Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42537 miejsce

Wszyscy "oblali" egzamin z Amber Gold

Sprawa Amber Gold przycichła. Były prezes cieszy się wolnością; nie znaleziono podstaw do jego zatrzymania. Ktoś z elit zauważył, że w tym wielkim szwindlu "kasowym" – winni są ludzie. Bo nikt im nie kazał tam iść i dawać swoich pieniędzy.

Sprawa Amber Gold wybuchła niemal znienacka. Nic dziwnego. Przez trzy lata ludzie słyszeli o złotych górach złota, w złotej firmie Amber Gold, więc szary obywatel i cichy ciułacz, nie był w stanie przypuszczać, że coś złego wisi w powietrzu. A powietrze wokół firmy dopiero od lipca br. mocno gęstniało. Im mocniej, tym częściej i pewniejszym tonem, jej prezes mówił przez mikrofony o silnej pozycji firmy i swojej. W celu podbicia atutów, w dowodzeniu, że nie jest źle, reklamy pokazały górę złota w złotym majątku złotej firmy, prezesa Marcina P.

Wrzenie zaczęło się w lipcu. Pod pokrywą złotej Amber Gold dawały o sobie znać odgłosy groźnego bulgotania. Gorączka wybuchła w sierpniu. Najpierw był wielki szum i hałas, a po trzech dniach zapadła cisza. Wcześniej Marcin Plichta zdążył jeszcze oskarżyć ABW o podrywanie mu autorytetu i niszczenie dobrego imienia firmy. Ogłosił o istnieniu spisku przeciwko jego działalności i niecnych zamiarach służb. Ostro obwiniał ataki Komisji Nadzoru Finansowego, która ma wrogie zamiary wobec jego działalności. Złożył w tych sprawach skargi i doniesienia właściwym organom państwa.

Wreszcie ruszył, z natarciem fali huraganu, system kontroli sił specjalnych i prokuratury. Natarcie poszło w kierunku domu i 14 siedzib Amber Gold. Wkroczyło do nich 50 agentów ABW. Właściciel potulnie mógł obserwować i patrzeć na ich wprawne ręce. Zabierali i wywozili do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku stosy papierów mogących służyć rozwikłaniu podejrzeń o wielkie przestępstwo finansowe.

Na ten dzień trzeba było czekać pełne trzy lata. Trzeba było też takich poświęceń, jakie wnieśli do sejfów parabanku Marcina P. – drobni, średni i więksi posiadacze oszczędności. To oni, przez trzy lata istnienia wątpliwej od początku, z punktu widzenia prawa, firmy, budowali swoimi marzeniami, przysłowiowym "groszem" i szczerymi, choć płonnymi nadziejami, jej finansową potęgę. Teraz rwą włosy z głowy, bo zamiar był szczery, lecz skutek grobowy. Bo chcieli mieć wiele, a mają ceregiele. W końcu, jak zawsze, gdy wejdziesz w interes z cwaniakiem - dostaniesz figę z makiem.

Ktoś z elit był uprzejmy zauważyć, że w całym tym wielkim szwindlu winni są ludzie. Bo nikt im nie kazał iść do Amber Gold i dawać swoich pieniędzy. A w demokracji każdy obywatel ma ponoć prawo wyboru – może robić co chce i nieść swoje oszczędności do takiej firmy, jaką wybierze. Parabanki to też objaw demokracji. Są, bo mogą być. Bo nawet w tak długiej i wielkiej demokracji, jak Ameryce, działają.

Amber Gold, w swoim rodzaju, jest pierwszą tego typu i na taką skalę piramidą parabanku w Polsce. Przy niej wszystkie wcześniejsze afery, jakie wstrząsnęły krajem, były zaledwie drobnym cieniem naszej demokracji. O ile można było w każdej z afer czynić zarzuty wobec państwa i jego instytucji, za pobłażliwość wobec prawa, o tyle w przypadku Amber Gold trzeba powiedzieć jasno: to klęska państwa i jej służb, w tym głównie wymiaru sprawiedliwości!

Gdzie były sądy, przy wydawaniu kolejnych z siedmiu wyroków, jakie uzbierał na swoje konto Marcin P.? Gdzie były siły organów ścigania – policji, prokuratury i ABW, gdy na ich oczach grał na nosie dwudziestoparoletni absolwent liceum ekonomicznego, mając bank z milionami w kasie, której de facto nie miał prawa mieć? Gdzie był Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta? Gdzie były instytucje nadzoru i kontroli, gdy na ich oczach prokurator z Gdańska-Wrzeszcza umarzał kolejne doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez tegoż absolwenta liceum?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

@ Marek Chorążewicz

Mnie zawsze zastanawia przy takich okazjach granica.

Granica mianowicie tego, kiedy np prof Balcerowicz zmieniłby zdanie.

Wtedy, gdyby chodziło o plajtę Banku Spółdzielczego, Jednego z Prężnie Działających Banków, czy dopiero PKO BP ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
dla emerytów
  • dla emerytów
  • 21.08.2012 21:45

W AMBER GOLD lokowali pieniądze tylko bogaci emeryci , :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Politycy, którzy chcą dokopać rządzącym, wrzeszczą o odszkodowaniach dla poszkodowanych przez Amber Gold. Najwybitniejszy finansista znad Wisły, OMC laureat Nagrody Nobla, pan profesor Leszek Balcerowicz, też uważa niedoszłych multimilionerów winnych, za swoją niedolę. Podaję linki do poczytania:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12275316.html

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/leszek-balcerowicz-o-amber-gold-nie-bronic-ofiar-amber-gold_273507.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 21.08.2012 17:36

Dobry tytuł."Wszyscy oblali".Więc zapewne "wszyscy" są winni.No proszę, a niektórzy naiwnie sądzili że winni są rządzący i ich rodziny uwikłani w "interesiki" z Amber Gold.Czy nie tak czasami wygląda rozmywanie odpowiedzialności??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki "fenomen XXI wieku"? Przez wieki to była norma na świecie, a przez jakiś czas mieliśmy (i na szczęście jeszcze mamy) do czynienia z fenomenem demokracji i w ogóle posiadaniem jakiegokolwiek wpływu na rządzących. Tak na marginesie owi "drobni ciułacze" wpłacali sumy od 15 000 złotych w górę, a rekordzista zainwestował 3,2 mln złotych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To fenomen XXI Wieku! Przywłaszczyć sobie przez wąską grupę ludzi urzędy władzy! Zapewne przez układy mafijne. No bo jak można to rozumieć?! Skoro "serwuje" się przepisy prawa przeciwko narodowi polskiemu i podatnikom?! Tworzy się chore prawo?!
Raz nie udało im się sprywatyzować lasów państwowych, odczekali aż społeczeństwo zmięknie i znowu leży w szufladzie sejmowej projekt prywatyzacji i rozgrabienia lasów państwowych! Takie coś, to mogą robić ludzie bez rozumu i bezgranicznie zachłanni! A społeczeństwo będzie chodzić po "bruku" a o kontakcie z przyrodą niech sobie wybije z głowy! Tylko dzieci Belzebuba potrafią tak robić. Oczywiście nie ci, co postawią sprzeciw.
.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 21.08.2012 13:26

Służby tajne wraz z Platformą szybko starają się wyciszyć sprawę. To nie będzie takie łatwe.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Veto! Zdali egzamin celująco jako "Towarzystwo Wzajemnej Adoracji". Chyba jeszcze zostało coś do "sprywatyzowania", no nie?!

Komentarz został ukrytyrozwiń
elf
  • elf
  • 19.08.2012 17:25

Wywiad i kontrwywiad " rozbroił " Maciarewicz .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.