Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Wspomnienia z Podlasia: Gniazdko na dary od zająca świątcznego

Pozycja materiału w rankingach:

41836 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 130pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Wspomnienia z Podlasia: Gniazdko na dary od zająca świątcznego


Panuje powszechna opinia, że w obecnych czasach tempo życia przypomina galopującego rumaka. Bardzo szybko żyjemy, jeszcze szybciej się starzejemy i w końcu umieramy... Proponuję na chwilę zatrzymać się w tym pędzie i odprężyć.

Przez chwię zapomnijmy o troskach świata i komercji absurdu. Przenieśmy się w miejsce, gdzie Fot. ilustracyjna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Lepus_timidus_zajac_bielak001.jpgciemne meandry wielkiej puszczy były świadkiem, jak Święta Wielkiej Nocy na podlaskiej wsi obchodziłem. W pamięci swej gmerając, wydobyłem jedno ze wspomnień swojego dzieciństwa. Opisuję w nim, jak dzieciakiem, któremu siedem wiosen już minęło, gniazdo dla zająca wystroiłem.

Gdy z nastaniem kwietnia pogoda stawała się nieco łaskawsza, w miejscach nieco bardziej zacisznych, pierwsze przyczółki poczęła wiosna zdobywać. A podmokłe bindugi zakwitały kobiercem białych zawilców, wiadomym już było, że Świąt Wielkiej Nocy czas idzie. Nie pomny nauk rodzicieli swoich, wiadomym mi było, że w Święta Wielkiej Nocy, zając prezenta grzecznym dzieciom w gniazda dlań przystrojone, nosić będzie. Nie masz dziatwy na Bożym świecie, która z onym obyczajem obznajomiona, by takowej pory nie czekała. Oczekiwał i ja. Siostra u mnie w domu jeszcze była, imienia jej nie podaje, co by przypadkiem to czytając, rugać mnie nie poczęła...

Każde z nas, w sekrecie przed sobą, poczęło wyplatać gniazdo na dary, jakowymi zając nas uradować miał. Gniazdo one z patyków czynionym było, siankiem i mchem wymoszczone, co by, przytulnie, miękko i wygodnie zającu było. Cichaczem podpatrzył ja siostry dzieło i o mało mowy nie postradał z podziwu. Nawtykanych w gniazdo szmatków kolorowych ujrzał ja, niczym tęczy skrawek kolorem barw mieniący się.

Podumał ja, co by tu poczynić, by zająca swym gniazdem, niczym siostra uradować. W naszej chudobie pietuch z kolorowym w pióra, zdobnym ogonem paradował. Dwa razy ja nie dumał, dawaj wabić go ziarnem pszenicznym, co by piór kolorowych z ogona mu udrzeć. Ufny pietuch Cyrylem zwany, niecnych zamiarów nie wyczuwszy, w dziecięce łapska popadłszy, jednym szarpnięciem piękny ogon postradał...

Cyryl z piór przeze mnie łupionym będąc, wrzasku przy tym poczynił, co nie miara, aż Matuś na podwórek wyjrzała. Matuś zerknąwszy w niebo, czy oby jastrzębia nie widać, nie ujrzawszy nic, co mogło niepokój poczynić, uspokojona powróciła ciasto świąteczne zagniatać. Skrywając pod swetrem garść kolorowych piór, które żywcem z pietucha żem wydarł, skryłem się w izbie, by gniazdo dla zająca w nie przystroić. Starannie je wymościwszy, co bardziej kolorowe pióra, ku ozdobie - na wierzchu pozostawił. Powiadam Wam, pięknie wyglądało gniazdo, dumnym ja, ze swego dzieła, skrywszy gniazdo w sekretnym miejscu za komodą, oddałem się innym zajęciom.
Fot. ilustracyjna / Fot. http://www.flickr.com/photos/kasprzol/2891152848/

Zobacz także:

Antoni Nadzikowski OFFline profil autora

Autor: Antoni Nadzikowski

Napisz do autora

Artykuły (58) Galerie (38) Średnia ocen (4.81)

Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska

O mnie: Uwielbiam obcowanie z naturą. Lubię historię.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 26

Sortuj komentarze:

Ryszard Jan Zagórski 05.05.2010 19:32

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 69

A ja właśnie jestem na Podlasiu. Odwiedzę Grabarkę, Białystok i okolice. Udam się przez Tykocin w kierunku Torunia. Mam nadzieję, że pogoda mi dopisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Justyna-Maria Bartkowiak 08.04.2010 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 76

Antoś !To co opisałeś ożyło w twoim sercu.Wspomnienia o matce ,ojcu i kochnej siostrze .To co przeżywałeś w tym czasie pozostanie w Tobie do końca życia. Historia jest mi bliska z tym jastrzębiem też przylatywał do nas na podwórko. Obudziłeś we mnie tamte wspomnienia dzięki Antoś . Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadeusz Śledziewski 08.04.2010 19:47

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 63

Antosiu Drogi! Wybacz! Jak mogło mnie pod Twoim - nad podziw wspaniałym - opowiadaniem zabraknąć? Wzruszyłem się! Tak jest mi bliska jego atmosfera, że aż się wstydzę. Choć człowiek nie powinien wstydzić śię swoich słabości i wzruszeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 05.04.2010 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 66

Szczerośc bardzo szybko wyczuwa nieszczerość ... :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.04.2010 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 66

Ludzie starsi upraszczali sobie życie i dla wygody posługiwali się skrótami, lub nazwami jakie sami nadali. Podlasie słynie z tego,że jest tam skupisko wielonarodowościowe ( Litwinie, Ukraińcy, Białorusini, Tatarzy, Polacy, Żydzi ) długo uczyli się nawzajem swoich języków dlatego odczuwalne są wpływy rosyjskie i zniekształcenia mowy. Teraz w większości posługują się poprawną polszczyzną, ale są miejsca, gdzie, jak ktoś nie swojak, to nie ma szans na dogadanie się. Często z takim przypadkiem spotykają się ci, których nie zaakceptują. Pomimo, że naród szczery:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 05.04.2010 20:36

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 72

Antoś , nie uwierzysz, ale (teraz to już Warszawa ) za nic nie wiedziałam co do mnie mówi chłop - w granicach W-wy ... zaczęłam więc powtarzać w rozmowie z nim jego słowa , po jakimś czasie załapałam i chcąc się upewnić , że pojęłam w czym rzecz tkwi ... zaczęłam wyłuszczać istotę sprawy ... On na to - toć przecie cały czas to mówiłem ... :))) Moi partnerzy biznesowi nie mogli posiąść się z podziwu, że Go zrozumiałam :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 05.04.2010 20:26

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 76

W dzieciństwie miałam do czynienia z gwarą z okolic Międzyrzeca Podlaskiego i Białej Podlaskiej. Z tego co zapamiętałam to tylko tyle, że na chłodnik (to taka zupa na kwaśnym mleku) mówiło się w tamtych stronach - chołojec. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.04.2010 20:16

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 96

Widzisz Sławo:) Nie jest to wcale trudne:) Gorzej bywało jak Pani od polskiego, na lekcji słowa takie usłyszała, oj było pisania po lekcjach, było.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 05.04.2010 19:59

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 75

Antoś, strzelam intuicyjnie :))

"chudobę spędzić" - zwierzęta domowe ?
"dźwierki zaprzeć" - drzwi zamknąć ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.04.2010 19:46

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 67

Sławo, przy kolejnym pisaniu, postaram się słownik na końcu zamieścić:) Mowa polska wzięła tu górę, gdybym samym dialektem napisał - nie wtajemniczeni, nijak by nic z tego nie zrozumieli:) Bez urazy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.