Facebook Google+ Twitter

Wstydzisz się, czy jesteś dumny z prezydenta Kaczyńskiego?

Jakie jest najbrzydsze państwo na świecie? Państwo Kaczyńscy. Takie i podobne dowcipy słyszeli już chyba wszyscy w Polsce. Opowiadamy je na rodzinnych obiadach czy przy piwie. Żartować oczywiście można sobie ze wszystkich i wszystkiego.

W końcu wolność słowa istnieje. Należy sobie jednak zadać pytanie, czy nie przekraczamy tej wolności. Dla niektórych pojęcie to oznacza pisanie i mówienie o wszystkich i wszystkim co i jak się chce. Moim zdaniem rozumieć powinno się to w inny sposób. Mówić i pisać swoje opinie, ale nie przekraczając granicy wolności drugiego człowieka. Wolni jesteśmy do chwili, kiedy inny nie ingeruje w naszą wolność. Rzec można, że prezydent jako osoba publiczna sam zdecydował się na to, że każdy jego krok będzie komentowany, ale niech to będą opinie mające głębszy sens, a nie mówienie o tym, że Kaczyński nie dosięga do klamki w drzwiach.

Niezwykle głośno zrobiło się ostatnio o niemieckiej publikacji w „Die Tageszeitung”. Gazeta przesadziła. Nazwała głowę państwa polskiego „nowym polskim kartoflem”. Niemcy nie przejęli się interwencją ambasady w Berlinie i protestem polskiego rządu. W nowym numerze dziennikarze piszą, że nie zamierzają nikogo przepraszać. Jestem niezwykle ciekawy, jak zareagowaliby nasi sąsiedzi, gdyby w jednej z poczytnych polskich gazet pojawiłby się artykuł nazywający prezydenta Horsta Kohlera „nowym szwabskim burakiem”.

Zachowanie niemieckich pismaków jest niesmaczne i ordynarne. Tyle tylko, że my sami nie jesteśmy wcale lepsi. O tym jak sami naśmiewamy się z Kaczyńskiego już pisałem, a poza tym każdy o tym wie. Ponadto autorka tekstów w „Die Tageszeitung”, warszawska korespondentka twierdzi, że dostaje telefony z wyzwiskami i pogróżkami. Gabriele Lesser wróci do Niemiec zapewne ze stereotypowym wyobrażeniem „polaczków”.

Pytanie, co wobec tego powinien zrobić sam zainteresowany. Otóż prezydent Kaczyński powinien jak najszybciej wyjść z ukrycia w Juracie. Jeżeli rzeczywiście jest chory, to zaraz po odzyskaniu sprawności powinien doprowadzić do spotkania w Weimarze. Najgorszym rozwiązaniem byłoby obrażanie się na cały świat i zaszycie się w rezydencji nad morzem. Lech Kaczyński powinien popracować nad poprawą swojego wizerunku. Najpierw oczywiście powinien zrobić to w kraju. Trudno żeby zdobył popularność za granicą, jeśli śmieją się z niego rodacy. Prezydent musi się zmierzyć z swoim wizerunkiem przestarzałego konserwatysty i nieporadnego dziadka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.07.2007 20:44

a za artykul plusik, zapomnialem :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.07.2007 20:43

Pan Kaczynski kompromituje Polske w swiecie w sposob doskonaly. Nie bylo jeszcze lepszego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby można było wystawiać plusy za komentarze, to Obserwator miałby odemnie bankowo jeden.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2006 22:44

Sądziłem, że to będzie lepsza prezydentura, ale teraz wydaje mi się, że to będzie mało znaczący Prezydent na jedną kadencję. Wydaje się jakiś nieporadny, zagubiony, coś burczący, obrażalski, otoczony jakimiś niemrawymi ludźmi, etc. Szkoda, bo naprawdę spodziewałem się więcej. Może nas jeszcze czymś pozytywnym zaskoczy ??? Duży plus, że zdaje się bronić mniej lub bardziej udolnie polskiej racji stanu. Miałem wrażenie, że Kwaśniewskiemu bardziej zależało na światowej karierze i występom na salonach /co jakoś nie wypaliło/ niż na interesie Polski. Nie sądzę, że Polska jest pośmiewiskiem Europy, bo poza samymi Polakami Polska nikogo nie obchodzi i nikt w Europie nie zadaje sobie trudu, żeby się z Polski wyśmiewać, bo i po co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstydzę się Kaczyńskiego nie w Polsce, ale za granicą

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 05.07.2006 17:06

Problemem prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie jet wizerunek przestarzałego konserwatysty i nieporadnego dziadka, lecz infantylna osobowość oraz doradcy, którzy nie potrafią odzwyczaić go od dziecinnego, przesadnego reagowania na krytykę. Nikt, jak widać, z jego otoczenia nie jest w stanie mu wytłumaczyć, że nie jest on przewrażliwionym na swoim punkcie chłopcem, ale przezydentem sporego, dynamicznie rozwijąjącego się państwa. I jest przede wszystkim prezydentem Polski, który musi realizować polską rację stanu. I nawet silne rozwolnienie nie jest wytarczającym wytłumaczniem rezygnacji ze spotkania. Powoli, z powodu takich zachowań stajemy się pośmiewiskiem Europy. Warto pamiętać także to, co triumfalnie ogłosił Jarosałw Kaczyński, w czasie kongresu PiS, który odbył się w Łodzi. Powiedział o odzyskaniu MInisterstwa Spraw Zagranicznych. Jesli na tym polegać ma wielkie polityczne zwycięstwo na polu międzynarodowym, to cicho modlę się o jakąś klęskę. Pozoli to wielu ludziom odzyskać równowagę psychiczną. I na koniec, przypomnijmy sobie ile razy już Lech Kaczyński w ciagy kilku miesięcy swojej prezydentury "dyplomatycznie chorował" Jeśli utrzyyma tę dynamikę, to będzie to najmniej zdrowa prezydentura w okresie gasnącej podobno III RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.