dawno przeminęły - powiedział choreograf Krzysztof Pastor w rozmowie z dramaturgiem baletu, Danielem Przastkiem - Pokutuje w nas przekonanie, że jesteśmy narodem pokrzywdzonym, że ciągle na nas czyhano: na polskie ziemie, na niezależność, niepodległość. To nasz kompleks, którego powinniśmy się pozbyć - dodał.

Zobacz też: Wytańczmy historię. Balet Krzysztofa Pastora

Czytaj dalej o fabule --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

wizualnie bardzo ładne ale puste i tyle muzyka strasznie smutna i kompletnie nie zrozumiałam historii, a twierdzę, że cechą dobrego baletu jest możliwość odczytania historii opowiedzianej ruchem, tańcem.. Nie wiem jak dla innych ale dla mnie było to nieczytelne, wręcz usypiające bo musiałam się powstrzymywać, energii dodawały tylko od czasu do czasu ładne ciała głównych tancerzy bez koszul;-) a muzyka naprawdę strasznie dołująca! Szkoda bo uwielbiam balet!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno jest mi tutaj na podstawie tej recenji wyrobić sobie zdanie o sztuce: część pierwsza artykułu dotyczy pieśni religijnych i modlitewnych wg. K.Wojtyłły. Część druga: wieczne pokutnictwo Polaków na temat przeszłości wojny. Nijak ma się do tego na wpół nagi tancerz z tytułem spektaklu i... szałem w głowie! - A może właśnie ten szał w głowie, jest odpowiedzią na moje pytania??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.