Pozycja materiału w rankingach:
Prostytucja, mafia, monopol, malwersacje, sex, drugs, rock&roll, czyli wszystkie grzechy premiera Silvio Berlusconiego.
W Italii, krainie tysiąca makaronów, dzień bez politycznego skandalu to dzień stracony. Doskonale wiedzą o tym włoscy politycy, którzy do perfekcji opanowali sztukę widowiskowej walki politycznej. Obrzucają się nawzajem najróżniejszymi obelgami, zarzucają sobie niestworzone rzeczy, a potem jak gdyby nigdy nic zapominają o wszystkim.
Zobacz także:
Artykuły
(344)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
re T.Stejczyk 11.02.2011 09:21
"to są pomówienia, jak to w Polsce praktykuje GW"-typowa przypadłość PiS-owskiego elektoratu;skleroza polityczna.Przypomnij Pan sobie "wesołe"towarzystwo"ministranta Ziobry.
Tomasz Strejczyk 11.02.2011 04:41
Oj Silvio naraził się komuś mocno i to bardzo mocno. Nie ma konkretnych zarzutów, to są pomówienia, jak to w Polsce praktykuje G.W. Jest przynajmniej gościem „z jajem” a nie jakimś ponurym kapiszonem.
Naraził się może chęcią naftowej współpracy z Rosją. Jakoś zachodnim politykom i bizesmanom w Angli czy USA nie poświęcają media tyle uwagi za znacznie większej wagi zarzuty.
Łukasz Wolski 10.02.2011 09:43
Zdecydowanie zabrakło mi opisu, jak wyborców lewicy nazwał "fiutami". Albo jak zadrwił z urody prezydentowej Finlandii Hallonen.
Bartłomiej Nowak 10.02.2011 00:24
Ej Silvi,Silvio,sempre lo stesso sei,e?.Hahaha,przepraszam musialem sobie zazartowac,pamietam kiedy prowadzil swoja kampanie wyborzcza,mialem okazje zobaczyc i posluchac go na Sycylii w 2001 r.ile kontrowersji wzbudzil wsrod moich przyjaciol,i ile ich budzi po dzien dzisiejszy,w kazdym razie nie on pierwszy i nie ostatni przed nim byl Mateotti
Robert Grzeszczyk 09.02.2011 22:13
Czyż wspomniana współpraca z włoską mafią to nie "realpolitik" w tym regionie? A może i w szerszych okolicach?
Żarty z Merkel czy Sarkozego powinny raczej nam przypaść do gustu? Szczególnie gdy wspomnimy jak jeden z najważniejszych Francuzów wskazywał nam "... jaka okazję straciliśmy".
A poza tym, czyż nie jest nieodrodnym synem swego narodu?:)
Natomiast w temacie żartów na temat Prezydenta Obamy, Berlusconi mógłby się szkolić u naszego Sikorskiego Radosława.
Zawszeć to kapkę weselej mamy. I tematów, wciąż nowych, sie pojawia.
Wydaje mi się, że jest jednak akceptowalny i myślę, że nawet umrze ... jako premier.
I żadna operacja tego nie zatrzyma :)
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)