Facebook Google+ Twitter

Wspomnienia o Ninie Simone, czyli "Moja Nina" w Teatrze Syrena

Spektakl Adama Sajnuka i Moniki Mariotti to hołd złożony amerykańskiej artystce - Ninie Simone, która miała niesamowity głos, którym hipnotyzowała publiczność. Potrafiła połączyć klasykę z bluesem, soulem i gospel.

Monika Mariotti (Nina Simone) / Fot. Teatr SyrenaSpektakl "Moja Nina" w reżyserii Adama Sajnuka stanowi połączenie recitalu złożonego z utworów Niny Simone z monodramem inspirowanym autobiografią artystki. Sztuka jest wyrazem fascynacji Moniki Mariotti, polskiej aktorki włoskiego pochodzenia, tą słynną soulową wokalistką.

Nina Simone / Fot. Kroon, Ron / Anefo [CC-BY-SA-3.0-nl (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/nl/deed.en)], undefinedNina Simone, a właściwie Eunice Kathleen Waymon, bo tak brzmiało jej prawdziwe nazwisko, była amerykańską piosenkarką, autorką tekstów i pianistką. Przez całe życie zmagała się z rasizmem, była piętnowana z powodu koloru swojej skóry. Odczuwała to także, a może przede wszystkim, na scenie. Pierwszy incydent miał miejsce podczas jej pierwszego koncertu w wieku 10 lat, gdy jej rodzice musieli musieli przejść do tylnych rzędów, by zrobić miejsce białej widowni. Jako dziecko należała do chóru kościelnego oraz uczyła się gry na fortepianie - była zwieszona między Bogiem a Bachem. Po jakimś czasie musiała porzucić swoje marzenia o karierze związanej z muzyką poważną, w tamtych latach zarezerwowaną dla białych. Jednak nie porzuciła śpiewania, łączyła klasykę z bluesem, soulem i gospel. Do jej najsłynniejszych piosenek należały m.in.: "I Put a Spell On You", "Ain't Got No, I Got Life" czy "Sinermann".

Monika Mariotti podjęła się niełatwego zadania, zmierzyła się z legendą, jaką była niewątpliwie Nina Simone. Podczas spektaklu można zobaczyć tę nietuzinkową artystkę jej oczami. Aktorka jest świetnym przewodnikiem po świecie Niny, prowadzi widzów krok po kroku po ścieżkach jej kariery oraz równie burzliwego życia osobistego. Swoją niezwykłą opowieść przeplata piosenkami, które opatruje komentarzem.

Monika Mariotti (Nina Simone), Michał Lamża, Gwidon Cybulski oraz / Fot. Teatr KonsekwentnyNależy podkreślić, że Mariotti nie naśladuje głosu Niny, gdyż sama ma dość oryginalną barwę, która przenika widzów na wskroś. Wprost przeciwnie - stworzyła własne aranżacje jej przebojów, przetłumaczonych przez Katarzynę Groniec. Można usłyszeć m.in. takie utwory jak "My Baby Just Cares For Me", "Sinnermann" w wersji techno czy nostalgiczne "Stars". Dużym walorem sztuki jest muzyka na żywo, wykonywana przez Michała Lamżę (fortepian, kontrabas, śpiew), Gwidona Cybulskiego (balafon, gitara, harmonijki ustne, djembe, śpiew) oraz Nikodema Bąkowskiego (instrumenty perkusyjne, śpiew). Do klasycznych instrumentów, które towarzyszyły Ninie na scenie, dodano etniczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.