Facebook Google+ Twitter

Wspomnienia z koncertu U2

Chciałbym podzielić się z Wami moimi wrażeniami, emocjami i przeżyciami, które towarzyszyły mi 6 sierpnia 2009 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Zagrało wtedy U2...

Koncert irlandzkiej grupy U2, związany był z promocją jej najnowszej płyty "No Line on the Horizon". Polacy wyszli z wspaniałą inicjatywą stworzenia wielkiej, prawie 70–tysięcznej biało–czerwonej flagi, którą mogliśmy ujrzeć 4 lata temu podczas trasy Vertigo Tour.

Kolejki przed bramami wejściowymi tworzyły się już około 6.30 nad ranem; ludzie ze śpiworami, karimatami, koczowali przed stadionem w oczekiwaniu na godzinę „0” czyli 17, o której miały zostać otwarte bramy Stadionu Śląskiego. Punktualnie o 17 czasu polskiego, bramy zostały otwarte, tłum ludzi wręcz w ogromnym tempie zaczął biec w kierunku sceny, chcąc
znaleźć się jak najbliżej sceny oraz jak najbliżej bohaterów wieczoru. O godz. 17.30 na scenę weszła grupa o nazwie Snow Patrol, która z inicjatywy samych Irlandczyków, rozgrzewa publiczność przed każdym występem U2.

Koncert grupy Snow Patrol już na poważnie rozgrzał publiczność zgromadzoną na stadionie. Fani przed rozpoczęciem koncertu bawili się ww wspaniały sposób, raz za razem robiąc meksykańską falę, która krążyła po Stadionie Śląskim niczym ptak. Niesamowite wrażenie wywarł na mnie widok ogromnego pająka, na którym Irlandczycy dawali swoje wielkie show. Najwyższy punkt sceny wynosił około 40 m co odpowiada 15-piętrowemu budynkowi. 95 tirów wjechało na teren Stadionu Śląskiego. 30 ciężarówek dostarczyło sprzęt potrzebny do budowy samej sceny, kolejnych 65 - pozostałe elementy. Przygotowano 17 autokarów dla ekipy technicznej, która liczy 250 osób. Te dane mówią same za siebie, gigantyczna scena, 70-tysięczna publiczność i pięknie zachodzące słońce, zostawiło po sobie niepowtarzalny klimat tamtej nocy.

O 21.15 czasu polskiego rozpoczęło się jedno z największych wydarzeń, muzycznych tego roku w Polsce. Po efektownym wejściu na scenę muzycy przystąpili do wykonywania piosenki „Breathe”, bardzo elektryzującego utworu, który jako pierwszy zabrzmiał tej nocy na Stadionie Śląskim.

Po pierwszych taktach piosenki można było wywnioskować w jak dobrej formie są muzycy.
Następnie muzycy przeszli do tytułowej piosenki o nazwie No Line on the Horizon. Świetny utwór, przy którym można się rozmarzyć, świetne wykonanie, bez którego koncert stałby się uboższy, wspaniałe efekty specjalne i wspaniale bawiąca się publiczność mówiły same za siebie.
Muzycy jako trzecią zagrali popularną już w rozgłośniach radiowych piosenkę Get On Your Boots, która jest jak płynny metal, zawiera wiele ciekawych i drażniących w przyjemny sposób ucho rifów gitarowych The Edga, który jak sam potem przyznał, miał wielkie problemy podczas chorzowskiego koncertu z dopasowaniem się do sprzętu, choć w czasie całego koncertu wyglądało to naprawdę dobrze.

Po Get On Your Boots szybkie przejście także do puszczanej często w radiu Magnificent, tak samo świetna piosenka z bardzo dobrym i chwytającym refrenem. Następnie wszyscy widzowie zgromadzeni w Chorzowie mogli usłyszeć największe hity zespołu, takie jak Beautiful Day, I Still Haven't Found What I'm Looking For , czy też utwór na który wszyscy czekali, a mianowicie New Years Day, podczas którego Stadion Śląski zamienił się w piękną, ogromną biało-czerwoną flagę. Podczas wykonywania piosenki Bono dziękował publiczności, za co ta nagrodziła go ogromnymi brawami. 8 sierpnia gitarzysta U2 David Evans bardziej znany jako The Edge obchodził swoje urodziny. Cały stadion po wykonaniu piosenki I Still Haven't Found What I'm Looking For zaśpiewał gromkie "Sto lat" na cześć solenizanta.

Kolejna część koncertu to mentalna podróż po czasach kiedy popularne były płyty „Achtung Baby” czy „Joshua Tree”. Koncert choć trwał około 2 godzin, to zakończył się zbyt szybko.

Jedyne co zasługuje na negatywną ocenę to przygotowanie miasta do tego typu imprezy masowej. Korki ciągnęły się do samych Katowic, przez co wiele z osób nie zdążyło na pociąg powrotny do swojego miasta. Miejmy nadzieję, że ta wspaniała grupa wróci jeszcze do nas, aby powtórzyć występ.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

"Nazywam się Wojtek , uczęszczam do Liceum Profilowanego w Gdańsku"..i mam 59 lat :D

Co do koncertu... czy ja naprawdę muszę ciągle o tym czytać i żałować, że mnie tam nie było? :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może masz racje :), ale ja jako podróżujący środkami komunikacji miejskiej wywnioskowałem że było tragicznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorki, ale patrzyłem i myślałem o Wojtku,a napisałem o Mateuszu :). A wiec Wojtku, co do tramwai dwu- wagonowych kursowały co kilka minut , a przecież całe 70 tys. ludzi nie przyjechało wyłącznie komunikacją miejską, tylko autami, co było zresztą widać po korku ciągnącym się od Sosnowca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam na imię Wojtek ;)) ... mianowicie tramwaje kursowały wypchane po sam dach przez 4 godziny bo ile taki tramwaj może zmieścić skoro ze stadionu wyszło 70 tyś ludzi, według mnie masakra :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz, ale dlaczego "niektórzy" nie mieli zdążyć na pociąg do swojego miasta, skoro pod Śląski podstawiono kilkanaście dodatkowych wagonów tramwajów, które odjeżdżały co dwie, trzy minuty...;/. Tramwaje jadą po szynach, a nie po ulicy ;).

Ehh.... co tam się działo ;D.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biało-czerwona flaga była piękna! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.