Pozycja materiału w rankingach:
"Autobus czerwony ulicami mego miasta mknie..." Co prawda jest to autobus zółto-czerwony i nie jest w nim tak przyjemnie, jak w tym z piosenki sprzed lat...
Nie raz w mediach słyszymy o agresywnych zachowaniach ludzi. Bardzo często bohaterami tych zdarzeń są kibice. Na meczu i poza nim wyładowują swoje frustracje. Często nie ma to związku z samym przebiegiem zawodów sportowych. To tylko pretekst, by wyładować negatywne emocje. Skandowane okrzyki pełne nienawiści, agresywne gesty, a póżniej bijatyka. Kibic przeciwnej drużynyny staje się wrogiem.
Ludzie jadą, patrzą, czytają i... nie widzą? Nie udawajmy, że nie widzimy takich napisów! Z czasem skumulowana nienawiść może wybuchnąć w najmniej oczekiwanej chwili. Często się to kończy w taki sposób (brutalny atak na ulicy).
Artykuły
(1012)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 11.06.2011 00:05
@ Tadeusz Kowalski - patrząc na liczbę odsłon, to sporo osób czytało, kilka skomentowało...no i na tym się skończyło, bo kogo to obchodzi?:(
Ewa Krzysiak 10.06.2011 23:27
Z tego co pamiętam, to tytuł artykułu nadanego przeze mnie brzmiał -Agresywne napisy w warszawskiej komunikacji miejskiej.
Adam Degler 09.06.2011 13:33
Tu jeszcze bardziej uderzający przykład tego, do czego prowadzi taka skumulowana nienawiść, niestety ofiara poniosła śmierć: http://www.youtube.com/watch?v=SdU4wVujrWY
Problemem powinien zająć się Schetyna. On ma duże doświadczenie w rozwalaniu struktur sportowych i okolicznych, a jako szef MSWiA na pewno da radę tym okropnym vlepkom.
Napisz do marszałka!
Tadeusz Kowalski 08.06.2011 14:57
Ewo, masz rację jak zwykle, ale ktoś to w ogóle czyta?
Tomasz Osuch 08.06.2011 09:13
P.S. Zresztą wlepek z roku na rok jest coraz mniej. Kiedyś całe autobusy były nimi oblepione.
Co do stylu kibicowania, nienawistnych okrzyków i tego, że kibic przeciwnej drużyny staje się wrogiem, powiem tylko tyle, że tak też było, jest i będzie. Nie tylko w Polsce, ale w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii, choć tam na nienawiści słownej i wrogim nastawieniu przeważnie się kończy.
Tomasz Osuch 08.06.2011 09:10
Wlepki były, są i będą. Są częścią kibicowskiej subkultury... :)
Osobiście nie widzę nic niewłaściwego we wlepce: "niech nas nienawidzą, byle się nas bali".
Oczywiście wlepki z wulgaryzmami nie powinny pojawiać się w miejscach publicznych, a wlepki w ogóle to problem służb miejskich, które kibicowską twórczość powinny usuwać, tak jak niepożądane ogłoszenia na przykład.
Moim zdaniem gorszym problemem są niewulgarne ulotki reklamowe zapychające każdego dnia moją skrzynkę na listy!!
Łukasz Wolski 08.06.2011 08:46
Tylko jedna z tych wlepek jest wulgarna... hm, no nie ma co z tym walczyć, bo się nie da. Walka z tym może jedynie wywołać efekt Streisand (tylko przeniesiony na inny format). Cóż... są różne wlepki, jako, że we Wrocławiu działa kilka prężnych grup o różnych zabarwieniach ideologicznych, to widziałem naprawdę ostre. Ba, kiedyś byłem świadkiem, jak niepostrzeżenie nalepiano takie wlepki ludziom na plecy.
roman koźmiński 07.06.2011 22:49
To jest jak walka z wiatrakami;vlepki były są i będą.
W różnych okresach ,różnie to bywało - były swastyki ,wpisy wulgarne na rządzących,a nawet vlepka, na sąsiada, czy koleżanke z klatki.
Bogdan Wegrzynek 07.06.2011 16:39
No tak strach się bać. Ciekawe jaka średnia wieku jest za to odpowiedzialna ?