Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33793 miejsce

Wszystko dla zysku. Żałobnicy przeliczalni na pieniądze

Kilkadziesiąt osób zginęło nagle, bez sensu, niepotrzebnie. Ale dla ich rodzin wywoływanie narodowej histerii nie ma żadnego znaczenia - wie o tym każdy, kto stracił bliską osobę. Żal ludzki stał się jednak towarem na sprzedaż.

W 1994 roku milion osób zostało zamordowanych. Jeśli nie wiesz, o jaką tragedię chodzi, to dlatego, że mediów tam nie było.

Nie było przekazów na żywo, żałobnych nagłówków w gazetach ani smutnych, odświętnych piosenek w ramach ogólnoświatowego spektaklu żałoby. Premier ani prezydent nie spotkali się z rodzinami ofiar, nie odwołano koncertów ani imprez masowych, nie spuszczono flag do połowy masztów, nie było minut ciszy na imprezach sportowych, przyjaciele nie płakali sobie w ramię na korytarzach szkolnych ani nie korzystali z pomocy psychoterapeutów, aby poradzić sobie z informacją o tym straszliwym, nieludzkim wydarzeniu.

Nasz żal, nasza żałoba, nasze modlitwy i nasza uwaga nie są sprawiedliwe. Jeśli chcesz ginąć z żałobą narodową i minutą ciszy, jeśli chcesz zginąć z uwagą światowych mediów i przemówieniami polityków, musisz zginąć w cywilizowanym kraju z powszechnym dostępem do internetu, telewizji, przekazów satelitarnych i etatowych dziennikarzy, najlepiej w towarzystwie kilkudziesięciu osób. Ludobójstwo w Rwandzie, Tsunami w Azji, wyciek gazu w Bhopalu w Indiach, trzęsienie ziemi w Iranie - naród Polski nie wpadł w ogólnonarodową żałobną histerię i nic podobnego do teraźniejszych przekazów medialnych i politycznych po prostu się nie wydarzyło. Nikt nie przemawiał, nie wydawał dekretów, nie ocierał łez publicznie, nie urządzał narodowych zbiórek, nie wyrażał ubolewań w najlepszych czasach antenowych, nie zmieniał logotypów na czarne ani nie łączył się w bólu. Naród nie wpadł w histerię narzucaną z góry przez polityków i dziennikarzy. Nikt nie rozgrywał tym wydarzeniem swoich interesów, żerując cynicznie na naszej wrażliwości, stępiając rozsądek i racjonalne myślenie.

Nasz świat skonstruowany jest w taki sposób, aby nasza uwaga została zawłaszczona niepostrzeżenie dla celów bynajmniej nie wzniosłych. Umieszczając w mediach zajawki cierpienia (okraszone koniecznie żałobną muzyką), prześcigając się w zdobywaniu tekstów i faktów, zdjęć żałobników, ofiar i ratowników, sprzedajemy w istocie towar - nasze medium, oglądalność, powierzchnię reklamową, poparcie w wyborach lub słuchalność naszej socjologicznej teorii.

Wątpię, żeby rodziny ofiar - czy tych z Rwandy, czy tych ze Szczecina - chciały dziennikarskich kamer i premierów przemawiających na pogrzebach. Żałoba jest sprawą wewnętrzną, indywidualną, intymną i osobistą. Nikt nie ma prawa nakazać mi cierpienia po stracie - nikt nie ma też władzy, aby wzbudzić we mnie cierpienie, dopóki nie pokaże mi obrazu płaczących, cierpiących ludzi, pokrwawionych ofiar, skrzywdzonych dzieci, odchodzących od zmysłu rodziców, płonących wraków i ruin, przerażonych twarzy, sylwetek ludzkich w czarnych workach...

Jesteśmy tak ludzcy, współczujący i wrażliwi, ponieważ natura wyposażyła nas w neurologiczny automat reagujący na mimikę, objaw cierpienia na innej twarzy. Bez obrazów nasza empatia nie jest tak oczywista i uniwersalna. Któż jednak ośmieli się zaprotestować przeciwko temu spektaklowi, skoro wszyscy kolektywnie cierpimy, solidaryzujemy się, współodczuwamy i oglądamy, oglądamy, oglądamy...?


Zanim zapalisz świeczkę w oknie, zastanów się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (86):

Sortuj komentarze:

Wolność słowa jest wielką, wspaniałą sprawą. I jak każda wielka sprawa, ma też swoje ciemne, małe, mroczne tajemnice, zaułki, w które łatwo zbłądzić i w ciemności zgubić drogę.

W mroczne zaułki swobody wypowiedzi publicznej zabłądzić będzie coraz łatwiej. Umożliwia to, rzecz jasna, internet. To publiczna przestrzeń, w której o osobie świadczą tak naprawdę tylko jej słowa. Mamy przed oczami jasną lub ciemną emanację czyichś myśli, uczuć i emocji. Kod. Zapis. Rekord.

Dziś każdy może "na gorąco" skomentować tragedię pielgrzymki autokarowej, czy obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. I daje się zauważyć jedno: brak szacunku dla reprezentantów narodu choćby w tej jednej, małej chwili, kiedy tak naprawdę reprezentują nas wszystkich - a zatem brak szacunku dla samych siebie oraz brak poszanowania pewnej zasady: ciszej nad tym grobem! Czy rzeczywiście jesteście całkowicie pewni - wy - którzy przypisujecie żałobie narodowej i obchodom rocznicowym wyłącznie niskie, podłe, polityczne cele, że lepiej byłoby, gdyby nie uszanowano zarówno tych dziesiątków tysięcy ofiar walki o wolną Polskę, jak i tych kilkunastu pielgrzymów?

Na co dzień czarny, włączony zapełnia się kolorami, choć jego natura pozostaje pogrążona w nocy kłamstwa i półmroku zakłamania. Telewizor, komputer - ekran. A zatem - może trochę ciszej, trochę mniej? Może warto ściszyć telewizor z relacją na żywo spod pomnika Gloria Victis? Albo w ogóle wyłączyć ten szklany substytut pamięci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to a Ci daję 30 plusa za ten materiał i gratuluję tekstu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

czemu? bór to same korzenie słowiańszczyzny; z pewnością Babajaga jest kapłanką kultu Swarożyca lub Świętowita; stąd: nie daj Borze, wielki, gęsty Mateczniku, nam powodu do krzyku

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.08.2007 20:11

Nie daj Boże, żeby ktoś pisał Boże "Borze"....

Komentarz został ukrytyrozwiń

aż strach pomyśleć co się stanie jak nie daj Borze Polsce przytrafiłoby się drugie WTC i 11 września ... pogrążylibyśmy się w żałobie do końca swych dni...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry tekst z ciekawymi tezami. Tragedii nie wolno uznawać wybiórczo, bo każda tragedia jest tragedią. W żaden sposób nie można jednej tragedii gloryfikować, a drugiej nie. Co decydowało o ogłoszeniu minionej żałoby narodowej? Liczba ofiar? To że ofiarami byli pielgrzymi?, czy może dobry pretekst do uciułania kapitału politycznego? W tym samym czasie rozbiła się awionetka z sześcioma czy siedmioma ludźmi - to nie jest tragedia? Nikt nie rwał się do odtrąbienia żałoby, nikt czarnych kirów nie wieszał. Jak widać, tragedia tragedii nie równa. Jedna śmierć jest lepsza od drugiej. Pielgrzym więcej znaczy od pilota awionetki. Gigantyczna pomoc rządu dla rodzin ofiar, kiedy istnieją zasiłki pogrzebowe, stawia pytanie o sens sprawiedliwości. Prawo i sprawiedliwość, szkoda że nie dla wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli dzięki temu cyrkowi, rodziny będą mogły mieć opiekę psychologa i pieniądze na pogrzeb, to co w tym złego. W Polsce można się szybciej doczekać własnej śmierci niż pomocy. A to że polityk jeden z drugim chce się na tym wybić, to już inna sprawa i to powinniśmy wziąć pod lupę. Tyle tylko że w Polsce ludzie się już przyzwyczaili że jak czegoś potrzebują to mogą liczyć tylko na siebie a politycy to i tak dranie, więc...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.07.2007 07:43

Rewelacja. Fajny tekst, zdrowe podejście.
Zgadzam się z nim w 100%. Jednak jestem w tym względzie w mniejszości a demokracja wybiera sobie rząd na miarę potrzeb społeczeństwa do których należy m.in. umartwianie się i organizowanie zbiorowych imprez - nawet tak smutnych!
Nie wystawiam świeczek i nie będę wystawiał!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja - jak często - o pieniądzach. Kilka osób ocierało się o temat na tym Forum. Zobaczcie jaki mamy dysonans... finansowy. Gdy ginie człowiek w "zwykłym" wypadku, to rodzina musi liczyć wyłącznie na ubezpieczenie. Gdy jest zbiorowy wypadek jest "zbiorowa pomoc". Bez względu na sytuację życiową pokrzywdzonych i inne okoliczności. Ten wymiar medialnych tragedii jest szczególnie kontrowersyjny. Myślę, że dziś za wcześnie, aby temat omawiać w głąb i w poprzek. Ale trzeba będzie do niego wrócić.
Archie_

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Kilkadziesiąt osób zginęło nagle, bez sensu, niepotrzebnie.* - słuchając duchownych, to mialem odczucie, że to nie były śmierci bezsensowne. Oni doszukiwali się w nich jakiegoś sensu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.