Facebook Google+ Twitter

WTA Sydney. Agnieszka Radwańska rozgromiła rywalkę w finale!

Agnieszka Radwańska (WTA 4) rozbiła w finale turnieju tenisowego WTA w Sydney (pula nagród 690 tys. dolarów) Słowaczkę Dominikę Cibulkovą (WTA 15) 6:0, 6:0. Tym samym Polka odniosła drugie turniejowe zwycięstwo w tym sezonie.

 / Fot. PAP/EPAW finale tenisowego turnieju WTA w Sydney Agnieszka Radwańska pokonała Słowaczkę Dominikę Cibulkovą 6:0, 6:0. Był to wielki dramat słowackiej tenisistki, która w godzinę otrzymała od Polki tzw. tenisowy rower. Było to czwarte spotkanie obu zawodniczek. Do tej pory wszystkie pojedynki wygrała popularna Isia.

Dla Agnieszki Radwańskiej wygrana w Sydney była drugą w tym sezonie. Wcześniej Polka zwyciężyła turniej WTA w nowozelandzkim Auckland. Była to również dwunasta wygrana Radwańskiej w zawodowej karierze.

Przypomnijmy, że w I rundzie rozstawiona w Sydney z numerem jeden Radwańska miała tzw. wolny los. W II rundzie trafiła na Japonkę Kimiko Date-Krum (WTA 112), którą pokonała 6:4, 6:3. W ćwierćfinale rywalką Polki była Włoszka Roberta Vinci (WTA 16). Popularna Isia zwyciężyła 6:4, 7:5. W półfinale Radwańska pokonała Chinkę Na Li (WTA 6) 6:4, 6:3.

Następnym turniejem, w którym wystąpi tenisistka z Krakowa, będzie wielkoszlemowy Australian Open. W pierwszym meczu w tym turnieju, rywalką Agnieszki Radwańskiej będzie Australijka Bojana Bobusić (WTA 307). Polka po dwóch zwycięstwach w mniejszych turniejach, przystąpi do batalii w Melbourne jako główna faworytka do zwycięstwa.


Wynik finału gry pojedyńczej turnieju WTA w Sydney:


Agnieszka Radwańska (Polska, 1) - Dominika Cibulkova (Słowacja) 6:0, 6:0.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Fakt to jest zawodniczka, która moim zdaniem zasługuje na miejsce w czołowej dziesiątce rankingu. Dokona tego, jeśli nie będzie mieszać wybitnej gry z beznadziejną. Ale to tylko kwestia czasu moim zdaniem. W meczu z Agnieszką widać było, że aż za bardzo chciała ale tym razem jej po prostu nie wyszło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu, potwierdza się fakt, że Cibulkova jest nieobliczalna - ostatnio potrafiła pokonać wiele zawodniczek z czołowej 10 włączając także liderkę rankingu Azarenkę...
...kobiety są nieobliczalne...a Agnieszka na wielkiej fali...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jarku. Cibulkova z całą pewnością odpuściła ten mecz. Po meczu nawet schowała się pod ręcznik i udawała, że płacze żeby mieć alibi ;).

A tak poważnie, to Cibulkova sama sobie jest winna. Miała dużo okazji, żeby skończyć akcje skutecznie. Nikt jej nie kazał uderzać na siłę za każdym razem. Nie ma co snuć teorii, że Słowaczka odpuściła. Miała słabszy dzień, co zawodniczka pokroju Radwańskiej (kto wie czy nie w życiowej formie?) musiała bezlitośnie wykorzystać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może po prostu Dominika Cibulkova była już zmęczona poprzednimi meczami?
Miała bardzo trudny dla niej mecz o wejście do finału?
Odpuściła już aby odpocząć przed Australian Open?
Ale i tak wynik jest zaskakujący dla wszystkich...;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.