Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39851 miejsce

Wuj "Frytki" kontra Trubadur w wojnie o dokarmianie kotów

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-05-10 08:40

Sąsiedzka wojna o dokarmianie kotów na klatce schodowej znalazła finał w łódzkim sądzie. By udowodnić winę drugiej strony, lokatorzy kamienicy przy ulicy Tuwima nałapali... pcheł i oddali je do badań.

W sporze biorą udział m.in. Sławomir Kowalewski, jeden ze słynnych Trubadurów oraz Maciej Frykowski, wuj Agnieszki "Frytki" Frykowskiej. Państwo Frykowscy i Zielińscy zawiadomili policję, że Teresa Tworek, przyjaciółka słynnego muzyka, nie sprząta kocich odchodów z klatki schodowej, która jest brudna i zapchlona. Policja skierowała sprawę do Sądu Rejonowego Łódź Widzew. / Fot. Fot. Express Ilustrowany

Pani Teresa uważa, że sąsiedzi robią jej na złość, chcąc wyrzucić dokarmiane przez nią koty. - Co sąsiadom przeszkadza, że kilka kotów znajduje schronienie w kamienicy? - mówi pani Teresa. - Zawsze po nich sprzątam i często myję schody.

Zdaniem pozostałych lokatorów domu, obwiniona mija się z prawdą. - Schody są myte dopiero od czasu, kiedy sprawa stała się głośna. Wcześniej było tu tak brudno, że wstydziłam się kogokolwiek zaprosić - mówi Ewa Frykowska, żona Macieja Frykowskiego.

Drudzy z sąsiadów mieli dodatkową motywację. - Powiem tylko tyle, że zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze - mówi Dorota Zielińska.

By dostarczyć dowodów w sprawie, państwo Zielińscy nałapali pcheł i zawieźli je do Instytutu Weterynarii w celu poddania ich badaniom. Potwierdziło się, że były to kocie pchły. - Gdy przedstawiano dowody na rozprawie, nawet sędzia nie mogła powstrzymać się od śmiechu - opowiada Ewa Nawalny z Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, która była obecna na pierwszej rozprawie.Sławomir Kowalewski i jego przyjaciółka Teresa Tworek regularnie dokarmiają koty, co nie podoba się sąsiadom. / Fot. Fot. Express Ilustrowany

Rozbawienia nie kryje także Sławomir Kowalewski. - Absurd tej sytuacji jest tak wielki, że nadaje się do Księgi Rekordów Guinnessa - mówi Trubadur.

Decydujące starcie obydwu stron odbędzie się 18 maja w Wydziale Grodzkim Sądu Rejonowego Łódź Widzew.
(tas)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 28.06.2007 15:13

Racja. Nie wspominając o dokarmianiu z głową. W lecie, nie ma potrzeby pełnego dokarmiania kotów, niech oczyszczają miasto z gryzoni, przynajmniej w jakimś stopniu. Zimą, inna sprawa.

Podobnie z dokarmianiem ptaszorów. W warszawie, róg Królewskiej i Marszałkowskiej, setki kaczek zimuje w samym centrum miasta. Ornitolodzy stracili gardło apelując o to aby nie dokarmiać tych ptaków, w ten sposób się im szkodzi, a miasto się irytuje bo jest syf.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tej sprawie najbardziej chore jest samo dokarmianie. Jeśli ktoś się podejmuje dokarmiania - powinien kota zabrac do weta, zapłacić (a nie jest to aż tak drogie) i go wykastrować. Inaczej doprowadza do utrzymywania przy życiu zwierząt, które znowu się rozmnażają i nagle na klatce z 4 kotów robi się 24. To jest wbrew pozorom wyrządzanie tym zwierzętom ogromnej krzywdy bo koty jak króliki, w rozrodzie umiaru nie znają, a małe kocięta, zrodzone przez dobrze wykarmionych rodziców umierają potem w piwnicach. Trzeba brać odpowiedzialność za każdy proces życiowy tych zwierząt - albo nie robić tego wcale. Kto ma kota to to pewnie rozumie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.