W czasie obchodów 20-lecia wolnych wyborów 4 czerwca miał miejsce symboliczny happening. Lech Wałęsa z szerokim uśmiechem na ustach przewrócił wtedy dwadzieścia kostek domina, co miało symbolizować upadek reżimów komunistycznych w dwudziestu państwach Europy Wschodniej.
Zobacz. W obliczu mrożących krew w żyłach zdarzeń ostatnich miesięcy "polski efekt domina" może dla Zachodu znaczyć dziś zupełnie co innego.
Państwa naszego regionu nie kojarzą się już z walką o wolność. Brytyjski tygodnik
The Economist wygarnął nam dzisiaj brutalną prawdę: "their country stands for organised crime and economic collapse" (Środkowoeuropejskie państwo oznacza zorganizowaną przestępczość i zapaść ekonomiczną). Drugą część zdania można ostatecznie puścić mimo uszu i wskazać palcem na naszych sąsiadów. Oskarżenia o zorganizowaną przestępczość, niestety, coraz trudniej ignorować.
Ginie kolejna osoba związana ze sprawą Olewnika.
TVN24. Kraj zmienia się w drugą Czeczenię. Czy społeczeństwo wreszcie straci cierpliwość? Czy wyjdziemy na ulice, domagając się wyjaśnienia tej sprawy? Niestety, wątpię. Bo problem nie tkwi w odnalezieniu zleceniodawców zabójstwa. Jak głęboko by iść po nitce do kłębka, odkrywając trop do coraz to wyżej postawionych osób, ostatecznego decydenta nie znajdziemy nigdy. Bo jest nim Naród - suweren. System i zbiór wartości, jakie sobie wybraliśmy. Świat, w którym chcemy żyć.
Chcąc rozwiązać problem, trzeba byłoby wyrwać zatrutą strzałę razem z żywą tkanką organizmu. Jest to o tyle trudniejsze, że przeciw "wirusowi prawdy" zaszczepiliśmy się już na długie lata metodą "IV Rzeczpospolitej". Zrodziła się ona przecież z tych samych nastrojów, jakie i teraz mogłyby się pojawić. Ale się nie pojawią, bo nikt nie chce, aby "prawda" lub coś "prawdopodobnego" znów wymknęło się spod kontroli i popędziło na oślep.