Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Anna Kusak
Giulia y Los Tellarini, kojarzeni głównie z całkiem zgrabnego tematu promującego film "Vicky Cristina Barcelona" grają właśnie trasę w Polsce. Na pierwszy ogień poszedł Wrocław. Relacja z wczorajszego koncertu.
Wybierając się na wrocławski koncert formacji Giulia y Los Tellarini trudno było się nie czuć jak Mahomet, do którego właśnie zajechała dumnie i radośnie znana wszystkim dobrze z przysłowia góra. Kapela ostatnimi tygodniami robi w naszym kraju furorę, zaś "Barcelonę" promującą najnowszy obraz niejakiego Allena Woody'ego nuci co druga studentka kulturoznawstwa (faceci też nucą, ale kobietom naturalnie piękniej to wychodzi). Fajno więc, że hiszpańska (choć nie do końca, o czym za chwilę) trupa postanowiła nas odwiedzić, by zaprezentować się na żywo. Zwłaszcza, że "Eusebio", debiutancki krążek Tellarini, zdecydowanie do tego zachęca - warto przekonać się, że ta formacja to nie tylko nośny temat z popularnego filmu. No, ale do rzeczy!
Dominowały kompozycje z "Eusebio". Świetnie zabrzmiał "Marikitos", cudnie wykonany został "No Quiero Crecer". Nowsze tematy na tym tle wypadły nieźle - zespół tworzy muzykę konsekwentnie, z głową i co ważne, bazując na niebanalnych pomysłach. Choć gdyby tak próbować określić cóż takiego gra urocza Giulia wraz ze swymi kompanami, łatwo można polec. Prędzej chyba można wymienić czego Tellarini nie grają. Tak udanej mieszanki latino, muzyki kabaretowej, piosenki aktorskiej, jazzu, chanson, i Bóg wie czego jeszcze, dawno nie słyszałem. Zobacz także:
Artykuły
(115)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.92)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 19.06.2009 11:51
Bardzo dobrze się czytało:) Jestem ciekawa jak będzie na poznańskim koncercie, który już dziś wieczorem:)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2050)