Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183487 miejsce

WTC - oszczędne konstrukcje, ratownicy skazani na śmierć

W związku z rocznicą tragedii 11 września 2001w nowojorskim centrum, mam szereg wątpliwości i spostrzeżeń.

Lżejsze znaczy tańsze




[plik 0 lewa] Oba wieżowce WTC były prawdopodobnie zaprojektowane przy zastosowaniu techniki obliczeniowej zwanej metodą elementu skończonego. Były liczone na maksymalne uderzenia boczne wiatru. Kilka lat temu, w wyniku wybuchu gazu w Gdańsku, budynek mieszkalny równomiernie zapadł się, zmniejszając swą wysokość o dwie (najniższe) kondygnacje. Śpiący na wyższych piętrach mogli nawet
nie zorientowa się w dramacie. Ten wysoki (jak na polskie wyobrażenia) blok nie był zapewne liczony najnowocześniejszymi metodami, ale dzięki temu większość mieszkańców przeżyła. W USA taki budynek byłby lżejszy i tańszy, ale po wybuchu niewiele by z niego zostało.
W Oklahoma City zawaliło się wnętrze wysadzonego w powietrze budynku, ale zostały ściany i podpory oraz stropy pomiędzy nimi (przy ścianach). Znane są wszystkim widoki z lotu ptaka na amerykańskie miasteczka wręcz rozdmuchane po przejściu tornada. Podobno gdański dom był na tyle solidny, że saperzy dwukrotnie wysadzali go w powietrze... Może nie narzekajmy na wysoki koszt jednego metra kwadratowego polskiego budownictwa...


Wieżowce WTC były projektowane i wykonane w identyczny sposób, a budynek uszkodzony jako pierwszy zawalił się jako drugi, ponieważ był trafiony cokolwiek wyżej. Podobno były zbudowane ze stalowych kształtowników. Wiadomo, że pod wpływem wysokiej temperatury konstrukcje stalowe tracą wytrzymałość na wyboczenie. Nie wiem, w jaki sposób łączono ze sobą elementy stalowe, ale sposób zawalenia budynków (gwałtowność i pionowe złożenie) nie wyglądał na katastrofę szkieletu stalowego. Może konstrukcja była tak oszczędna, że podwojenie liczby pracowników i wyposażenia komputerowego także spowodowałoby katastrofę.

Skazani na śmierć




[plik 0 lewa]
W przypadku pożaru budowle powinny zapewniać bezpieczną ewakuację ludzi oraz gwarantować minimalny okres przetrwania niszczonych (ale stojących!) budynków (od momentu powstania pożaru do czasu zakończenia ewakuacji). Taki czas powinien być znany projektantom, pracownikom oraz ratownikom. Gdyby wszyscy znali ów parametr, ewakuacja zapewne byłaby bardziej nerwowa (a nawet niebezpieczniejsza), ale uratowano by więcej pracowników i klientów, przemieszczono by więcej gapiów z pola rażenia zapadających się budynków oraz wycofano by w odpowiednim czasie ekipy niosące pomoc.
Zginęło około trzystu strażaków i policjantów, którzy dostali polecenie wejścia do budynków, których los już był przesądzony (i budynków, i ludzi). Bohaterstwo ratowników (opiewane dzisiaj) było niezamierzone - oni są (byli) przygotowani do ofiarnego (ale i rozsądnego!) niesienia pomocy z narażeniem swego życia, jednak wysłano ich na pewną i niepotrzebną śmierć, o czym wiedzieli prawdopodobnie jedynie konstruktorzy WTC.

Amerykanie słyną z posiadania wszelkich potrzebnych i zbędnych informacji - w katastrofie zabrakło najważniejszych danych na temat pożarowej żywotności budynków. Im większa wytrzymałość konstrukcji obliczonej na działanie ognia, tym późniejszy moment zniszczenia, a nawet ...kłopoty z ewentualną rozbiórką wypalonego gmaszyska, które nie zawaliło się. Im stalowa konstrukcja lżejsza, tym tańsza, ale i niebezpieczniejsza dla użytkowników. Im tańsza jednostkowa powierzchnia budowli, tym większa konkurencyjność firm wynajmujących biura. Wyścig pomiędzy zyskami a nakładami ciągle trwa - ofiarami są przypadkowi ludzie. Tysiące ludzi.
Kompromitacją współczesnej techniki ratowania ludzi podczas pożaru jest (co było widoczne na wstrząsających filmach) zupełna bezradność ratowników i ofiar w przypadku dotarcia (tych drugich) do okien lub na dachy.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Projektant
  • Projektant
  • 09.03.2011 12:52

Witam!
Niestety Panie Mirze widzę, że ie zna się Pan wogóle na budownictwie.
Jako, że jestem projektantem, to wyjaśnię, że budynki są projektowane na tzw. pożar standardowy. A nawet gdy jest pożar standardowy to nie można z zegarkiem w ręku powiedzieć jeszcze 5, 10 czy 60 minut do zawalenia, bo to jak wróżenie z fusów.
Poza tym uderzenie samolotu to nie pożar standardowy, bo narusza konstrukcję. A jeśli chce się mieć budynek odporny na wszystko to trzeba sobie bunkier 50m opd ziemią wybudować.
Artykułu nie komentuje, bo to żenada pisana przez kogoś kto nie ma o tym pojęcia co pisze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzieki. Widzę, że się rozumiemy-:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kopuły reaktorów jądrowych (podlegających oczywiście MAEA) od lat są przeliczane na już istniejące zagrożenia oraz możliwe inne w przyszłości (w miarę przewidzenia). A tym bardziej tak powinny być przygotowane na wszelkie zdarzenia wieżowce, będące symbolem cywilizacji. Zgadzam się z przemyśleniami autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy pracownicy byli szkoleni na wypadek pożaru - jak należy się ewakuować oraz po jakim czasie budynek runie w przypadku wpadnięcia samolotu? Nie! I kto jest winny?! Pracodawca, straż pożarna, projektant?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorki, ale w który punkt wieżowca było uderzenie samolotu obliczane na kompach? U dołu, w środku czy u szczytu? Nie rozumiem - kto i dlaczego prosi mnie o uderzenie samolotem w cokolwiek? Nie mam takich możliwości, a i plany mam jaby całkowicie inne. Ale proszę odpowiedzieć mi na pytanie w pierwszym zdaniu. Budynki wytrzymały bardzo długo? Dla kogo b. długo? Dla fachowca (BlackBox) czy dla ludzi przebywających w budynkach? Jeśli żywotność budynków była znana lub prognozowana, to kto powinien przekazać informację - za x minut runie wieża A, za y minut wieża B? Prosze powiedzieć to 300 rodzinom poległych strażaków i policjantów - tak, wiedzieliśmy, że wieże runa za 30-60 minut, zatem nikt nie powinien wchodzić do budynków, a wszyscy tam obecni powinni lecieć na łeb na szyję ku wyjściom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I ty się ktoś pomylił z artykułem. konstrukcja WTC została obliczona na (UWAGA!) uderzenie największego samolotu jaki w latach 70 XX wieku latał na świecie - był to Boeing 737. A i proszę zauważyć, że budynki te wytrzymały bardzo długo, jeżeli chodzi o czas pożaru - ponieważ paliwo lotnicze jest łatwopalne, a zbiorniki 767 duzo wieksze, stal, z ktorej zostaly zbudowane WTC mogłaby spowodować natychmiastowe zawalenie. Minoru Yamasaki - główny projektant brał to pod uwagę. I pozostaje mi tylko pytanie: panie Naleziński, proszę uderzyć samolotem w Sears Tower albo AON Center w LA - jak długo wytrzymają? (są to konstrukcje stalowe)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem jest to cenny artykuł. O ile przyczyny polityczne stanowią tajemnicę, o tyle z punktu widzenia konstrukcjnego i eksploatacji jest to istotna analiza. Wszyscy powinnismy bardziej zainteresować się wytrzymałością inżynierską użytkowanych konstrukcji i ich bezpieczenstwem. Błędy popełniają nawet najlepsi specjaliści, zwłaszcza, gdy chodzi o minimalizację kosztów. Ale od opinii publicznej, od naszych pytań, protestów, nacisków zależy (w znaczącym procencie) nasze życie. Wazny jest wątek etyczny, konstrukcje powinny być przeliczane na każde ewentualne zagrożenie tak ze strony człowieka, jak i przyrody. Dziękuję autorowi za ten merytoryczny (apolityczny) tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Daniela - nie wiem, co powiedział ów gwiazdor, ale był zielonowłosy (łącznie pisane). Nie postawię Ci jednak za to minusika...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście nikogo nie powinno dziwić, kiedy nauczyciel obniża ocenę z matematyki, ponieważ podsłuchał rozmowę ucznia z jego koleżanką, a rozmowa była niezgodna z zapatrywaniami pedagoga... A pisano, że jest coś takiego jak kodeks etyczny psychologa. Nie pisano jednak o kodeksie oceniacza...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2006 01:09

Mój "minus" został przyznany również za całokształt :-] Life is brutal and full of zasadzkas jak to powiedział pewien zielono włosy gwiazdor ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.