Facebook Google+ Twitter

Wspomnienia zabijają

Jest mnóstwo teorii dotyczących wspomnień, mnóstwo pięknych cytatów i innych pierdół. Przyznam się - to nałóg. Wspominam non stop i nie mogę uwolnić się od tego co z nim robiłam tydzień temu ani z kimś innym trzy lata wcześniej.

Dopadają mnie te smutne myśli w wannie, przy komputerze, przy kakao, w szkole, po kolacji i przed obiadem. Smutne, bo wypełnione tęsknotą za tym, co odebrane. To arcycudowne życie czasem daje popalić tym, że nie umiem się cofać w czasie.

Przeżyliśmy wszystko jak należy. Od samego początku - prowadzeni za rękę przez rodziców, aż do teraz, podejmując nasze decyzje. Dobre, złe, to nieistotne; ważne, że nasze. Tak dojrzali doprowadzamy do rozstań, kłótni albo do związków między ludźmi, przyjaźni albo miłości. Zakochujemy się, bo wydaje nam się to na tyle szalone, że ciężko powiedzieć „ale”. Porywani przez emocjonalne wariacje oddajemy się miłości bez reszty. Pochłania nas całych, znikamy dla świata.

I to nie kończy się w momencie, w którym On zabiera swoją maszynkę do golenia z twojej łazienki, dobrze o tym wiesz. Siedzisz, wyprana z jakichkolwiek pozytywnych emocji, patrzysz na drzwi wejściowe, później na telefon, sprawdzasz skrzynkę odbiorczą co chwilę, szukasz jego zapachu na swoich ubraniach, przy każdym zdjęciu wracają wspomnienia. Wracasz do miejsc i do chwil, które zostawiłaś za sobą. Wracają same, wracają niechciane, a jednak potrzebujesz ich.

Wielkie to szczęście, móc wrócić do swych radości chociaż w myślach, choćby dla porównania poznać inne światy. To ciało, to ono wszystko ogranicza i stwarza problemy, których ty - niezwykła kobieto, nie możesz ominąć. Gdyby nie istniało ciało, wróciłabyś do tego z innego miasta i kochałabyś go poza ciałem.

„Mężczyzno, zabierz oprócz ubrań, to co każe mi do ciebie wracać” - chciałoby się powiedzieć. Każdemu wytoczyłabym proces za znęcanie się psychiczne. Każdy z nich nie daje o sobie zapomnieć, nie wiedzieć czemu moja głowa goni ich i wraca do tego, czego już nie może dotknąć. Życie od samego początku nas zadziwiało, nikt z nas nie wziął udziału w próbach. Nikogo nie uprzedzono, że dotknie go ból spowodowany miłością, tęsknota.

Wszystkie pociechy mijają, kiedy wracasz. Jak to ponad pięćdziesiąt lat temu napisała moja ulubiona Szymborska: „nic dwa razy się nie zdarza/ i nie zdarzy. Z tej przyczyny/ zrodziliśmy się bez wprawy/ i pomrzemy bez rutyny./ Choćbyśmy uczniami byli/ najtępszymi w szkole świata,/ nie będziemy repetować/ żadnej zimy ani lata./ Żaden dzień się nie powtórzy,/ nie ma dwóch podobnych nocy,/ dwóch tych samych pocałunków,/ dwóch jednakich spojrzeń w oczy.”. Nic się nie zmieniło.

Mimo to każda życzyłaby sobie powrotu tego dobrego, co w głowie siedzi. Wszystko co mam, jest bowiem zasługą tych, których kochałam i tych, którzy kochali mnie.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: wspomnienia


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.