Facebook Google+ Twitter

Wspomnienie wspaniałej kariery Artura Siódmiaka

Artur Siódmiak to były reprezentant Polski w piłce ręcznej, filar drużyny Bogdana Wenty, która sięgała po srebro MŚ 2007 oraz brąz MŚ 2009, dzięki zdobytej przez niego bramce w ostatnich sek. meczu 1/4 dającej Polsce awans do 1/2 MŚ.

Artur Siódmiak / Fot. Konrad Koźmiński archiwum Menu GroupWprowadzając Biało-Czerwonych do półfinału Mistrzostw Świata w Chorwacji w 2009 roku, Artur Siódmiak jednym rzutem z ponad połowy boiska do pustej bramki w ostatnich sekundach meczu z Norwegią, doprowadził do euforii miliony Polaków, którzy okrzyknęli go "Królem Arturem". Ta bramka była ukoronowaniem jego 20-letniej kariery.

- "Ten gol przewija się na każdym kroku. Był też wiodącym motywem podczas niedawnego benefisu na zakończenie kariery" - Artur Siódmiak przypomina galę piłki ręcznej PGNiG Super Mecz Polska vs Reszta Świata w gdańskiej Ergo Arenie 15 grudnia 2013 roku - "Nic dziwnego, bramka zdobyta w takich okolicznościach zostaje w pamięci. Tym bardziej, że zdobyliśmy wtedy brązowy medal, to był ogromny sukces"

Orły Wenty i Artur Siódmiak / Fot. Konrad Koźmiński archiwum Menu GroupArtur Siódmiak przez lata był filarem drużyny Bogdana Wenty. W reprezentacji grał w cieniu gwiazd światowego formatu, Karola Bieleckiego, Sławomira Szmala, Grzegorza Tkaczyka i innych, tylko dlatego, że był facetem od czarnej roboty, zawodnikiem, który przede wszystkim przeszkadzał rywalom w skutecznym ataku i nie zdobywał przez to wielu bramek. Gol strzelony Norwegom sprawił jednak, że został doceniony. Jedną akcją zapewnił sobie sportową nieśmiertelność.

- "Tak naprawdę wszystko zawdzięczam chłopakom. Z tą ekipą przeżyłem wzloty i upadki. To moja kochana drużyna. Gdybym nie zdobył bramki nie byłoby o mnie tak głośno, ale i tak bym robił to, co robię. Założyłem Akademię Piłki Ręcznej i Fundację, zostałem ekspertem Polsatu Sport, bo chciałem być widoczny w innych obszarach. Ta bramka mi to ułatwiła" - mówi Artur Siódmiak.

Artur Siódmiak podczas swojego benefisu w Ergo Arenie / Fot. Konrad Koźmiński archiwum Menu GroupSiudym był jednym ze szczypiornistów, którzy od początku towarzyszyli Bogdanowi Wencie i Danielowi Waszkiewiczowi w tworzeniu drużyny uwielbianej przez Polaków. Od 2004 roku, kiedy Wenta objął kadrę, panowało w drużynie zupełnie inne podejście do treningu oraz dobry, partnerski układ oparty na szkole niemieckiej i duńskiej. Trener obdarzył zawodników zaufaniem. Tworzyli zgraną drużynę, z przyjemnością przyjeżdżali na zgrupowania. Na początku były problemy ze sprzętem i marketingiem, ale po zdobyciu srebra Mistrzostw Świata w Niemczech, w Polsce zrobiło się głośniej o piłce ręcznej, dostrzeżono jak bardzo widowiskowa jest to dyscyplina i wiele poprawiło się od strony organizacyjnej.

- "Gdyby nie Bogdan Wenta to nie mielibyśmy tak wspaniałej reprezentacji i nie przeżylibyśmy tylu pięknych chwil. Znaliśmy się wcześniej z Bogdanem i Danielem, ale to, co się wydarzyło między nami, było cudowne. Naszą siłą był zespół, byliśmy zgraną paczką. Pomagaliśmy sobie w każdej sytuacji" - wspomina Siudym.

Artur Siódmiak w meczu pożegnalnym w Ergo Arenie / Fot. Konrad Koźmiński archiwum Menu GroupPo przegranych w dramatycznych okolicznościach kwalifikacjach olimpijskich w kwietniu 2012 roku Bogdan Wenta przestał pracować z reprezentacją. Zespół wypalił się. Turniej w Alicante okazał, że konieczna jest zmiana pokoleniowa. Czasem trzeba zrobić krok w tył, by zrobić dwa do przodu. Nic nie trwa wiecznie, zmiana trenera była nieunikniona.

Słynący z twardej gry Artur Siódmiak lubi ostre granie, słucha trash metalu. Uwielbia Matallikę, w telefonie ma ustawiony dzwonek "Enter Sandman", słucha też Slayera.

- "Jestem fanem Metalliki, mam całą ich dyskografię. W tamtym roku byłem na ich koncercie w Niemczech, w lipcu zobaczę ich na żywo w Warszawie. Przed każdym meczem w pokoju hotelowym, który dzieliłem z Lijkiem (Marcinem Lijewskim), leciały kawałki Metalliki: "Master of Puppets", "Battery", "Seek and Destroy". Przeplataliśmy to "Sztuką latania" Lady Pank. Ta mieszkanka metalu i rocka to był sposób, by się naładować, rozpalić ducha walki" - zdradza Siudym.

Artur Siódmiak podczas swojej pożegnalnej gali z Bogdanem Węgrzynkiem i Włodzimierzem Brodiukiem / Fot. Konrad Koźmiński archiwum Menu GroupPochodzący z Wągrowca Artur Siódmiak to były obrotowy reprezentacji Polski w piłce ręcznej, w który z Orłem na piersi wystąpił w blisko 130 spotkaniach zdobywając 101 bramek. Był wychowankiem Nielby Wągrowiec, od 1996 roku grał w Wybrzeżu Gdańsk, gdzie zdobył dwa mistrzostwa Polski (2000, 2001). Później został zawodnikiem luksemburskiego Bascharage, a w kolejnych latach grał w francuskim Saint-Rahael i szwajcarskim Pfadi Winterthur, z którym wywalczył mistrzostwo i puchar Szwajcarii (2007). Ostatnie lata kariery spędził w klubie najlepszej na świecie niemieckiej Bundeslidze TuS N-Luebbeckie. Z Reprezentacją Polski zdobył w 2007 roku tytuł wicemistrza świata oraz brązowy medal MŚ 2009. W 2008 roku wygrał Superpuchar Europy oraz zagrał na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie zajmując 5 miejsce. Karierę zakończył w 2012 roku, ale jego oficjale pożegnanie z kibicami miało miejsce 15 grudnia 2013 roku podczas niesamowitej przygotowanej specjalnie dla niego gali piłki ręcznej "PGNiG Super Mecz Polska vs Reszta Świata", gdzie m.in. zagrał w drużynie dawnych Orłów Wenty przed niemal pełną po brzegi dziesięciotysięczną gdańsko-sopocką Ergo Areną. Obecnie Artur Siódmiak jest ekspertem telewizji Polsat Sport, ale przede wszystkim zajmuje się szkoleniem młodzieży w prowadzonej przez niego Akademii Piłki Ręcznej w Gdańsku oraz organizuje w całej Polsce CAMPy. Takie otwarte treningi promujące piłkę ręczną i aktywność ruchową dzieci odbyły się jak na razie w Gdańsku, Ełku i Płocku.

Anna Figiel

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.