Facebook Google+ Twitter

WTA Doha 2011. Znamy półfinalistki turnieju

Dopiero po północy czasu lokalnego (w Polce po godzinie 22) zakończył się ostatni ćwierćfinał turnieju „Qatar Ladies Open 2011”, w kategorii Premier Event, z pulą nagród 721 000 dolarów.

Pierwszy mecz zagrały: Shuai Peng (nr 38) z Chin z Marion Bartoli (nr 18) z Francji.

Dwudziestopięcioletnia Chinka, która wyeliminowała w drugiej rundzie piątą rakietę rankingu WTA, Włoszkę Francescę Schiavone 7:5, 6:3, nie poradziła sobie ze starszą o rok, osiemnastą rakietą. Francuzka bez większych trudności pokonała, wydawałoby się, mocną Peng, w dwóch setach 6:2, 6:2.

W drugim meczu ćwierćfinałowym spotkały się: Dunka Caroline Wozniacki (nr 1) z Włoszką Flavią Pennettą (nr 15). Wygrana Caroline była oczywista, ale po tym jak na tablicy wyświetlił się wynik 2:0 dla Włoszki, można było się spodziewać zaciętej walki. Pennetta zdobyła wiele punktów, zmuszając Wozniacki do odbioru piłek przy siatce. Przy stanie 2:1 dla Flavii, rozpoczął się czwarty gem. Zadecydował on o losach spotkania. Gem z 10 równowagami był morderczy. Trwał 13 minut i 5 sekund. Zdobyła go Wozniacki, która od tego momentu jednoznacznie pokazała, kto rządzi na korcie. Pennetta totalnie rozbita, do końca meczu nie wygrała już żadnego gema. Wozniacki zmiażdżyła Włoszkę wynikiem 6:2, 6:0. W pojedynku Caroline popisała się świetnym serwisem - 5 asów -, wygrała 35 piłek przy 7 niewymuszonych błędach. Natimiast Pennetta wygrała 33 piłki, ale popełniła 31 niewymuszonych błędów.

Trzeci mecz rozegrały: Daniela Hantuchova ze Słowacji (nr 30) i Rosjanka Vera Zvonareva (nr 3). Od początku meczu, zawodniczki szły łeb w łeb, wygrywając swoje podania. Dopiero przy stanie 5:5 Zvonareva zdobyła pod rząd dwa gemy, wygrywając pierwszego seta 7:5. Waleczna Hantuchova zmobilizowała się i uzyskała 3:0 w drugim secie. Rosjanka zaczęła ją gonić. Na zmianę to traciły, to zdobywały gemy. W końcu Hantuchova doprowadziła do tie breaku, którego wygrała. Trzeci set był także wyrównany, ale doświadczona Rosjanka, tak jak w pierwszym gemie, wygrała dwa ostatnie gemy, które dały jej awans do półfinału. Mecz trwał 3 godziny 10 minut i zakończył się wygraną Rosjanki Very Zvonarevej - 7:5, 6:7, 7:5. Był to niewiarygodnie wyrównany i zacięty pojedynek. Wielkie brawa dla Hantuchowej za poziom i wolę walki, a Zvonarevej za zwycięstwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.