Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7061 miejsce

Wspomnienia Antoniny Lisik z robót w Niemczech

Antonina Lisik ma 88 lat. Wszystko pamięta, dlatego w nocy nie może spać. Wstaje z łóżka, w ciemności szuka włącznika. Słyszy krzyki. Widzi, jak Bolka biją, jak Irena przyciska do piersi zawiniątko. - Wszystko z tych nerwów - mówi.

Antonina Lisik / Fot. Ela WiejaczkaChłopcy

– Chłopak był u nas w fabryce, pracował z nami, Bolek mu było na imię – mówi. Kiedyś do wojska zabrano z fabryki dwie młode Niemki. Na ich miejsce przyszły Polki, kuzynki Bolka. Spotkały go w korytarzu, rzuciły mu się na szyję. Majster zadzwonił i za to przywitanie cała trójka poszła na milicję. Dziewczyny wróciły zapłakane. Milicja Bolka biła, mówiły, aż do nieprzytomności. Potem cuciła i biła znowu, a kiedy już nie mógł stać o własnych siłach, zabrali go do Sonnenbergu, do lagru.

Kilka dni później odesłali go do Polski. Kiedy ze stacji chłopi przywieźli go do domu, powiedział tylko "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". "Boluś…", zdążyła wyszeptać matka, zanim umarł. – Wzięła go tak przytuliła, już się więcej nie odezwał nic – mówi Antonina.

Staruszka długo milczy, wpatrując się w koniec stołu. Nie czeka jednak na pytania. Sama zaczyna opowiadać: - Podczas wojny ukrywałam się u ciotki, Marii Zych, przez czternaście miesięcy. Tam były dzieci, dlatego nikogo do Niemiec nie wzywali.

Poszła do domu na wieść, że brat Józef wrócił z Uralu ciężko chory. Słysząc samochód wskakiwała w zaspy i tak przemroziła nogę. Niedługo potem przyszli po nią chłopi-zakładnicy, wybrani przez Niemców do selekcji robotników. To była zima, 10 grudnia 1942 r. Ojciec nie chciał jej puścić. Zagrozili, że dom zaplombują. Wrócili jeszcze dwa razy i wreszcie zabrali. Miała 20 lat, kiedy w bydlęcym wagonie pojechała na roboty.

Już w Niemczech dowiedziała się, że 20 stycznia zmarł jej brat. – Pyta się mnie jeden Niemiec, dlaczego płaczę. A ja mówię, że mi brat umarł. Był na wojnie, wrócił chory, żył jeszcze pięć tygodni i umarł. A on tak zacisnął zęby: Hi-tler, Hi-tler, Hi-tleeer!...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Władysław Mazur
  • Władysław Mazur
  • 21.04.2012 20:08

wczoraj byłem na jej pogrzebie;/
i ta homilia wygłoszona przez księdza aż się płakać chciało;/

Komentarz został ukrytyrozwiń
bede
  • bede
  • 16.12.2010 04:55

co za bezsens z tymi wojnami. najgorsze ze mimo iz wydaje sie to niemozliwe to chyba w potrzebaby bylo tylko lilka lat negatywnego PR by znowu sie powtorzylo niekoniecznie w takich samych rolach. Oby Bóg nas chronil.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do autorki, dla dokładności, rozbierając kobiety, to rajstopy z 2 strony znane są od lat 60 więc w czasie okupacji nie mogła zdejmować rajstop.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kazimierz Kolebuk
  • Kazimierz Kolebuk
  • 07.12.2010 20:28

Znam te historie z opowieści mojego taty, ma teraz 86 lat. Mam już przygotowany materiał na ten temat, ukaże się, kiedy wrócę do serwisu po okresie banicji.
Autorka za ten materiał zasługuje na szacunek i uznanie.
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze by było wydać ten tekst ponieważ w ciekawy sposób pokazuje relację jakich wiele a jednak każda z nich jest nie powtarzalna. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.12.2010 16:24

To musi być niewyobrażalne cierpienie tak żyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że są takie osoby jak Autorka, które ocalają od zapomnienia. To już ostatni dzwonek. A tyle historii jeszcze nieopowiedzianych...

Trudno pisać o tym, gdy dotyczy bliskich... a czas ucieka.

Szkoda, że nikt nie mógł nam pomóc w opublikowaniu pokaźnej już antologii - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również w mojej rodzinie nie wypowiadały się osoby, które przeżyły podobny koszmar. Jeden z krewniaków w ogóle z nikim nie rozmawiał.
Wydaje się, że okrucieństwo wojny więcej zrobiło złego niż możemy sobie wyobrazić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstrząsająca relacja. Mówienie o tym jest na pewno formą terapii. Osoba z mojej rodziny nie chce mówić, unika tematu, przeżycia z Majdanka tkwią w niej po dziś dzień i zabierają mowę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.