Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wszystko dla zysku. Żałobnicy przeliczalni na pieniądze

Pozycja materiału w rankingach:

10806 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 155pkt

Oceń:

Wszystko dla zysku. Żałobnicy przeliczalni na pieniądze


Kilkadziesiąt osób zginęło nagle, bez sensu, niepotrzebnie. Ale dla ich rodzin wywoływanie narodowej histerii nie ma żadnego znaczenia - wie o tym każdy, kto stracił bliską osobę. Żal ludzki stał się jednak towarem na sprzedaż.

W 1994 roku milion osób zostało zamordowanych. Jeśli nie wiesz, o jaką tragedię chodzi, to dlatego, że mediów tam nie było.

Nie było przekazów na żywo, żałobnych nagłówków w gazetach ani smutnych, odświętnych piosenek w ramach ogólnoświatowego spektaklu żałoby. Premier ani prezydent nie spotkali się z rodzinami ofiar, nie odwołano koncertów ani imprez masowych, nie spuszczono flag do połowy masztów, nie było minut ciszy na imprezach sportowych, przyjaciele nie płakali sobie w ramię na korytarzach szkolnych ani nie korzystali z pomocy psychoterapeutów, aby poradzić sobie z informacją o tym straszliwym, nieludzkim wydarzeniu.

Prezydent Polski Lech Kaczyński (klęczy) modli się na miejscu wypadku polskiego autokaru koło Vizille niedaleko Grenoble w Alpach francuskich, 22 bm. Za nim stoją od L: minister transportu Jerzy Polaczek, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Stasiak (częściowo zasłonięty), wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, eurodeputowany Adam Bielan i dyrektor Departamentu Protokołu Dyplomatycznego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Tomasz Orłowski. Autokar wiozący polskich pielgrzymów wypadł z drogi na zakręcie, runął w 50-metrową przepaść, w dolinę rzeki Romanche i stanął w płomieniach. W tragicznym wypadku zginęło co najmniej 26 osób. / Fot. PAP/Radek PietruszkaNasz żal, nasza żałoba, nasze modlitwy i nasza uwaga nie są sprawiedliwe. Jeśli chcesz ginąć z żałobą narodową i minutą ciszy, jeśli chcesz zginąć z uwagą światowych mediów i przemówieniami polityków, musisz zginąć w cywilizowanym kraju z powszechnym dostępem do internetu, telewizji, przekazów satelitarnych i etatowych dziennikarzy, najlepiej w towarzystwie kilkudziesięciu osób. Ludobójstwo w Rwandzie, Tsunami w Azji, wyciek gazu w Bhopalu w Indiach, trzęsienie ziemi w Iranie - naród Polski nie wpadł w ogólnonarodową żałobną histerię i nic podobnego do teraźniejszych przekazów medialnych i politycznych po prostu się nie wydarzyło. Nikt nie przemawiał, nie wydawał dekretów, nie ocierał łez publicznie, nie urządzał narodowych zbiórek, nie wyrażał ubolewań w najlepszych czasach antenowych, nie zmieniał logotypów na czarne ani nie łączył się w bólu. Naród nie wpadł w histerię narzucaną z góry przez polityków i dziennikarzy. Nikt nie rozgrywał tym wydarzeniem swoich interesów, żerując cynicznie na naszej wrażliwości, stępiając rozsądek i racjonalne myślenie.

Nasz świat skonstruowany jest w taki sposób, aby nasza uwaga została zawłaszczona niepostrzeżenie dla celów bynajmniej nie wzniosłych. Umieszczając w mediach zajawki cierpienia (okraszone koniecznie żałobną muzyką), prześcigając się w zdobywaniu tekstów i faktów, zdjęć żałobników, ofiar i ratowników, sprzedajemy w istocie towar - nasze medium, oglądalność, powierzchnię reklamową, poparcie w wyborach lub słuchalność naszej socjologicznej teorii.

Prezydent Lech Kaczyński (P) z małżonką Marią (C) oraz premier Jarosław Kaczyński (L) wzięli udział w mszy św. w intencji poszkodowanych w wypadku polskiego autokaru we Francji, 23 bm. w warszawskiej Katedrze Polowej Wojska Polskiego. (kru) / Fot. PAP/Tomasz GzellWątpię, żeby rodziny ofiar - czy tych z Rwandy, czy tych ze Szczecina - chciały dziennikarskich kamer i premierów przemawiających na pogrzebach. Żałoba jest sprawą wewnętrzną, indywidualną, intymną i osobistą. Nikt nie ma prawa nakazać mi cierpienia po stracie - nikt nie ma też władzy, aby wzbudzić we mnie cierpienie, dopóki nie pokaże mi obrazu płaczących, cierpiących ludzi, pokrwawionych ofiar, skrzywdzonych dzieci, odchodzących od zmysłu rodziców, płonących wraków i ruin, przerażonych twarzy, sylwetek ludzkich w czarnych workach...

Jesteśmy tak ludzcy, współczujący i wrażliwi, ponieważ natura wyposażyła nas w neurologiczny automat reagujący na mimikę, objaw cierpienia na innej twarzy. Bez obrazów nasza empatia nie jest tak oczywista i uniwersalna. Któż jednak ośmieli się zaprotestować przeciwko temu spektaklowi, skoro wszyscy kolektywnie cierpimy, solidaryzujemy się, współodczuwamy i oglądamy, oglądamy, oglądamy...?


Zanim zapalisz świeczkę w oknie, zastanów się.

Zobacz także:

Oliwia Piotrowska OFFline profil autora

Autor: Oliwia Piotrowska

Napisz do autora

Artykuły (75) Galerie (1) Średnia ocen (4.47)

Wiek: 33 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka Obywatelska 2006 wg internautów, obecnie na w24 nieaktywna.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 88

Sortuj komentarze:

Marek Ciesielczyk 24.07.2007 08:52

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 7

żałobę narodową wprowadza się w Polsce (także w wielu innych krajach), gdy ustalona jest lista poszkodowanych (liczba tych, któzy zginęli etc), dlaczego tak jest? ale tak właśnie jest

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 24.07.2007 09:17

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 7

Myślę, że cały problem polega tutaj na tym, że tak na prawdę nikogo te osoby, rodziny nie interesują.( w sensie obywateli Polski) Ktoś być może się nad nimi pochylił, bo przecież byli tacy ludzie, ale większość żyje własnym życiem. I to jest jakieś podejście. W końcu żałoba to sprawa osobista.
Kolejną sprawą są pieniądze. Ja szczerze powiedziawszy kiedy usłyszałem o jakich kwotach mowa, aż się zdziwiłem. Jaki cel ma prześciganie się w kwotach? Pomoc tym ludziom? Nie przesadzajmy. Im nie potrzeba pieniędzy,im potrzeba pomocy psychologa. Teraz popatrzmy na taką sytuację. Niedawna trąba powietrzna pod Częstochową miała pecha. Po pierwsze nikt nie zginął. Po drugie dwa dni później mamy wypadek. I co się okazuje. Pieniądze, dla ludzi poszkodowanych w wypadku, znalazły się bardzo szybko. Ludzie z tych wiosek dostali po 1000 zł. Mieszkają, często gęsto pod gołym niebem, bez prądu i wody. No ale żyją. Z tego za pewne się powinni cieszyć. Pieniądze mają obiecane, ale nie aż takie. Czyli co, wybieramy sobie bardziej medialne wydarzenie? Ktoś powie, że czynię herezję, że za grosz u mnie współczucia dla tych ludzi. Nieprawda, ja im właśnie współczuję. Tego, że stali się maskotkami tak mediów, jak i polityków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Trybusz 24.07.2007 09:30

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 7

Wielki plus za bardzo dobry artykuł i refleksję, która jest mi również bliska

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 24.07.2007 09:40

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 3

Tego samego dnia zginęło pięcioro pasażerów awionetki i to była chyba najwieksza katastrofa prywatnego samolotu w Polsce.
Wczoraj pewien dziadek wypłynął z żoną i dwójka wnuków na jezioro tu, u nas, na Pomorzu. Jacht dość elegancki - kabinowy, z tych zatem lepszych. Podmuch go przewrócił i wszyscy (oprócz dziadziusia) utonęli.
Koszmar. Jak on spojrzy w oczy synowi i synowej (lub córce i zięciowi)? A pojechali na wakacje. No, ale może nie modlili się podczas rejsu. Pewnie nie trzymali różańca w rękach.
W obu wypadkach zginęło więc 8 osób, czyli 1/3 zabitych w autobusie. A ile Im czasu poświęcono, że o pieniadzach jedynie napomknę? Podczas ogłaszania żałoby nawet o nich nie wspomniano. I to jest obrzydliwe.
Dlaczego lokalne społeczności nie ogłoaszają lokalnych żałób wojewódzkich, nie narodowych? Czym się kierujemy i owi wojewodowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 24.07.2007 09:47

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 8

Mówienie o ofiarach jako maskotkach polityków i odbieranie im prawa do przeżywania tragedii to draństwo! Gdyby Prezydent nie ogłosił żałoby i nie poleciał do Francji osobiście bym juz nigdy na niego z szacunkiem nie spojrzał...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Bobinski 24.07.2007 09:48

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 7

No coż...
Obłuda, fałsz, zakłamanie... Modlitwy, wyjazdy, pomoc materialna. Kamera na klęczącego, umartwionego polityka, który urządza sobie czarny spektakl za nasze pieniądze - w imię mydlenia oczu ociemniałemu społeczeństwu.
26x110 000 zł = 2 860 000. Sporo. Ale oczywiście można rozdać. Bo to nie są pieniądze wyciągnięte spomiędzy ręczników w szafie premiera, tylko pieniądze społeczeństwa. Łatwo rozdać, bo łatwo przyszły. A za to można kupić kilka punktów w sondażu...
Mi nikt nie dał 110 000 jak zmarł mi ojciec, choć miałem wtedy 9 lat a matka nie była w stanie mnie i brata utrzymać. Większość ofiar wypadku to roczniki 1930 -50. Ci ludzie mają dzieci, których dzieci są już dorosłe. Więc dlaczego? - Przecież te pieniądze pochodzą ode mnie i mi podobnych, to my oddajemy większą część tego co zarobimy do skarbu państwa.
A ja życze sobie, aby te pieniądze były przeznaczone na rozwój nauki, opracowywanie nowych technologii, wsparcie badań... Bo mądre i otwarte społeczeństwo to przyszłość tego kraju.
Niestety, na walkę np. z białaczką pieniędzy wciąż brakuje - na kupienie sobie przez polityka kilku marionetek , które oddadzą przychylny głos w wyborach, zawsze się znajdą. Tylko szkoda , że to nie są ich własne pieniądze...
Trafnie to ująłeś ef. Maskotki mediów i polityków - te żywe i te martwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gośka Herman 24.07.2007 09:49

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 7

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 24.07.2007 09:54

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 6

Marcinie, ale tak to wygląda. Prosta sprawa. Umiera Ci osoba bliska (czego oczywiście nie życzę). I co wolisz przeżywać to samo w kręgu najbliższej rodziny, czy wśród polityków i dziennikarzy? No tu chyba mamy prostą odpowiedź.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 24.07.2007 09:59

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 6

Wyjaśnię dwie sprawy, których może zabrakło w tekście:

pierwsza - uważam, że rząd ma obowiązek udzielić rodzinom ofiar wszelkiej pomocy, także finansowej. Często nagle odchodzi żywiciel rodziny - to nie jest dobry moment, aby te rodziny musiały obok znoszenia potwornego bólu radzić sobie z najprostszymi potrzebami życiowymi. Rząd jest między innymi od tego, żeby wspierać obywateli w ciężkich dla nich chwilach. Niestety, rozwiązanie pomocy finansowej nie funkcjonuje, kiedy człowiek umiera nagle w samotności.

druga - żałoba narodowa w Polsce ogłaszana jest po wydarzeniach wyłącznie medialnych, dotyczących naszej części świata. Była ogłoszona po atakach na WTC i po zamachach w Madrycie, nie była po Tsunami czy trzęsieniu ziemi w Iranie. Moim zdaniem pokazuje to, że nie rozmiar tragedii się liczy, a jej nośność społeczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Marski 24.07.2007 10:23

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 7

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.