Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

112999 miejsce

Wstrętny, seksistowski felieton

Nie jestem przekonany, że feminizm działa pozytywnie na rzecz kobiet.

Wysłuchałem dzisiaj felietonu radiowego red. Beaty Sabały-Zielińskiej. Rzecz dotyczyła ratowników TOPR i obecności kobiet w ratownictwie górskim. Jakież tam padały obrzydliwe seksistowskie zdania.

- to typowo takie samcze, męskie zajęcie.....
- kobietom jest trudniej w takiej pracy.....
- staraliśmy się, by kobiety dźwigały małe ciężary.

Na końcu wypowiadała się ostatnia ratowniczka górska, która działała w latach 80- tych. Stwierdziła, że kobietom jest ciężej w tym zawodzie. Nawet siusianie jest o wiele trudniejsze dla kobiet niż dla mężczyzn w trakcie wyprawy ratowniczej.

I tak się zastanawiam teraz co na to wszystko Magdalena Środa walcząca z przejawami seksizmu, patriarchatu i w ogóle mężczyznami. Pamiętam oburzenie na słowa Pawła Poncyliusza o przyczynach odejścia ze stanowiska PJN Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Co takiego zbrodniczego powiedział Poncyliusz, że został ekskomunikowany z grona ludu europejskiego i naznaczony szkarłatna literą zacofańca?

Stwierdził tylko, że kobiecie posiadającej dzieci w wieku wymagającym opieki Matki trudniej jest poświęcić wystarczająco dużo czasu, by budować partię.

I to ma być herezja ?. Pewnie jestem zacofany ciemnogrodzianin, ale pamiętam, że gdy rozbiłem kolano jako pięciolatek biegłem z płaczem do Mamy, czyli mój instynkt podpowiadał mi, że to u Mamy znajdę pociechę i ciepło w tym trudnym momencie. Tak więc stwierdzenie, że Mama potrzebna jest dzieciom nie jest jakąś fantasmagorią wstrętnych samców. Odnośnie instynktów to Magdalena Środa wprawiła mnie w osłupienie stwierdzeniem, że nie ma czegoś takiego jak instynkt macierzyński, ale co tam ja zacofany niedostosowany do obecnych czasów ciemny chłop.

Niech pani profesor zastanowi się jaki daje oręż do ręki przeciwnikom adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Kiedy para lesbijska będzie walczyć o adopcję dziecka czym to uzasadni?. Przecież po ogłoszeniu teorii nie może już kobieta z takiego związku stwierdzić, że chce być Matką, bo czuje powołanie i ma instynkt macierzyński, pragnie dać miłość dziecku i spełnić się jako kobieta. Profesor Środa właśnie to wszystko odwołała.

Jakoś mi się tak zdaje, że działalność wojowniczek pokroju Magdaleny Środa, czy Kazimiera Szczuka odzierają kobiety z ich najwspanialszych cech. To ciepło i zrozumienie, które dają nam nasze Mamy pamiętamy do końca życia. I w dorosłym już życiu kobiety traktujemy z szacunkiem, podziwem i miłością. Wedle pań walczących to jest złe, a ja uważam, że to piękne !!!.

Jednak ja tylko ciemny, zacofany chłop jestem nieprawdaż?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Feministki to panie, które usiłują udowodnić że tak naprawdę mężczyźni nie są w ogóle do niczego potrzebni. A powinny zająć się walką o równouprawnienie kobiet w krajach, w których go nie ma. Np w arabskich, gdzie przeciętna niewiasta ma kilkanaścioro dzieci i chodzi ubrana w namiot.

Natomiast z tym poglądem, że kobiety są ogólnie słabsze to bym nie przesadzał. Znam dużo pań silnych jak mężczyzna (zresztą o podobnej figurze) i sporo naprawdę słabych mężczyzn. Owe "dolegliwości miesięczne", to też sprawa indywidualna - nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z faktu iż jest to problem cywilizacyjny? Dla pań nie żyjących od pokoleń w cywilizacji jest to drobna dokuczliwość, na którą nie zwracają uwagi tak samo zresztą jak poród. Jeszcze w latach 30 zeszłego stulecia zdarzało się, że kobiety przyjeżdżały na poród na rowerze, a następnego dnia spokojnie szły do pracy.
A co do gwałtów - o tych to piszą, a co gwałtami panów na panach? Temat zbyt wstydliwy by o nim w ogóle cokolwiek gdzieś wspominali...

Komentarz został ukrytyrozwiń
123
  • 123
  • 20.06.2011 13:32

Feminizm działa na szkodę kobiet emancypacja NIE .
Bo EMANCYPACJA nie równa sie =/= Feniminizm. Feminizm to daleko posunięte uprzywilejowanie KOBIET.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko głupiec wypiera się błędów i zaprzecza oczywistej oczywistości, jak mawia klasyk. BARDZO WSZYSTKICH PRZEPRASZAM za koszmarne błędy interpunkcyjne. Mam nadzieję, że nie zaciemniło to głównego przekazu tekstu. Dziękuję za pozytywne przyjęcie materiału. Życzę wszystkim miłego dnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
michałek
  • michałek
  • 20.06.2011 12:07

"Praw natury pan(pani)nie zmienisz i nie bądź pan(pani)głąb"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pewnością wiele tu prawdy i bólu. Dlatego proponuję Partię Kobiet, która tak naprawdę nie ma wiele wspólnego z ekstremą a pomoże nam wszystkim, tak jak Matka ratowała kolano autorowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ja
  • ja
  • 20.06.2011 10:23

Mimo wadliwej interpunkcji, na którą zwrócił/-a uwagę Kolo, stawiam plusa za podjęty temat.
Uważam, że panie feministki nieźle się już pogubiły :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kolo
  • Kolo
  • 20.06.2011 10:10

Ja wiem, że to Pańskie "trzy grosze" ale po znakach takich jak "?" czy "!" nie stawiamy kropki. Podobnie zdanie niedokończone (niedopowiedzenie) oznaczamy maksymalnie trzema kropkami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdasz:-))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, gdzieś w trakcie "walki o równouprawnienie" nastąpiło przegięcie, ale jak dla mnie - emancypacja przyniosła tyleż dobrego co i złego: nie da sie ukryć, że kobieta pracująca-matka, jest trzykrotnie bardziej obarczona obowiazkami od swojego mena. Nic też nie zmieni faktu, że kobieta jest słabsza fizycznie, miewa fizjologicznie regularne dolegliwości, utrudniające z lekka życie (niektórym nawet bardzo) i najzwyczajniej w świecie nie może sie "równać" pod każdym względem z meżczyzną, ponieważ jest...kobietą.
Ekstremalnym przypadkiem "równouprawnienia" sa dla mnie kobiety-żołnierki; dyskretne milczenie na temat ich losu w armii nie zmienia faktu, że sa gwałcone i od czasu do czasu wybucha jakiś skandal na ten temat.
Przykład:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Zolnierki-gwalcone-i-napastowane-przez-kolegow-w-Iraku,wid,11044552,wiadomosc.html?ticaid=1c849
"obiety w amerykańskiej armii, które służą w Iraku i Afganistanie, muszą obawiać się nie tylko bomb i zasadzek wroga - pisze agencja Reuters. Żołnierki są gwałcone i molestowane przez swoich wojskowych kolegów."

W dawnych czasach za armią lokły sie markietanki, spełniające wszelkie służebne role. Współcześnie organizacja zaopatrzenia żołnierzy w jedzenie i czystą bieliznę nie wymaga obecności kobiet. Ale wymaga ich obecnosci konieczność zapokojenia meskiej fizjologii. Jeśli nie ma prostytutek - są pod ręka koleżanki-żołnierki: opory moralno - kulturowe nie u wszystkich działaja jednakowo.
Wzięłam na ząb przykład ekstremalny, ale między armią a kuchnią mieści się cała gama zachowań obu płci; i nic nie zmieni faktu, że natura odarzyła odmiennymi cechami mężczyzn, a całkiem innymi - kobiety.
Zawsze istniały i będa istnieć zajęcia kobiece, których mężczyźni nie podejmą, oraz typowo samcze - z którymi kobietom ani do twarzy ani do natury.
Oczywiscie, istnieją płaszczyzny mozliwych i dopuszczalnych zachowań. Ale bez przesadyzmu! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kobieta - puch marny, Wróbel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.