Pozycja materiału w rankingach:
Każdy z nas coś kupuje. Codziennie. Autorom Wiadomości24 udało się stworzyć wielką społeczność dziennikarską. Jestem pewien, że jesteśmy też w stanie dać czytelnikom to, co dla nich równie ważne - rzetelne i wiarygodne oceny towarów.
Nie każdy z nas, mimo rejestracji w w serwisie, czuje się na siłach pisać materiały dziennikarskie. To zrozumiałe. Za to każdy jest w stanie opisać, z czego codziennie korzysta i co sam kupuje. Od miksera, aparatu fotograficznego, po rower i samochód, jeśli tylko wspólnie opracujemy czytelne i w miarę szczegółowe kryteria zapisu takich konsumenckich testów. Jakie cechy powinny być opisane, w jakiej objętości, na jakie kategorie podzielić takie testy... Czy i jak klasyfikować jakość usług? Wszystko to - myślę - ustalimy wspólnie.Zobacz także:
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.98)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Kowalski 12.03.2011 00:30
Jest, nie da się ukryć. To szansa na stworzenie prawdziwego ruchu konsumenckiego.
Ratomir Wilkowski 25.02.2011 18:41
Taka żywiołowa i emocjonalna dyskusja - coś w tym musi być... :)))
Tomasz Kowalski 23.02.2011 22:51
Dublowanie na pewno nie, ale adres, by spytać o możliwości współpracy... Na pewno tak.
Tomasz Kowalski 23.02.2011 22:06
Poradnik kupującego, zestaw praw i uprawnień? Doskonały pomysł. Kaźdemu z nas tego typu informacje, zwłaszcza strawnie podane, na pewno się przydadzą. Nie darmo kompendium takie powstało w urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich, śp. Janusza Kochanowskiego. "Codziennik prawny" to przewodnik po zwykłych, zdawałoby się czynnościach dnia powszedniego. Może z zawartości uda się nam skorzystać.
Rajmund Czok - Frankfurt/M 23.02.2011 18:14
Przeczytałem raptem kilka komentarzy, resztę pominąłem, traktując jako zwykłą zadziorność wobec Autora i jego dość istotnego tekstu. Ale do rzeczy, według mnie bardziej przydałoby się – wzorem zagranicznych czasopism – poinstruować zwykłych zjadaczy chleba o przysługujących im prawach i obowiązkach w razie reklamacji, zwrocie towaru lub sprzętu, łącznie ze zwrotem gotówki. Pod tym względem kraj nasz w żadnej mierze nie dorównuje jeszcze Zachodowi. Dam przykład z mojego tutejszego podwórka. Jako dziennikarz (z legitymacją prasową uznaną i zatwierdzoną przez niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych) korzystam wszędzie z przywileju, czyli rabatu prasowego. Obojętnie, co bym nie kupił – pralkę, telewizor, nawet samochód, firma udziela mi „Presserabatt”. Dla przykładu kilka dni temu kupiłem markową kamerę cyfrową, nie płacąc za nią ani centa podatku (Mehrwertsteuer). Dzięki rabatowi zaoszczędziłem ponad 100 euro. Kamerę mam prawo zatrzymać przez 4 miesiące, po upływie tego czasu bez problemu zwrócić (bez podania przyczyny), porto zapłaci firma, lub zapłacić. Do rachunku dołączona będzie wtedy także 3-letnia gwarancja z prawem do dalszej reklamacji. Tak jest na Zachodzie, a w Polsce…? Tutaj należy się rozsądny (czytaj: wnikliwy) komentarz.
Jerzy Wróbel 23.02.2011 09:58
Panie Kowalski, w sieci istnieje około miliona nazw produktów poszukiwanych przez internautów. Każdy z nich ma kilkanaście typów, odmian i typoszeregów. Jak porównać "wypasioną" golarkę od Brauna, która goli, strzyże, obcina, przycina, wycina i docina i masuje jednocześnie z tej samej marki produktem o innych parametrach?
Jak porównać notebooka najnowszej generacji z innymi tej samej klasy, ale wyposażonych w podzespoły innego producenta. Jest tego tak dużo, że trudno to ogarnąć.
Istotne jest to, czego szuka zainteresowany. Trudno porównywać dwie różne chociaż podobne rzeczy. Jest tego tak dużo, że obawiam się, że ten dział bedzie powstawał całe lata i nigdy nie dogoni tych, którzy siedzą w tym od dawna.
Alicja Pływaczyk 23.02.2011 08:35
;)
Lepszy ten konsumencki test niż te łapska (ogromniaste i kolorowe), które "testują" komentarze, ukrywając niektóre bez uzasadnienia, ale doskonale reklamując zabawę w ciuciubabkę, kiedy ukryty tekst komentarza każdy czytelnik (i zalogowany i nie zalogowany) może odkryć.
DO, jako użytkownicy, w pewnym sensie są konsumentami w24 - więc testujmy może w pierwszym kroku usługi projektowo - programistyczne z najbliższego "podwórka".
Palikotopodobny 23.02.2011 08:26
@levy - coś mnie się wydaje, że przejrzałeś intencje redakcji. Wymieniając mnóstwo nazw towarów wpływamy na pozycjonowanie strony. Tak, tu chodzi wyłącznie o kasę.
Ratomir Wilkowski 23.02.2011 08:13
Mam mieszane uczucia i kilka watpliwości... Ale jak się nie spróbuje, to się nie przekona... W końcu np. w przypadku recenzji książek jakoś się to chyba sprawdza?
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +253)