Pozycja materiału w rankingach:
Łagodny klimat Wysp Kanaryjskich i bezustannie świecące słońce, sprawiają, że listopadowe święta przebiegają w innym nastroju, bardziej radosnym i pogodnym niż w Polsce. Jest jeszcze gorąco, bowiem temperatura w listopadzie wynosi +22 stopnie.
W okresie tych świąt groby przyozdabia się, jak na całym świecie, kwiatami i świeczkami. Na cmentarzach Wysp Kanaryjskich naturalny ogień nie jest popularny, został zastąpiony przez lampki elektryczne, dlatego tam też jak u nas, znicze czy lampki są symbolem pierwszych dni listopada. Symbolizują światło, które rozjaśnia duszom drogę do nieba. 
Zobacz także:
Artykuły
(98)
Galerie
(108)
Średnia ocen
(4.82)
Miejscowość: Frankfurt | Kraj: Niemcy
O mnie: "Kobieta Renesansu" napisano o mnie, bo spełniam się w wielu dziedzinach. Od 1987 mieszkam w Niemczech. Moje zawody: magister wychowania fizycznego, rehabilitantka, fizjoterapeutka, trenerka relaksacji, terapeutka poradnictwa życiowego,... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 05.11.2010 18:15
Cóż mam napisać? Poprzednicy w komentarzach wyrazili to, o czym chciał bym napisać, od siebie dodam tylko tyle,że ciekawy artykuł i zasługuje na 5* :)
Piotr Wierzbicki 02.11.2010 18:00
Isabell, bo tak właśnie być powinno!
Andrzej Szelbracikowski 31.10.2010 10:18
Zachowaj Twoje Wyspy Kanaryjskie w Sercu - jak dotychczas; w ten sposób jesteś bogatsza Isabello a i my - Twoi czytelnicy - dowiemy się zawsze czegoś nowego *5 Pozdrawiam serdecznie
Rajmund Czok 30.10.2010 18:00
Taka jest prawda... co kraj, to inny obyczaj. W indiach ciało zmarłego spala się na stosie drewna.
Ratomir Wilkowski 30.10.2010 17:03
> Pięknie wyglądają te cmentarze.
..Tylko często do grobu swoich bliskich trza się dostawać po drabinie... ;)
Małgorzata Najda 30.10.2010 16:19
Pięknie wyglądają te cmentarze. Trochę szkoda, że wdowy muszą chodzić w czerni do końca życia to przygnębiające.
Isabella Degen 29.10.2010 13:34
Muszę zdradzić jeszcze jedną tajemnicę tego pochówku. Przed zamurowaniem trumny w niszy, wrzuca sie tam sporą ilość wapna palonego, aby nastąpił szybszy rozkład ciała bez procesów gnilnych. To wszystko jest konieczne ze wzg. na panującą temperaturę powżej +21 stopni. Nie chciałam tego rozszerzać w tekście, ale widzę duże zainteresowanie tematem, więc uzupełniam.
Nie ma to związku z oszczędnością, teren wysp to skały i trudno jest kuć grobowce. Dawni osadnicy Guanczowie chowali swoich zmarłych w jaskiniach. Do dziś można zobaczyć zmumifikowane ciała w muzeach kanaryjskich.
Na południu Hiszpanii, w południowych Włoszech są podobne cmentarze i w podobny sposób pochówku.
Stefania Najsarek 29.10.2010 13:24
Przeżywamy te dni pogrążeni we wspomnieniach. Towarzyszy temu smutek, że
drogich nam osób już z nami nie ma. Wierzący mają pewność(?), że kiedyś się z nimi spotkają. Wszyscy pamiętamy o grobach bliskich i powinniśmy też o mogiłach tych, o których nie ma już kto pamiętać, stawiając symboliczny znicz.
Izo, z Twojego opisu wynika, że na Kanarach dni te spędzane są w nie tak przygnębiającej atmosferze jak u nas. Może to lepiej, bo czcić pamięć, to nie znaczy opłakiwać. Bardzo interesujący artykuł.
Ewa Szafranowicz 29.10.2010 12:32
Ciekawy tekst, dzięki pani Isabello za poszerzenie moje antropologicznej wiedzy:)
Ratomir Wilkowski 29.10.2010 09:13
> Bardzo ciekawy tekst i zdjęcia w podobny sposób chowani są zmarli w Hiszpanii.
Może własnie dla tego, że "Katolicyzm na Kanarach liczy dopiero około 500 lat i przyszedł na wyspy wraz z konkwistą hiszpańską pod koniec XV wieku." Przy okazji - tak wygląda geneza obchodów święta Zaduszek u nas: link
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +366)