Facebook Google+ Twitter

Wszystko już jasne. Niemcy zagrają w wielkim finale

To oczywiście tylko wróżenie z fusów na 45 minut (jedną połowę piłkarskiego meczu) przed rozpoczęciem dzisiejszego półfinału. Każdy z kibiców ma swoje typy i preferencje. Spróbujmy jednak ocenić wagę rzeczywistych atutów obu drużyn.

 / Fot. Fabio Rodrigues Pozzebom/ABr [CC-BY-3.0-br (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/br/deed.en)], undefined / Fot. Новикова Юлия [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0), GFDL (http:Na początku mundialu można było zacząć wierzyć, że idzie nowa fala w futbolu i że ten turniej będzie należał to tak widowiskowych drużyn jak choćby Kolumbia. Niestety znów racje mieli malkontenci, którzy twierdzili, że nie interesuje ich to co się dzieje w Brazylii bo niezależnie od tego jaki będzie ich styl gry to i tak w pierwszej czwórce znajdą się tzw. żelaźni faworyci. Tak też się stało i mimo, że zachwycaliśmy się innymi zespołami to w półfinałach zagrają oczywiście Brazylia, Argentyna, Niemcy i tylko Hiszpania wyłamała się z tej grupa, ale zastąpiła ją drużyna z kraju, którego nazwa, przynajmniej w języku polskim zaczyna się na tą sama literę czyli Holandia, wymieniana zresztą przez wiele autorytetów także w gronie faworytów.

W pierwszy półfinale gospodarze spotkają się z drużyną Joachima Loewa. Kto może być zwycięzcą tej rywalizacji? Spróbujmy się zastanowić.

Gra Brazylijczyków w fazie grupowej pozostawiała naprawdę wiele do życzenia. W 1/8 finału nie było wcale lepiej, gdy przed odpadnięciem z turniej uchroniła ich poprzeczka, a później dopisało im szczęście w… loterii, jak wielu określa, konkurs rzutów karnych. Dopiero w ćwierćfinale, gdzie grali teoretycznie z dotychczas najsilniejszym przeciwnikiem wydawało się, że mają wszystko pod kontrolą. Na pewno pomogła im w tym jednak nadspodziewanie szybko zdobyta pierwsza bramka i agresywny (czytaj: często brutalny) styl gry z którym długo nie mogli sobie poradzić finezyjni Kolumbijczycy. Ta agresywność doprowadziła Thiago Silve do żółtej kartki, której konsekwencja jest brak udziału w dzisiejszym meczu. Niestety dla Brazylijczyków w tym ostatnim spotkani sprawdziła się dobrze znana z dynamiki zasada, że każdej akcji towarzyszy równa reakcji czego doświadczył w końcówce meczu Neymar. Trudno tym usprawiedliwiać faul Juana Zunigi, ale nie było raczej działanie z premedytacja, a efekt próby dorównania agresywnością w grze Brazylijczykom. Niestety cała sytuacja okazała się niezwykle pechowa dla brazylijskiej gwiazdy, który na tym meczu zakończył swój udział w turnieju. Nieobecność dwóch kluczowych zawodników działa na pewno na niekorzyść gospodarzy. Dotychczasowy styl gry też nie jest raczej ich plusem zgłasza, że wydaje się iż agresywny agresja z ostatniego spotkania nie powinien zrobić wrażenia na grającej, na tym turnieju, bardzo konsekwentnie i skutecznie drużynie Niemiec. Co więc przemawia za Brazylijczykami? Na pewno fakt bycia gospodarzem i związany z tym doping własnych kibiców oraz mentalność zwycięzców. Czy jednak te cechy będą wysterczające w starciu z umiejętnościami sportowymi by odnieść wyczekiwany tryumf? Wydaje się to lekko wątpliwe, zwłaszcza gdy przyjrzymy się drużynie niemieckiej.

Mocny początek turnieju jakim było zwycięstwo 4:0 z drużyną Portugali. Lekka zadyszka w remisowym meczu z Ghaną i bardzo solidny, poukładany taktycznie futbol zaprezentowany w kolejnych meczach to niewątpliwe atuty dzisiejszego przeciwnika Brazylii. Niewątpliwy plus dla trenera Loewa to także możliwość wybrania odpowiedniej jedenastki z pełnego składu, który przyjechał do Brazylii, bo w przypadku Niemców szczęśliwe nikt się z niego „wykruszył”. Jeszcze jeden, kto wie czy nie kluczowy element niemieckiej układanki, bramkarz Manuel Neuer. Jeśli nie najlepszy ze wszystkich drużyn uczestniczących w mundialu, to na pewno najlepszy z drużyn półfinalistów zawodnik grający na tej newralgicznej pozycji. Słabe strony Niemców trudno znaleźć, bo mentalność zwycięzców to historyczna wręcz, stała cecha niemieckiej reprezentacji nie tylko zresztą w odniesieniu do tego turnieju. No może nie mogą oni liczyć na tak spektakularny doping jak gospodarze.

Tak więc jeśli na wysokości zadania stanie (czytaj: nie będzie miał chwili słabości) czynnik ludzki w osobie sędziów dzisiejszego meczu to pierwszym finalistą, po pewnym zwycięstwie, powinna zostać drużyna z Europy. Kto będzie natomiast drugim finalistą spróbujemy przeanalizować jutro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.