Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27511 miejsce

Wspomnienie z puszczańskich wakacji

Ilekroć jestem w Białowieży pod koniec pobytu wybieram się po pachnące, wyborne miody. Kupuję zwykle u miłej, czarnowłosej dziewczyny czyli pani Moniki. Nigdy nie zawiodłam się na ich jakości, są naprawdę pierwszorzędne, robię zwykle zapas na całą zimę. Specjalnością pani Moniki są m.in. miodowe orzechy i owoce.

Droga do Białowieży prowadzi przez puszczę / Fot. Alicja PionkowskaPuszcza Białowieska, Białowieża i jej urokliwe okolice - dla nas warszawiaków to wspaniałe miejsca. Jest tu wymarzony spokój, czyste powietrze, znakomita woda, tajemnicza puszcza, pola i lasy pełne ziół i kwiatów, jagód, grzybów, śliczne łąki wokół - no i... do Warszawy dość blisko. Do tego wszystkiego mili mieszkańcy - życzliwi, uprzejmi, chętni do rozmowy i snucia opowieści o swoich małych ojczyznach.

Od kilku lat przynajmniej raz w roku i chociaż na kilka dni jadę tam, odpoczywam, zwiedzam i za każdym razem odkrywam mnóstwo pozytywnych zmian. Białowieża (okolice także) w ciągu kilku ostatnich lat wypiękniała, stała Na granicy łąki i puszczy / Fot. Alicja Pionkowskasię miasteczkiem, nie tracąc nic ze swego sielskiego spokoju, pięknej przyrody i ciszy. Może się pochwalić już nie tylko wodociągami i kanalizacją, ale także wyremontowanymi ulicami, nowym ośrodkiem zdrowia, apteką, przybyło różnych sklepików, właściciele budują nowe i odnawiają stare domy, dbając o regionalną architekturę. Latem toną one w kwiatach, a przy ulicy Tropinka na zewnątrz, na ogrodzeniach posesji wiszą tabliczki z nazwami i pochodzeniem różnych kwiatów, ziół. Pod tymi tabliczkami rosną właśnie te rośliny. Ten sympatyczny pomysł uzmysłowił mi, jak wiele nazw różnych znanych kwiatów zapomniałam, a inne właśnie... poznałam.

W Białowieży i okolicach tzw. zwykły turysta może liczyć na co najmniej kilkanaście pensjonatów, w wielu domach gospodarze mają dobrze wyposażone pokoje (z łazienkami) do wynajęcia, jest spory camping. Domy położone są w Białowieża Towarowa - stacja, teraz dla turystów. Pociąg jedzie przez puszczę. / Fot. Alicja Pionkowskaogrodach, otoczone łąkami, polami i oczywiście wokół puszcza. Wiadomo, że turyści chcą zjeść coś niedrogiego, pysznego, regionalnego, coś co będą miło wspominać i może zechcą znowu spróbować.

Zajazd Myśliwski "U Kolarza" w Budach. / Fot. Alicja PionkowskaNa pewno zechcę znowu przyjechać i odwiedzić np. Zajazd Myśliwski „U Kolarza” we wsi Budy, blisko Białowieży. Można tu zjeść oczywiście, jak nazwa wskazuje, pierwszorzędne dania z dziczyzny. Jednak ja nigdzie nie jadłam tak aromatycznego - po prostu wybornie przyrządzonego - żurku. Kto lubi może uraczyć się flaczkami, wspaniała jest też regionalna babka ziemniaczana. Jednak dla mnie ponad wszystko znakomite są tu pierogi z różnym nadzieniem. Moje ulubione to z jagodami, są pachnące, polane pyszną śmietanką, ale... wszystkie są pyszne - i ruskie, i z mięsem dzikim, i z serem i z kaszami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.