Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24126 miejsce

Wstępny raport ws. lądowania Boeinga na Okęciu. Kpt. Wrona niewinny

Nie potwierdziły się pogłoski, jakoby ewentualne zaniechanie kpt. Tadeusza Wrony i jego załogi spowodowało, że Boeing 767 musiał 1 listopada lądować awaryjnie na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie.

Według TVN24.pl w czwartek, 1 grudnia, zostanie opublikowany wstępny raport Polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, dotyczący awaryjnego lądowania samolotu PLL Lot z 1 listopada 2011 r., lecącego ze Stanów Zjednoczonych. Boeing 767 wylądował wtedy awaryjnie w Warszawie, bez wysuwania podwozia.

Z ustaleń ekspertów wynika, że prawdopodobnie zawiniła technika. Mimo że komisja bada ten wypadek od miesiąca, nadal nie ma odpowiedzi na pytanie, dlaczego awaryjny system lądowania nie zadziałał w krytycznym momencie.

W raporcie będzie informacja o "wybiciu" jednego z bezpieczników znajdujących się w kokpicie. Nie doszło jednak, jak podawały media, do "wybicia" bezpiecznika awaryjnego systemu wypuszczania podwozia. "Wybity" został zupełnie inny, odpowiedzialny za kilkanaście różnych systemów. Jak się okazuje, przy wybiciu tego bezpiecznika, niemożliwe jest wysunięcie podwozia, o czym nie wiedzieli nawet producenci samolotu. Teraz członkowie komisji muszą ustalić kiedy i dlaczego do tego doszło. W uzyskaniu odpowiedzi na to pytanie, pomoże system FDR (Flight Data Recorder) i zapisy rozmów w kokpicie.

Najważniejsze jest jednak wniosek komisji, że załoga Boeinga 767, na czele z kapitanem Tadeuszem Wroną (pierwszym pilotem tamtego lotu), dopełniła procedur i zrobiła wszystko co było możliwe, by uchronić pasażerów przed wypadkiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.