Facebook Google+ Twitter

Wstrząsająca decyzja amerykańskich rodziców

Wiadomość o bezprecedensowej operacji, dokonanej w celu zatrzymania wzrostu u dziecka nieodwracalnie upośledzonego zaparła mi dziś dech w piersiach.

Fot. PAP/EPA/ashleytreatment.spaces.live.com/blog Dziewczynka, na wniosek rodziców została poddana zabiegom i terapii medycznej, majacej na celu zatrzymanie jej rozwoju fizycznego na poziomie 9 lat. Dziecko, w wyniku tragicznej, lecz nie pierwszej przecież pomyłki natury, jest umysłowo trzymiesięcznym oseskiem. Postępujący rozwój i wzrost oznacza dla opiekunów coraz trudniejszą fizycznie pracę przy bezwładnym, niesamodzielnym, a coraz cięższym niemowlaku.

TVN podając tę wiadomość skonfrontowały postawę rodziców amerykańskiego, przerośnietego niemowlaka z heroizmem rodziców dwóch nieodwracalnie upośledzonych chłopców - rzecz dzieje sie w naszym kraju. Matka jest wciąż pełna nadziei na taki postęp medycyny, który jej dwóm dzieciakom zapewni fizjologiczny rozwój, fizyczny oraz umysłowy.Jednym słowem - matka czeka na cud. Póki co jednak bezwładnych chłopców o wzroście przeciętnego nastolatka trzeba dźwigać: do ubrania, do mycia, karmienia, zmiany pampersów, na spacer i do łóżka.

Fot. PAP/EPA/ashleytreatment.spaces.live.com/blogAmerykańscy rodzice z determinacją i po długim, a zapewne bolesnym namyśle - wszak ich trzymiesięczne niemowlę ma już 9 lat - podjeli decyzję równie heroiczną, jak rodzice polscy. Będą się swym ułomnym dzieckiem opiekować. Ale - jeżeli medycyna tworzy coraz to nowe precedensy, dlaczegóż i taki zaistnieć by nie mógł?

Jak każde wydarzenia w obrębie medycyny, zaistniałe po raz pierwszy, decyzja o zahamowaniu wzrostu fizycznego bez szkody dla umysłowości (bo dla tej nadziei nie ma) wstrząsnęła światem. Tak samo zapewne jak pierwsza transfuzja krwi, której do dziś ludzie pewnego odłamu religijnego nie uznają. Również - jak pierwsze sztuczne zapłodnienie, jak uczynienie matki z kobiety w wieku porozrodczym.

Fot. PAP/EPA/ashleytreatment.spaces.live.com/blogGdyby uznać, w ślad za wypowiadającym się duchownym, że zostały przekroczone bariery medyczno - moralne, należałoby również zadać pytanie o takie same aspekty uporczywego leczenia, podtrzymywania oddechu, sztucznego karmienia, trucia organizmu chemioterapią przy absolutnie inwazyjnym nowotworze, oczekiwania na czyjąś śmierć, aby komuś innemu wszepić organy. Wszystkie tego rodzaju przypadki możnaby uznać za poprawianie Pana Boga, bo przecież kto się urodził musi również umrzeć. Czemuż więc wyrokom boskim się przeciwstawiać?


Nie potępiam amerykańskich rodziców. Raczej jestem pełna podziwu dla ich determinacji. Tak samo podziwiam iPAP/EPA/ashleytreatment.spaces.live.com/blog szanuję tych polskich rodziców, którym kalekie dzieci urosły. Ale - kto będzie je dźwigał jak się ich ojciec zestarzeje albo wyskoczy mu dysk? Kto będzie z takim poświęceniem dźwigał dwóch dorosłych, bezwładnych chłopów po śmierci rodziców?

Być może zestawienie tych dwóch przypadków jest szokujace. Ale, czy trzeźwy do bólu racjonalizm rodziców dziewczynki zasługuje aż na takie potępienie, jakie zostało wyrażone?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Plusik za zajęcie się moralnie trudnym tematem i za unikanie odsądzania rodziców od czci i wiary. Na Onecie podał kotś pryzkład kuzynki, ktora dożyła 27 lat - normalnej postury kobieta o niemowlęcym rozumie, ale o wymaganiach (fizjologia) dorosłej kobiety - pisał, że koszmar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdopodobnie przyhamowuje się hormon wzrostu, biedne dziecko i jeszcze biedniejsi rodzice. Podziwiam ich decyzję "zrównoażonego " o ile można tu użyć takiego słowa, rozwoju. Jak ważna jest rola dokładniejszych badań prenatalnych !

Komentarz został ukrytyrozwiń

chyba zbyt łatwo przychodzi nam rozstrzyganie o moralności i etyce. Ja nie mam zdania na temat tej decyzji, po prostu nie potrafię rozstrzygnąć tak potwornie trudnego dylematu. Na szczęście nie muszę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do sosny - dziękuję za plus. Współczuję, ponieważ zetknęłaś się z cięzkim doświadczeniem.
Decyzja o której mowa podjeta została po raz pierwszy w historii ludzkości i medycyny. Czy podlega dotychczas znanym kryteriom oceny moralności? A może wkroczyliśmy w epokę jakiejś nowej, nie nazwanej jeszcze rzeczywistości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(za tekst +)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, jak sie podnosi 60 kg bezwładnego ciała i wymienia pampersy. Ale to , co oni robią, jest niemoralne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.01.2007 23:31

Najśmieszniejsze są przy tej okazji wypowiedzi "obrońców życia", którzy zarzucają rodzicom dziewczynki "wygodnictwo" (sic!).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak wyżej, plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rodzice zrobili co mogli, to co uważali za najlepsze dla ich dziecka nawet jeżeli sie z tym z nie zgadzamy, to oni od 9 lat wychowują lub opiekują się swoja córką i do nich nalezy decyzja jakie bedą jej przyszłe losy. z ich działań wniskuje tylko że maja zamiar to czynić jeszce przez długie najbliższe lata i nikt kto znalzał sie w ich sytuacji nie powinien ich krytykować

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się, że łatwo jest oceniać zachowanie rodziców jeśli nigdy nie było się w takiej sytuacji.
Nikt nie wie jakby się zachował gdyby to zdarzyło się właśnie jemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.