Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18262 miejsce

Wujku, wielu zabiłeś ludzi?

Nie był Żołnierzem Wyklętym. To była jego świadoma decyzja. Zasilił korpus oficerski ludowego Wojska Polskiego by u boku Armii Czerwonej bić Niemca. W podzięce władza ludowa skazała go na karę śmierci.

 / Fot. Kompozycja własnaWujku, ilu ludzi zabiłeś? To pytanie jeszcze jako nastolatek zadawałem wielokrotnie, ale nigdy nie usłyszałem odpowiedzi. Dla pokolenia Kolumbów strzelanie do ludzi, nawet do wrogów, nie było powodem do dumy. Kto nie znalazł się przymusowo w takiej sytuacji nie wie, jakie zniszczenia w psychice człowieka czyni wojna. Każda wojna.

Przed wojną wujek Witek rozpoczął naukę w słynnej Państwowej Szkole Technicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Wilnie. Były to beztroskie młodzieńcze lata. Ale do czasu. Wybuchła wojna, miasto zajęły obce wojska. W październiku 1939 roku wujaszek Stalin przekazał Wilno z częścią województwa pod okupację litewską. Dla przeciętnego zjadacza chleba zmieniło się niewiele. No, może to, że zaopatrzenie w artykuły żywnościowe poprawiło się, no i język litewski był tym urzędowym. I to, że jakichś smutnych panów w czarnych płaszczach czasami widywano. I, że Litwini sprawowali teraz władzę.

Wznowiono naukę w szkołach, tych polskich także. Wujek powrócił do szkoły, tak jak wszyscy jego koledzy. W klasie nic się nie zmieniło, może poza tym, że mieli jednego nowego kolegę. Litwina. Jak się z czasem okazało, nie znalazł się tam przypadkowo. Okazał się denuncjatorem.

Wiosną 1940 roku czekano na wieści z wojny. Czekano, że w końcu Polska powróci. Ale czekać bezczynnie nie wypadało. Koledzy wujka zaczęli fantazjować, jak to na 3 maja, z okazji narodowego święta, zorganizują przewrót i miasto wyzwolą. Ktoś miał pistolet. Ktoś doniósł…

Aresztowania poszły szybko. Sprawny okazał się sąd litewski. Orzeczono jedynie słuszne wyroki: kara śmierci. A potem długie dni i tygodnie oczekiwania w celi. Każdy usłyszany na korytarzu krok mógł być tym zwiastującym koniec. Aż Litwinom się coś odmieniło i zapragnęli być kolejną republiką radziecką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Pani Barbaro, z pewnością gdzieś coś jeszcze jest, chyba że dzisiejsi posiadacze uznają, że to mało ważne. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może śladami dotrze Pan do jakiegoś dokumentu, papieru, przedmiotu, notatki. Może da się coś ocalić. Nigdy nie jest za późno. Muszą być jakieś ślady. Pozdrawiam. PS. wiem, że teraz człek mądry. Sama wywaliłam wiele papierzysk , których nie mogę odżałować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boi się Pan pisać prawdy? Dlaczego Pan nie napisze wprost, że ruskim to by nie było politycznie na rękę? Bo nie było! I teraz masz Pan odpowiedź dlaczego podziemie powstało i o co walczyło! Gdyby sowieci i Pańscy mocodawcy chcieli dobra dla polskiego ludu, dla każdego Polaka to by nie niszczyli każdego kto mógłby [chociażby w ich chorej wyobraźni] im zagrozić, nie sialiby strachu. A jak już wszystkie realne zagrożenia o ich polityczną dominacją usuną, to stworzą nowe, jak onegdaj zmontowali piąta komendę WiN, by mieć kogo zwalczać, by być potrzebnym.
Pisałeś Pan, że Wyklęci nie stali przy maszynach i nic nie produkowali, a co robili UBecy? Stali przy maszynach? Nie, wsadzali do więzień tych co stali przy maszynach i posłusznie budowali Polskę Ludową. Wsadzali swoich, sobie posłusznych. Jakoś tych ludzi skrzywdzonych przez UB i "ludowe" rządy Panu nie szkoda? Nie żąda kary dla ich oprawców?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, dlaczego nie napisze Pan wprost "gdzie drwa rąbią tam wióry lecą" i w ten sposób usprawiedliwi zbrodniarzy przy sterze władzy Polski "ludowej", bo krzywdzili ludzi zgodnie z prawem? Dlaczego Pan nie chce przyjąć do wiadomości, że to postawa sowietów, ich dowódców, zachęciła partyzantów do pozostania w lesie i tworzenia oddziałów samoobrony? Czy zastanawiał się Pan, co by było, gdyby wileńskim AKowcom pozwolono iść dalej na Berlin jako sojusznik Armii Czerwonej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro, powinienem to spisać dwadzieścia lat temu, gdy było jeszcze kogo się dopytać. Dziś pozostaje tylko krucha pamięć relacji usłyszanych w młodości. Napisałem ten tekst jako przeciwwaga pojawiających się jednostronnych opinii o "zbrodniach" Żołnierzy Wyklętych". Jakoś Łupaszka nie wydał wyroku na wujka, a wydała Polska Ludowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, nie dokonywałem weryfikacji narodowości prokuratora. Wprawdzie wujek mówił jego nazwisko, ale nie pamiętam. Nie wiem też, czy określenie Rosjanin w ustach wujka miało oznaczać "obywatel ZSRR" czy "narodowości rosyjskiej".

Historycznie, to nie było kolejne lecz pierwsze powstanie, jeszcze przed warszawskim. Fakt, że dopiero od niedawna o nim zaczynamy mówić głośno. Akcja "Ostra Brama" nie była na rękę ani ruskom ani angolom. To ci ostatni założyli knebel informacyjny by nie drażnić "niedźwiedzia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Historie o tamtych dniach warto chronić przed zapomnieniem. Może ktoś pozbiera i ....uwieczni. A tymczasem może młodzież przeczyta.
Drobiazgów się nie czepiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wreszcie coś naprawdę ciekawego i wartościowego, poza kultem państwowym. Oczywiście można by czepiać się szczegółów (prokuratorem był Rosjanin - rozpoznany po akcencie, a może po mundurze? - ni jedno ni drugie ni przesądza o przynależności do jakiegokolwiek narodu, jak również określonej cywilizacji), ale... Nie warto. Oto prawdziwie tragiczna i gorzka opowieść o: 1) źle, jakie czyniono ze strachu przed kimś, kto kiedyś był Gruzinem oraz na jego rozkaz, 2) skutkach kolejnego z góry skazanego na przegraną powstania odbijających się na niewinnych ludziach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.