Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Wspomnienie... Zdzisław Narbuntowicz

Pozycja materiału w rankingach:

12817 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 35pkt

Oceń:

Wspomnienie... Zdzisław Narbuntowicz


Bywają sytuacje, w których serce i umysł na równi nie przyjmują do wiadomości faktów. Tak było rok temu, Zdzisław odszedł 26 października. Dziś, pozostaje nam wspomnienie...

Zdzisław Narbuntowicz / Fot. M. NarbuntowiczZdzisław Narbuntowicz był dla mnie tatą. Był także mężem i synem. Był człowiekiem o wszechogarniającym umyśle i równie wielkim sercu. Z wykształcenia inżynier elektronik, z zamiłowania dziennikarz, humanista, czasem tłumacz. Imponował wiedzą w wielu dziedzinach, inteligentnym poczuciem humoru, słuchał ciekawej muzyki, jeździł konno, u boku często miał psa. Minimalista, nie lubił przepychu tak w życiu, jak i relacjach, narzucania mu zdania, marzył o domu pod lasem, odpoczywał sam. Często myślałam, że bardzo się różniliśmy, dziś pisząc poprzednie zdanie, uświadamiam sobie, coś zupełnie innego.

W pracy, barwnym świecie dziennikarstwa, był kimś równie wyjątkowym...

"Zdzisław Narbuntowicz w barwnym i zindywidualizowanym świecie dziennikarstwa był kimś zupełnie wyjątkowym. Do Poznania trafił owiany aurą sukcesów na Śląsku, gdzie wszystko, co wiązało się z prasą wówczas - w II połowie XX wieku - było większe i potężniejsze nawet, niż w samej stolicy. Nigdy nikomu z nas o tej swojej organizacyjno - redakcyjnej wyższości nie przypominał. Potrafił jednak swoje katowickie doświadczenia z powodzeniem przenieść na grunt wielkopolski i właściwie wykorzystać.

Zdzisław w praktyce redakcyjnej pracy znał się na wszystkim - wyprowadzenie Go w pole było praktycznie niemożliwe. Jako prowadzący wydanie gazety - a zajmował się tym przez wiele lat - zwierzchnik i partner wprost idealny. Młodszych kolegów nigdy nie strofował, nie narzucał swego zdania. Niezachwianie wierzył w ich umiejętności i kompetencje. Przy tym posiadał nerwy ze stali, Jego spokój i optymizm, którym wszystkich potrafił zarazić i pozytywnie zmotywować, były powszechnie znane. W redakcjach, w których pracował, powierzano Mu zadania trudne i odpowiedzialne. Nie zawiódł nigdy.

Wielu, ja także, zazdrościło Zdzisławowi wszechogarniającego umysłu i prawdziwie renesansowych zainteresowań. Nieraz zastanawiałem się, jak potrafi w ściśle wypełnionym grafiku obowiązków znaleźć czas na uprawianie sportu, ciekawą lekturę, słuchanie niebanalnej muzyki. Jakby i tego było mało, mógł zajmująco, w sposób przykuwający uwagę o swoich pasjach opowiadać i pisać. Na łamach „Gazety Poznańskiej” z powodzeniem upowszechniał informatykę i technologię cyfrową w czasach, gdy wiedza na te tematy dostępna była tylko nielicznym.

Odejście Zdzisława trudno zaakceptować. Wprost nie sposób mówić o Nim w czasie przeszłym. Na każdym, z kim się stykał, wywarł niezatarte piętno. Przyjaciołom, kolegom, znajomym nawet potrafił przekazać coś z siebie samego. Coś, co sprawia, że bardzo nam Go brakuje."

Tomasz Dymaczewski
(źródło: Głos Wielkopolski)

Panu Dymaczewskiemu za te słowa bardzo dziękuje.

wspomnienie Zdzisława Narbuntowicz

Zobacz także:

Marta Narbuntowicz OFFline profil autora

Autor: Marta Narbuntowicz

Napisz do autora

Artykuły (40) Galerie (0) Średnia ocen (4.88)

Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Ryszard Jan Zagórski 16.11.2010 22:22

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 46

Piękne wspomnienie. Tak jakoś życie jest urządzone, że najlepsi ludzie zbyt wcześnie odchodzą. Z pewnością na długo pozostanie w pamięci wielu ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jaruś i Mamka

Jaruś i Mamka 31.10.2010 23:25

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 34

Martuś.Dziękujemy za to wspomnienie.Nam również Go bardzo brakuje.Był naszym najukochańszym wujkiem pod słońcem a mamy najlepszym szwagrem.Często Go wspominamy.Nie odmówił nam nigdy pomocy kiedy Go o to prosiliśmy.Nigdy nas nie zawiódł.Był zawsze pogodny i uśmiechnięty.TAKIM POZOSTANIE W NASZYCH SERCACH.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa Michalak

Ewa Michalak 26.10.2010 23:06

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 31

Dziękuję Ci za piękne słowa. Jesteśmy dzisiaj z Nim i nam też bardzo Go brakuje, bo przecież był cudownym człowiekiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.