Facebook Google+ Twitter

Wszystkim na przekór!

Czy fajnie jest być kobietą? Kiedyś myślałam, że naprawdę świetnie, bo przecież nasi mężczyźni traktują nas czasem jak księżniczki. Ale - niestety - kilka lat temu odkryłam okrutną prawdę.

Trzy daty w kalendarzu sprawiły, że dotarło do mnie jak życie potrafi być dla nas kobiet niesprawiedliwe. Dlaczego oni mogą mieć aż trzy swoje święta, a my tylko jedno?! Dziesiąty marca, piąty kwietnia, trzydziesty września… Wykreśliłam te dni ze swojego kalendarza, ale niestety niewiele to pomogło. Postanowiłam więc, że w tym roku będzie inaczej. Zamiast myśleć o potrójnym święcie płci brzydkiej postanowiłam wymarzyć sobie swój idealny Dzień Kobiet. Następnego dnia budząc się rano odkryłam, że ten dzień będzie już jutro. No i co? Już po moim planie, bo jak na razie zero pomysłów. Ale tak łatwo się nie poddam! Zakupy? Fryzjer? Wizyta u kosmetyczki? Zbyt banalne! To musi być coś wyjątkowego!

Kiedy wstałam zaparzyć sobie aromatyczną kawę, zobaczyłam moją córkę, która od samego rana oglądała bajki Disneya i wtedy mnie olśniło. Ja też chciałabym poczuć się tak beztrosko jak ona. Czy ciągle muszę myśleć tylko o pracy i codziennych nużących obowiązkach? Fajnie byłoby móc znowu wrócić do czasów, gdy świat wydawał mi się kolorowy i zabawny, a zarazem taki tajemniczy. Widocznie odkryłam w końcu to, czego od tak dawna mi brakowało. Usiadłam przed komputerem i zaczęłam w pośpiechu przeglądać oferty biur podróży. Już wiedziałam, że nie chcę jakiejś egzotycznej wyprawy, ale marzę o wycieczce do Disneylandu. Może niektórzy postukają się w czoło, gdy usłyszą o moim pomyśle, ale ja uważam, że jest naprawdę świetny. Pamiętam ostatni urlop w Kołobrzegu.

Totalna porażka. Czułam się jak w Big Brotherze. Wszyscy tylko patrzyli na to jakim jeździsz samochodem i na to, jak jesteś ubrany. To była jakaś totalna paranoja! Wycieczka musi przecież sprawiać przyjemność, a nie przysparzać dodatkowych stresów. A wesołe miasteczko z całą pewnością sprawi, że znów poczuję się radośnie. Czy jest ktoś sympatyczniejszy od Myszki Miki? Z pewnością nie!

Dlatego skończyłam pić kawę i szybko wyciągnęłam podróżną torbę z szafy. Zabukowałam bilety do Paryża i właśnie dopinałam torbę, kiedy przypomniałam sobie, że przecież mój mąż siedzi sobie teraz spokojnie w pracy i jeszcze nie wie nic o moich szalonych planach. No tak, ale jak mu to powiedzieć? Sms odpada, muszę zadzwonić. Kiedy usłyszał co wymyśliłam stwierdził, że chyba na starość zwariowałam. Niech mu będzie, ja i tak wiem swoje. Odłożyłam słuchawkę i postanowiłam się niczym nie przejmować. Na szczęście po pół godzinie był już w domu. Od progu się uśmiechnął i wręczył mi tajemnicze pudełeczko. Trochę mnie to zdziwiło, kiedy zobaczyłam w nim okulary przeciwsłoneczne. Ale mój ukochany mąż powiedział, że w Paryżu jest teraz podobno bardzo słonecznie i że życzy mi miłej zabawy. W końcu mogłam więc pojechać. Jednak już w drodze na lotnisko pojawiły się pierwsze wątpliwości: jak tam będzie i czemu właściwie jadę sama? Nie mogłam jednak wrócić. Nie po to przecież postawiłam swój dom do góry nogami, żeby teraz samej sobie popsuć ten jedyny w roku Dzień Kobiet. Kiedy znalazłam się w samolocie wiedziałam, że na pewno będzie on inny niż wszystkie do tej pory. Pobyt w Disneylandzie okazał się strzałem w dziesiątkę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 19.03.2009 21:31

Fajny pomysł ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.