Facebook Google+ Twitter

Wszyscy są równi, a niektórzy równiejsi, czyli AC Milan

Wczorajszy werdykt włoskiego Sądu Apelacyjnego w sprawie wielkiej afery korupcyjnej, w której zamieszane są wielkie firmy Serie A, zdaje się potwierdzać ową słynną orwellowską maksymę...

Wyroki ogłoszone przez włoski wymiar sprawiedliwości w połowie lipca, w ocenie wielu ekspertów, były bardzo surowe. Najbardziej "ucierpiał" Juventus Turyn, którego, nie dość że zdegradowano do Serie B (odpowiednik II ligi polskiej), to już na początku sezonu obarczono 30 punktami ujemnymi,. W praktycznie uniemożliwiało to walkę o przyszłoroczny awans do wyższego szczebla włoskich rozgrywek. Podobny los spotkał Fiorentinę oraz Lazio, z tym że musiały by one odrabiać kolejno 12 i 7 punktową stratę.

Stosunkowo najmniej dotkliwą karę nałożono na AC Milan, który, choć nałożono na niego karę 15 ujemnych punktów i wykluczono z rozgrywek Champions League, to pozostał jednak we włoskiej ekstraklasie.

AC Milan, a w szczególności postać jego prezesa - byłego premiera Włoch oraz magnata medialnego - Silvio Berlusconiego, od wielu lat wzbudza wiele kontrowersji w światku włoskiej i światowej piłki nożnej. Wczorajszy werdykt Sądu Apelacyjnego, który orzekł, iż "Rossoneri" obarczeni zostaną jedynie 15 punktami karnymi, a co ważniejsze, będą mogli przystąpić w tym sezonie do rywalizacji w Lidze Mistrzów, zdaje się w pełni potwierdzać powszechnie panujące we Włoszech opinie. To dzięki wpływom Berlusconiego, jego drużyna zawsze wychodzi praktycznie bez uszczerbku z każdej, nawet największej opresji.

Smaczku całej sprawie niewątpliwie dodaje fakt, iż Berlusconi, w swojej polityczej karierze wielokrotnie oskarżany był o korupcję. W jednej z najważniejszych spraw, prokuratura zarzuciła mu iż, w 1985 r. przekupił wymiar sprawiedliwości, uniemożliwiając przejęcie przez konkurencję państwowej sieci supermarketów.

Nie jestem kibicem AC Milan, bardziej interesują mnie poczynania jego odwiecznego rywala "zza miedzy" - Internazionale FC, który w całej aferze nie brał udziału. Jednakże moją intencją nie jest tutaj podważanie wielkiej historii słynnego włoskiego Milanu, a jedynie zwrócenie po raz kolejny uwagi na to, iż klub kierowany przez człowieka, który wielkrotnie popadał w konflikt z wymiarem sprawiedliwości (w szczególności jeśli chodzi o sprawy o charakterze korupcyjnym), przez lata będzie musiał starać się naprawiać swój nadszarpnięty autorytet. Teraz Milanowi się udało wyjść cało z opresji, ale przy następnej aferze (czego całej piłce nie życzę) może już tak wesoło nie być...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szefo !
  • Szefo !
  • 25.08.2006 17:28

i mowi to wielki fan INTERU !!!!!!! zenada !!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.