Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11875 miejsce

Wszystkich Świętych i Zaduszki na Wyspach Kanaryjskich

Łagodny klimat Wysp Kanaryjskich i bezustannie świecące słońce, sprawiają, że listopadowe święta przebiegają w innym nastroju, bardziej radosnym i pogodnym niż w Polsce. Jest jeszcze gorąco, bowiem temperatura w listopadzie wynosi +22 stopnie.

Tradycyjne hiszpańskie grobowce. / Fot. Wikimedia Commonos W okresie tych świąt groby przyozdabia się, jak na całym świecie, kwiatami i świeczkami. Na cmentarzach Wysp Kanaryjskich naturalny ogień nie jest popularny, został zastąpiony przez lampki elektryczne, dlatego tam też jak u nas, znicze czy lampki są symbolem pierwszych dni listopada. Symbolizują światło, które rozjaśnia duszom drogę do nieba.

Kanaryjczycy nie są zbyt zagorzałymi katolikami. Katolicyzm na Kanarach liczy dopiero około 500 lat i przyszedł na wyspy wraz z konkwistą hiszpańską pod koniec XV wieku.

Wszystkich Świętych praktykowane jest jak wszędzie w Europie. Rodziny odwiedzają groby, jednak nie tak tłumnie jak w Polsce. Na cmentarzach w te dni jest więcej ludzi niż zwykle. W oczy rzucają się sylwetki wdów kanaryjskich. Ubrane zawsze na czarno (w szczególności starsze pokolenie) po śmierci małżonka, z reguły noszą czerń do końca życia, a na piersiach wielki medalion ze zdjęciem zmarłego.

Cmentarze na wyspach wyglądają zupełnie inaczej niż w Polsce. Zmarłych nie chowa się w grobach ziemnych lecz w murowanych niszach przypominających regał o wielu kondygnacjach. Nisze zamurowuje się i umieszcza tablicę z nazwiskiem. Obok płyty jest zwykle lampka elektryczna i uchwyt na kwiaty (przeważnie sztuczne). Na cmentarzach można wypożyczyć drabinę, aby umyć i odkurzyć tablice, znajdujące się wysoko nad ziemią. Ludzie dbają o groby, często płyty myją i polerują.

W dzień Wszystkich Świętych dekorują nisze żywymi kwiatami, przeważnie różami, ale widzi się też wiązanki ze strelicji i anturium. Tak popularne w Polsce chryzantemy bardzo trudno jest znaleźć na wyspach. Świeczki nie są praktykowane ze względu na zagrożenie pożarowe. Wolno je palić jedynie w kaplicy cmentarnej podczas godzin jej otwarcia. Jednak częściej praktykuje się elektryczne światełka, które zapala się wrzucając monetę.Wielokondygnacyjne groby. / Fot. Wikimedia Commonos
Ze świętem Wszystkich Świętych wiążą się spotkania rodzinne przy bogato zastawionym stole, wspominając zmarłych je się tradycyjne potrawy, koniecznie pieczone kasztany (czas obficie spadających z drzew kasztanów) i inne tradycyjne słodycze, popijając suto miejscowym winem lub idzie się po prostu z całą rodziną do miejscowej restauracji (tasca), gdzie można zjeść też dobrze, w stylu kuchni domowej po bardzo korzystnej cenie.

Odmienność kulturowa powoduje, że święta te są zupełnie inne niż w Polsce. Jednak najważniejsze są jak wszędzie nie gesty i symbole, ale atmosfera tych świąt. Ważne są uczucia, myśli i modlitwy, które w tym szczególnym dniu płyną do dusz członków rodziny, przyjaciół i tych którzy już odeszli od nas.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 05.11.2010 18:15

Cóż mam napisać? Poprzednicy w komentarzach wyrazili to, o czym chciał bym napisać, od siebie dodam tylko tyle,że ciekawy artykuł i zasługuje na 5* :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabell, bo tak właśnie być powinno!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zachowaj Twoje Wyspy Kanaryjskie w Sercu - jak dotychczas; w ten sposób jesteś bogatsza Isabello a i my - Twoi czytelnicy - dowiemy się zawsze czegoś nowego *5 Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taka jest prawda... co kraj, to inny obyczaj. W indiach ciało zmarłego spala się na stosie drewna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Pięknie wyglądają te cmentarze.

..Tylko często do grobu swoich bliskich trza się dostawać po drabinie... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie wyglądają te cmentarze. Trochę szkoda, że wdowy muszą chodzić w czerni do końca życia to przygnębiające.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Muszę zdradzić jeszcze jedną tajemnicę tego pochówku. Przed zamurowaniem trumny w niszy, wrzuca sie tam sporą ilość wapna palonego, aby nastąpił szybszy rozkład ciała bez procesów gnilnych. To wszystko jest konieczne ze wzg. na panującą temperaturę powżej +21 stopni. Nie chciałam tego rozszerzać w tekście, ale widzę duże zainteresowanie tematem, więc uzupełniam.
Nie ma to związku z oszczędnością, teren wysp to skały i trudno jest kuć grobowce. Dawni osadnicy Guanczowie chowali swoich zmarłych w jaskiniach. Do dziś można zobaczyć zmumifikowane ciała w muzeach kanaryjskich.
Na południu Hiszpanii, w południowych Włoszech są podobne cmentarze i w podobny sposób pochówku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeżywamy te dni pogrążeni we wspomnieniach. Towarzyszy temu smutek, że
drogich nam osób już z nami nie ma. Wierzący mają pewność(?), że kiedyś się z nimi spotkają. Wszyscy pamiętamy o grobach bliskich i powinniśmy też o mogiłach tych, o których nie ma już kto pamiętać, stawiając symboliczny znicz.
Izo, z Twojego opisu wynika, że na Kanarach dni te spędzane są w nie tak przygnębiającej atmosferze jak u nas. Może to lepiej, bo czcić pamięć, to nie znaczy opłakiwać. Bardzo interesujący artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy tekst, dzięki pani Isabello za poszerzenie moje antropologicznej wiedzy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Bardzo ciekawy tekst i zdjęcia w podobny sposób chowani są zmarli w Hiszpanii.

Może własnie dla tego, że "Katolicyzm na Kanarach liczy dopiero około 500 lat i przyszedł na wyspy wraz z konkwistą hiszpańską pod koniec XV wieku." Przy okazji - tak wygląda geneza obchodów święta Zaduszek u nas: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.