Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172027 miejsce

Wszystko jest poezją

  • H S
  • Data dodania: 2008-02-01 18:27

Jest cudownie. Kupiłam bilet. Zaraz będę w Warszawie. Co prawda mówią tutaj, że miasto, w którym ul. Bracka nie dochodzi do Rynku, nie może być normalne, ale przecież nie jadę tam na zawsze.

Wiadomość od Ani: "jakie masz plany na dzisiaj?” "Aniu, tylko poprawie ostrość poranną kawą i odpowiem Ci na to, jakże trudne w tym momencie, pytanie.” Jak wiadomo, kawa lubi dym. Otwieram wiec paczkę, cały czas pamiętając, że palenie szkodzi zdrowiu i powtarzając sobie w myślach, że ja nie palę, tylko sprawdzam czy to rzeczywiście szkodzi. W paczce ulotka, czytam...."Którykolwiek szlak wybierzesz, od świtu aż do zmierzchu, każda minuta zaskakuje". Myślę sobie...Zaskakujące, że życie potrafi tak, i że jeszcze potrafi zaskakiwać...
Czytam dalej: „ Szlak wydaje się nie mieć końca. I nikt nie wie, co skrywają cieniem góry na horyzoncie. Tylko coś, czego nie umiesz określić, każe Ci jechać szybciej…”

To, jakie ja mam plany na dziś…?

Zakupy, spotkania, odwiedzić Jędrka w szpitalu, wyjazd do Warszawy. Powinnam się jeszcze pouczyć…Czy zdążę ze wszystkim? „Szybciej. Niczym zawodzenie wiatru przelatującego przez szczeliny skał i znikający w dali tabun koni, których kopyt jeszcze długo będziesz słyszeć.” "Aniu, dzisiaj się nie spotkamy"

Najmniej poezją jest napisany wiersz

Piszę do Adasia.. Tak dawno się nie widzieliśmy… „Adaś...? Jesteś tam, a nie tam, gdzie myślałam, że jesteś. Ale jesteś tu bez względu na to gdzie jesteś…” Natychmiastowa odpowiedź: „Tak jestem tu, gdzie jestem;) A dokładnie jestem tutaj. Jeśli myślałaś, że mnie tu nie ma, to tu właśnie jestem. Chyba, że się myliłaś…”

Najmniej poetą jest poeta piszący wiersze

Do kuchni wchodzi Błażej. Patrzy w okno i mówi: „Wiesz co...? Ja tak do świata z uśmiechem, a on taki szary..” Kawa się skończyła. Nikogo to nie wzrusza. Zatem ruszam. Tyle dzisiaj do zrobienia.

Wiele znaków na ziemi wskazuje, że tak istotnie jest

Jędrek czuje się już lepiej, niedługo go wypiszą. Po przeczytaniu regulaminu dla chorych jestem przekonana, że dłuższy pobyt tutaj jest, co najmniej niewskazany: "Chory ma obowiązek wykonywać lekkie prace porządkowe i gospodarcze na terenie oddziału lub poza oddziałem na polecenie osób funkcyjnych oddziału.” "Choremu nie wolno wprowadzać odwiedzających na salę (wyjątek chorzy leżący).” Nie rozumiem, ale ja przecież nie muszę wszystkiego rozumieć…

Zwłaszcza na ziemi

Jest cudownie. Kupiłam bilet. Zaraz będę w Warszawie. Co prawda mówią tutaj, że miasto, w którym ul. Bracka nie dochodzi do Rynku, nie może być normalne, ale przecież nie jadę tam na zawsze. Na peronie czekają kolejne myśli. Biało na szarym, farbą na płytach: „Kajdany nie lubią przykuwać uwagi”. Idę dalej: "Czy sztuka może być zrozumiała? Tak. Ale tylko dla adresata". To jeszcze nie koniec: „ Z szeregu zer łatwo stworzyć łańcuchy”. Kto, komu i co chciał przez to powiedzieć? Nic się nie dzieje bez przyczyny. Później się nad tym zastanowię. Jadę…

Zwłaszcza na książkach

Wreszcie chwila, by w spokoju poczytać: „Strategia dotyczy przyszłości, a przecież zarządzać trzeba tu i teraz, szczególnie, gdy „skrzeczy” nasza rzeczywistość, gdy trzeba zapewnić ciągłość istnienia i działania organizacji." Czy ja oby na pewno czytam książkę Grażyny Gierszewskiej „Zarządzanie strategiczne”? To raczej jakaś księga cudownie złotych przepisów na to, jak żyć, by przeżyć. „Ewolucja zarządzania strategicznego potwierdza tezę P. Druckera, że jedyną stałą rzeczą we wszechświecie jest zmiana”. Teraz już jestem pewna: nauka to prawdziwa przyjemność.

Na książkach zwłaszcza "poetyckich"

Już na miejscu. Wiadomość od A: „Czym dla Ciebie jest poezja?” Dzwonie, bo na takie pytanie nie można odpowiedzieć w 60 znakach. „Anik, dla mnie to wszystko. Wszystko to, co sprawia, że zatrzymujemy się na chwilę, a ta chwila staje się ważniejsza od najważniejszego. Ekspert w tej dziedzinie E. Stachura prawdę prawiąc na lewo i prawo powiedział, co wiedział i raczej wiedział, co mówi. Uwaga. Czytam, a Ty zamieniaj się w słuch:

"Wszystko jest poezją, a najmniej poezją jest napisany wiersz; każdy jest poetą, a najmniej poetą jest poeta piszący wiersze: czy to jest też prawda? Jeszcze nie wiadomo. Wiele znaków na ziemi i niebie wskazuje na to, że tak istotnie jest. Zwłaszcza na ziemi. Zwłaszcza na książkach. Na książkach zwłaszcza "poetyckich". Wszystko jest poezją: to, że idziesz do księgarni, kupujesz tomik wierszy, wychodzisz, przy straganie kupujesz pół kilo czereśni albo pół kilo śliwek, zależy jaka pora roku, idziesz do parku, siadasz na ławce, jedną ręką przewracasz kartki, drugą sięgasz po czereśnie lub śliwki, zależy jaka pora roku, wszystko to jest oczywiście poezja, a najmniej poezją są czytane wiersze."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • H S
  • 01.02.2008 20:56

Tak, w mianowniku napisał o poezji. Ale tylko w tytule ;). Dziękuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

o plusiku zapomniałem

Komentarz został ukrytyrozwiń

wszystko jezt poezja - pisał Stachura. W mianowniku, w mianowniku o poezji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.02.2008 20:33

za tę szybkość, za to umiejętne prowadzenie kamery. clip byłby z tego kozacki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.02.2008 20:31

fajne :) plu, plu, plu.....plusik!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.