Facebook Google+ Twitter

Wszystkie drogi prowadzą do Barcelony

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2009-06-18 21:43

Współautorzy: Anna Kusak

Giulia y Los Tellarini, kojarzeni głównie z całkiem zgrabnego tematu promującego film "Vicky Cristina Barcelona" grają właśnie trasę w Polsce. Na pierwszy ogień poszedł Wrocław. Relacja z wczorajszego koncertu.

Giulia y Los Tellarini na koncercie we Wrocławiu, 17 czerwca 2009 roku / Fot. Anna KusakWybierając się na wrocławski koncert formacji Giulia y Los Tellarini trudno było się nie czuć jak Mahomet, do którego właśnie zajechała dumnie i radośnie znana wszystkim dobrze z przysłowia góra. Kapela ostatnimi tygodniami robi w naszym kraju furorę, zaś "Barcelonę" promującą najnowszy obraz niejakiego Allena Woody'ego nuci co druga studentka kulturoznawstwa (faceci też nucą, ale kobietom naturalnie piękniej to wychodzi). Fajno więc, że hiszpańska (choć nie do końca, o czym za chwilę) trupa postanowiła nas odwiedzić, by zaprezentować się na żywo. Zwłaszcza, że "Eusebio", debiutancki krążek Tellarini, zdecydowanie do tego zachęca - warto przekonać się, że ta formacja to nie tylko nośny temat z popularnego filmu. No, ale do rzeczy!

Pierwsze wrażenie po przyjściu do Przestrzeni XO, gdzie koncert miał się odbyć, było piorunujące. Ścisk niemiłosierny! Przyznaję, że tak wielkiej frekwencji się nie spodziewałem, zresztą zespół chyba też nie - po wyjściu na scenę kwadrans po dwudziestej Giulia Tellarini, wokalistka zespołu, roześmiała się zdumiona na widok audytorium. Oto i moc kina - panie Allen, czapki z głów!

Zaczęli podobnie jak na płycie, od "Il Principe". Pierwsze wrażenie - nieco za cicho. Może wynikało to z miejsca, które udało mi się zająć po prawej stronie sceny (a przestrzeni w XO jest naprawdę sporo), może faktycznie przydałoby się ciut głośniej zaaranżować temat... Trudno teraz to ocenić. Sama scena niewielka, zespół w licznym ośmioosobowym gronie tworzył na niej niemałe zamieszanie. Zwłaszcza tak barwny zespół.

Giulia y Los Tellarini na koncercie we Wrocławiu, 17 czerwca 2009 roku / Fot. Anna KusakDominowały kompozycje z "Eusebio". Świetnie zabrzmiał "Marikitos", cudnie wykonany został "No Quiero Crecer". Nowsze tematy na tym tle wypadły nieźle - zespół tworzy muzykę konsekwentnie, z głową i co ważne, bazując na niebanalnych pomysłach. Choć gdyby tak próbować określić cóż takiego gra urocza Giulia wraz ze swymi kompanami, łatwo można polec. Prędzej chyba można wymienić czego Tellarini nie grają. Tak udanej mieszanki latino, muzyki kabaretowej, piosenki aktorskiej, jazzu, chanson, i Bóg wie czego jeszcze, dawno nie słyszałem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobrze się czytało:) Jestem ciekawa jak będzie na poznańskim koncercie, który już dziś wieczorem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.