Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58880 miejsce

Wszyscy jesteśmy Jamesami Bondami

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2012-04-19 16:19

Technika jest niczym alpinista – zdobywa kolejne szczyty, gdy wydaje się, że poprzedni był najwyższy. I tak: pierwsze komputery-szafy – szczyt techniki; kalkulator – Tatry, komórka – Mont Blanc; laptop – Mount Everest...

Połączenie tych wszystkich wynalazków w jeden kieszonkowy komputer otwiera przed nami nowe horyzonty, a także pomysły na nietypowe ich wykorzystanie.

Trwająca miniaturyzacja sprzętowa kusi zdobywców świata: monitory kieszonkowe (pieszczotliwie o tabletach) albo smartfony (czyli komórki z aparatem, GPS-em, odtwarzaczem multimediów, internetem, systemem operacyjnym, aha i jeszcze umiejące zadzwonić i wysyłać MMS). Ot – mamy cały glob w kieszeni. Intersująco wyglądają też rzeczy towarzyszące nam na co dzień, które można użyć na różne sposoby. Jeśli chcecie odkryć w sobie nie tyle „tożsamość Bourne”, ale żyłkę asa wywiadu, to nie trzeba kończyć żadnej szkoły lub wydawać majątku. Wystarczy lekko zmodyfikować przedmioty dnia codziennego... Jak więc zostać tajnym agentem przy pomocy kawałka plastiku, książki, metalu i kalkulatora?

Kiedyś popularne były okulary z wewnętrzną lustrzaną warstwą w rogach lewego i prawego szkiełka. Gdyby dzisiaj je lekko zaktualizować – zamiast lustra użyto by kamerkę i ekranik LCD (podobnie jak w lusterkach samochodowych, gdzie odtwarzany jest widok z tyłu samochodu). Jeszcze tylko kabelek USB, urządzenie do wirtualnej podróży jak w Matrixie czy Johnym Mnemonicu i możemy być kim marzymy. Ale zejdźmy na ziemię, tam też są ciekawe „szczyty” techniki.

Dla szpiega samo wyjście na ulicę może być wyzwaniem (nie tak traumatycznym jak dla detektywa Monka…) – ryzykuje on zdemaskowanie, tym bardziej, że wrogowie zapewne umieją już obsługiwać Street View w Google Maps. Akurat za oknem słoneczny dzień, więc kominiarka rzuci się nawet w oczy Tomaszowi Jacykowowi… Najlepiej założyć wtedy Okulary Incognito – ten gadżet 2w1 chroni oczy przed UVB, a gdy uczestniczymy w pościgu miejskim, fotoradary nie poznają naszej tożsamości, bo okulary przypominają czarny pasek nanoszony na oczy podejrzanego (czasem my sami chcemy przemknąć niepostrzeżenie, tak też samo bycie szpiegiem zależy od okoliczności). Takie okulary to dobry patent dla szpiega, ba, od razu objęty jest programem ochrony świadków.
(Błażej Polcyn)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.