Facebook Google+ Twitter

WWF i Beata Pawlikowska w obronie zagrożonych gatunków

W środę, o godz. 13, na lotnisku im. F. Chopina w Warszawie, celnicy zatrzymali podróżniczkę, Beatę Pawlikowską z walizką pełną nielegalnych przedmiotów. Zamieszanie było wynikiem akcji "Pamiątka, która nie krzywdzi", zorganizowanej przez WWF.

Organizacja ekologiczna WWF oraz słynna podróżniczka i autorka książek, Beata Pawlikowska - Honorowy Ambasador akcji "Pamiątka, która nie krzywdzi" - przekonywały dziś podróżnych do ostrożności w wyborze wakacyjnych pamiątek. Wraz ze służbami celnymi zniechęcali do zakupuPodróżniczka Beata Pawlikowska zatrzymana przez celników na lotnisku / Fot. Fot. Mateusz Grochocki przedmiotów wykonanych z zagrożonych wyginięciem zwierząt i roślin:
- Ceny takich rzeczy są często bardzo atrakcyjne. Sprzedawcy wymieniają także wiele właściwości magicznych. Jednak powinniśmy pamiętać o tym, że nawet jeśli jest to superoferta, ważne jest czy za tym przedmiotem nie stoi czyjeś cierpienie. Lepiej żeby to zwierzę żyło na wolności i cieszyło się nią. Zastanawiając się nad kupnem takiej pamiątki powinniśmy wiedzieć, że to zwierzę zostało najprawdopodobniej schwytane, zatłuczone pałką i zginęło w męczarniach. Każdy, kto kupuje taki przedmiot, przyczynia się do śmierci zwierząt. Widziałam, jak przez ludzką bezmyślność cierpią zwierzęta i dlatego chcę o tym mówić - przekonywała Beata Pawlikowska.

Zgromadzonym w hali odlotów turystom, podróżniczka pokazała m.in. torebkę i buty wykonane ze skóry węża, figurki z kości słoniowej i skóry dzikich zwierząt. Wszystkie te przedmioty zostały na przestrzeni lat skonfiskowane przez celników:

- To jest niewielka część tego co mamy. Co roku konfiskujemy duże ilości nielegalnych pamiątek. W 2009 roku zatrzymaliśmy aż 170 kg koralowców rafotwórczych, zęby kaszalota, wyroby z kości słoniowej, ozdoby z kłów niedźwiedzia i zębów hipopotama, torebki z waranów, skorupy żółwi, a nawet spreparowane ptaki drapieżne. Dobrze, że WWF rozpoczął akcję. - przyznaje rzecznik prasowy służb celnych, Piotr Tałałaj, i dodaje, wskazując na torebkę z wężowej skóry: - Tę torebkę z kobry indyjskiej zatrzymaliśmy 8 lat temu. Po jakimś czasie przestano już przywozić przedmioty wykonane z tego gatunku węża. Sadzę, że jest on po prostu w zaniku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawa dla pani Beaty :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.