Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2373 miejsce

„Wszystko albo nic“ [RECENZJA]

Tytuł „Wszystko albo nic“ na pierwszy ogień kojarzyć może się aż z trzema rzeczami jednocześnie – z piosenką Ewy Farnej, filmem i książką słowackiej pisarki, Evity Urbanikové.

A żeby było jeszcze ciekawiej, wszystko to w trzech językach. Po słowacku, po czesku i po polsku.
"Wszystko albo nic" - okładka polskiej wersji językowej / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane
Książka jest opowieścią o relacji dwóch przyjaciółek, Wandy i Lindy oraz ich nietypowego wspólnika – Eda. Wszystko dzieje się w czeskiej Pradze, w klimatycznym antykwariacie. Tam, bohaterowie książki, (jak i filmu) przeżywają swoje małe radości i smutki. Wszystko przepełnione jest humorem, pasją do czytania, radością, ale także sarkazmem i łzami.

Kilka słów warto poświęcić również okładce. Dlaczego? Albowiem, różni się ona w zależności od wersji językowej. Na polskiej okładce znaleźć można słowacką aktorkę Táňe Pauhofovą w towarzystwie Pawła Deląga i Michała Żebrowskiego, a w wersji czeskiej, oprócz wymienionej trójki na zdjęciu znajdują się również Klára Issová i Ondrej Sokol.

W tej powieści każdy znajdzie coś dla siebie, a może nawet kawałek siebie. Książka idealna na letnie wieczory, spędzone na plaży, bądź w ogrodzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.