Facebook Google+ Twitter

Wstyd walczy o przeżycie

Wciąż jest jeszcze obecny i odmieniany przez wszystkie przypadki, lecz jego rola maleje. Wstydzimy się jakby mniej lub inaczej.

Wstyd to jedno z takich dziwnych zjawisk, stanów emocjonalnych, które w mowie potocznej i świadomości społecznej wciąż są mocno zakorzenione. Jego siła oddziaływania jest jednak coraz mniejsza. Nadal dużo się o nim mówi i pisze, ale odnoszę wrażenie, że w mediach najczęściej używa się go jako rodzaj pustego słowa – ozdobnika, które ładnie się komponuje w całości wypowiedzi, ale nie niesie żadnych treści. Czasami jest to np. apel do wybranych osób lub grup społecznych w stylu „Wstydźcie się politycy” lub „Wstydziłby się pan, panie pośle”.

No właśnie, polityka to ta sfera, gdzie wstyd chyba najwcześniej i najszybciej się zdeprecjonował i zmarniał. Politycy wnieśli więc znaczący wkład w upadek wstydu. W efekcie pytanie „Czy politycy się (nie) wstydzą?” należy zdecydowanie do tych, z gruntu retorycznych. W ocenie poczynań polityków pomijany lub lekceważony jest aspekt zwykłego ludzkiego wstydu, a raczej jego braku. Widocznie ten element nie jest zbyt medialny.

Oczywiście, nie możemy zapominać o innych grupach. Sporą cegiełkę, a raczej większość cegieł dołożyli inni celebryci. Działając zgodnie z zasadą „wszystko na sprzedaż”, pozbyli się wszelkich zahamowań, a wstyd zakopali gdzieś głęboko. W efekcie, codziennie zmuszani jesteśmy do słuchania/czytania/oglądania kolejnych życiowych ekscesów całego tłumu celebrytów, który faluje, przepycha się, miesza, podskakuje, rozdeptuje jednych lub unosi na rękach drugich. Nie ma żadnego tabu, wszystko na pokaz, bez żenady i tytułowego wstydu. Towarzystwo poszło z duchem czasu, pilnie naśladując trendy spływające z bogatszych krajów.
Okazuje się, że obecnie nie wypada już się wstydzić, a sam wstyd jest zdecydowanie niemodny.

Czy wszędzie jest tak samo?


Otóż nie. Są bowiem jeszcze obszary, gdzie wstyd trzyma się dobrze. To nasza normalna, zdrowa Polska, pozbawiona owego zadęcia, pustosłowia, pasożytnictwa i szemranych relacji międzyludzkich. Tam normalnie pojmowany wstyd pełni ważną rolę „światła ostrzegawczego”, kształtując normy zachowań. Podkreślam słowo „normalnie”, gdyż zawsze może znaleźć się samozwańczy lider, który będzie starał się narzucać określonej społeczności zupełnie inne normy moralne i społeczne, a w ślad za tym odrębne podstawy do wstydu.
Każda przesada jest szkodliwa, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Wszelkie fanatyzmy, i chorobliwe restrykcje, wyolbrzymiające poczucie wstydu są z gruntu szkodliwe i należy im się przeciwstawiać.

Co ma więc zrobić zwykły obywatel naszego kraju ze swoim wstydem?


Myślę, że powinien zachowywać się normalnie i uczciwie, zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami. Wówczas wstyd będzie gdzieś tam sobie spokojnie w ukryciu krążył, ujawniając się jedynie w stosownych momentach. Naśladownictwo polityków, celebrytów i innych nie jest wskazane. Pozbywanie się wstydu na siłę i walka z nim nie ma sensu, bo pustkę po nim trudno będzie czymś sensownym i zdrowym zapełnić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

„…polityka to ta sfera, gdzie wstyd chyba najwcześniej i najszybciej się zdeprecjonował i zmarniał…”

Brak wstydu w polityce, w moim rozumieniu, to brak honoru. Tylko silne osobowości o sprecyzowanych poglądach etycznych potrafią się wstydzić. Jeżeli w pewnych okolicznościach taka honorowa jednostka zostanie zmuszona do rezygnacji z wyznawanych zasad, to do wyboru ma dwie drogi: albo płynie z falą i udaje, że poświęciła się dla spraw wyższych, cokolwiek by to miało znaczyć, albo wypada z gry.

Niestety, POLITYKA, w obecnym wydaniu, wymaga od swoich wyznawców częstych odstępstw od wyznawanych zasad, a że jej uprawianie wiąże się ze znacznymi profitami, to większość woli udawać, że poniosło ofiarę i przestaje się wstydzić.

Niestety, jeszcze wstydzimy się chodzić do lekarza, co czasami kosztuje życie. Podsumowując powiem, że wstyd jest, tylko nie tam, gdzie trzeba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PIASTOWANIE TAK ZASZTYTNEJ FUNKCJI JAK POSEL R.P ZOBOWIAZUJE DO UCZCIWOSCI I GODNEGO REPREZENTOWANIA NAS WYBORCOW !!!! RZECZYWISTOSC JEST JEDNAK INNA.PRZED WYBORAMI KARMI SIE NAS TZW.KIELBASA WYBORCZA-OBIECUJE SIE WSZYSTKIM WSZYSTKO !!!PO WYBORACH NASTEPUJE ROZCZAROWANIE-POSLOWIE WALCZA O SWOJE UPOSAZENIE I PRZYWILEJE.ODCHODZA KANTY I KANCIKI ABY TYLKO DORWAC SIE DO TEGO TORTU-CZYTAJ PANSTWOWEJ KASY.NIE DZIWIE SIE,ZE POLITYCY NIE CIESZA SIE UZNANIEM ANI SZACUNKIEM SPOLECZENSTWA-I RACZEJ NIE PREDKO TO SIE ZMIENI !!!!!!! <<<<< MAMUT >>>>>>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstyd jest przejawem niezadowolenia z siebie. Niezadowolenia z tego co, świadomie lub nieświadomie zrobiliśmy. I to,według własnej oceny - zrobiliśmy żle. Ale ocenić, co jest złe a co dobre, trzeba znać kryteria. No i te kryteria w moim odczuciu to przyjęte normy moralne, lub inne normy specjalistyczne. Wstyd dotyczy najczęściej, tych moralnych. W tym jest, cały szkopuł. Jeśli morale danej społeczności upada, to wstyd też. Można by rzec: wstyd to wskazania barometru moralności. Jeśli tak jest, jak autor pisze, to jednostki rządowe zajmujące się Kulturą, Moralnością i Etyką powinny się temy zjawisku przyjrzeć bliżej.
Pozdrawiam Serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.