Facebook Google+ Twitter

Wszyscy jesteśmy detektywami - "Szalone nożyczki" w Ostrowcu

Pierwszego dnia wiosny rozpoczęły się w Ostrowcu Świętokrzyskim kolejne Ostrowieckie Prezentacje Teatralne, które potrwają trzy dni. Święto Melpomeny w przemysłowym mieście nad Kamienną rozpoczęły "Szalone nożyczki" Paula Pörtnera, realizacja Teatru Bagatela z Krakowa.

Od lewej: Przemysław Redkowski, Łukasz Żurek, Adam Szarek i Aleksandra Godlewska w scenie z "Szalonych nożyczek". / Fot. Krzysztof KrzakFarsa niemieckiego dramaturga rozgrywa się w salonie fryzjerskim, który nazywa się "Szalone nożyczki". I taki właśnie typowy salon, niezwykle realistycznie odtworzyła na scenie Joanna Schoen. Prawdziwa jest pianka do golenia, woda, którą pracownica myje włosy klientce, suszarki... Zakład mieści się na parterze starej kamienicy, w której mieszka słynna pianistka, Izabela Richter, ofiara zabójstwa dokonanego nożyczkami pochodzącymi z rzeczonego salonu. I to właśnie morderstwo jest główną osią kryminalnej intrygi sztuki w reżyserii Marcina Sławińskiego.

Jak to zwykle bywa w sensacyjnych historiach, rozpoczyna się śledztwo prowadzone przez komisarza Dominika Kowalewskiego (w tej roli występuje Łukasz Żurek) i jego asystenta, gamoniowatego Michała Tomasiaka (Marcin Kobierski). Podejrzanymi są wszyscy pracownicy i klienci "Szalonych nożyczek". Nietypowy jest jednak jego przebieg, bowiem równoprawnymi uczestnikami dochodzenia są wszyscy widzowie (a ci w Ostrowcu Świętokrzyskim nie zawiedli). Podczas rekonstrukcji wydarzeń prowadzonej przez policjanta, mają oni możliwość, a nawet obowiązek korygowania nieścisłości i prób zafałszowania prawdy przez podejrzanych. Dlatego przedstawienie trzeba śledzić niezwykle uważnie, już od pierwszych chwil, nawet podczas wchodzenia do sali widowiskowej i zajmowania miejsc. Śledztwo trwa nawet podczas przerwy, gdy w foyer inspektor Kowalewski rozpytuje widzów "na okoliczność" popełnionej zbrodni. W tym czasie aktorzy nie schodzą ze sceny, a pilnuje ich Tomasik. Widzowie mają też możliwość zadawania pytań bohaterom sztuki. Oni też rozstrzygną w głosowaniu, kto jest zabójcą słynnej pianistki, lubiącej manipulować ludźmi.Ewa Mitoń i Marcin Kobierski w scenie z "Szalonych nożyczek". / Fot. Krzysztof Krzak

Dodatkową atrakcją dla widzów jest to, że realia sztuki dostosowane są do miejscowości, w której właśnie występują aktorzy krakowskiej Bagateli. Podczas wizyty w salonie fryzjerskim klienci czytają miejscową gazetę, podają autentyczne adresy (w opisywanym przedstawieniu ostrowieckie: ulica Bałtowska, Opatowska, Okólna czy Osiedle Sienkiewicza, które tak jak w rzeczywistości nazywane jest osiedlem "czerwonych bloków"), a nawet nazwisko miejscowego mecenasa. Najmocniejszą stroną spektaklu "Szalone nożyczki" jest aktorstwo. Swój ogromny talent charakterystyczny wykorzystuje w pełni Ewa Mitoń, grająca panią Dąbek, żonę posła, który "nic nie robi". Równorzędnym jej partnerem jest Adam Szarek w przerysowanej, jak przystało na farsę, kreacji fryzjera - geja, Antoniego Wziętego. Przekonujący jest Przemysław Redkowski jako gburowaty Edward Wurzel. Warto też zwrócić uwagę na Aleksandrę Godlewską, która gra Barbarę Markowską (gestem, miną) nawet wtedy, gdy nie znajduje się na pierwszym planie.

W tym spektaklu, pozbawionym tak zwanych "nazwisk", znanych z seriali, nie ma żadnej roli zagranej byle jak. Wszyscy aktorzy tworzą zgrany zespół, doskonale reagują na siebie (czasem aż do wzajemnego "gotowania się" i zaskakiwania) oraz na to, co podsuwają im widzowie - świadkowie śledztwa. Prowadzą też dialogi z widzami, którzy zabierają głos w dochodzeniu kryminalnym. Myślę, że tylko rzeczywiście wytrawni artyści mogą sobie pozwolić na udział w takim spektaklu opartym w dużej mierze na improwizacji. Aktorzy Teatru Bagatela stanęli na wysokości zadania, przez co grane przez nich przedstawienie to ponad dwugodzinna dobra zabawa na najwyższym poziomie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Anna Sąpińska
  • Anna Sąpińska
  • 24.04.2012 21:40

Byłam na tym spektaklu razem z klasą i muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona. Takiego widowiska jeszcze nie widziałam, ubaw przez bite 2 godziny. Gra aktorów na najwyższym poziomie, wszystko idealnie dopracowane i improwizacja. W każdym momencie zagrane niesamowicie! Polecam i zachęcam do obejrzenia. Nie da się opisać słowami takiego spektaklu!

Komentarz został ukrytyrozwiń
fajne
  • fajne
  • 22.03.2011 15:40

wybieramy się na ten spektakl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie się zapowiada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.