Facebook Google+ Twitter

WWF Polska: populacja morświnów krytycznie zagrożona. Przez ostatni miesiąc znaleziono trzy martwe sztuki

Przez ostatni miesiąc na polskim wybrzeżu znaleziono trzy martwe morświny. Jak informuje WWF Polska, jego bałtycka populacja jest krytycznie zagrożona wyginięciem.

 / Fot. Błękitny Patrol WWFMorświn, jeden z najmniejszych gatunków waleni, występuje stale w Bałtyku, a jego populacja jest uznana za krytycznie zagrożoną. Jak informuje WWF, ostatnie 447 bałtyckie morświny wymagają podjęcia jak najszybszych działań na rzecz ich ochrony poprzez przyjęcie i wdrożenie programu ochrony tego gatunku.

- Pierwszy martwy morświn został znaleziony pod koniec 2014 roku przez Jarosława Jankowskiego z Błękitnego Patrolu WWF w Helu, od strony Zatoki Puckiej. Drugie zgłoszenie było już ze stycznia, z okolic Stilo. Na miejscu pojawił się Błękitny Patrol, ale najprawdopodobniej sztormowe fale zmyły martwe zwierzę - mówi Katarzyna Pietrasik z WWF Polska. Trzeci morświn został znaleziony 13 stycznia w Kołobrzegu. Był to młody samiec o długości 115 centymetrów.

WWF Polska apeluje o zgłaszanie każdego przypadku obserwacji morświna, żywego lub martwego, do Błękitnego Patrolu WWF.

Zobacz także: Stado żubrów w Smardzewicach zostało uratowane. Odstrzelone zostaną tylko chore na gruźlicę zwierzęta

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

...no i te "trzy martwe sztuki"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wypowiedź Artura Hampela dzisiaj 18:26 zaliczam do cennych i zachęcam do wnikliwszego przyjrzenia się problemowi, bowiem bałtycką populację morświna oznaczono kategorią CR co znaczy "krytycznie zagrożona".

Przy okazji pragnę zauważyć, że nie ma specjalnego znaczenia Polska czy Poland, gdyż samo WWF to skrót nazwy międzynarodowej organizacji ( World Wildlife Fund) i moim zdaniem tytuł powinien zawierać albo pierwszy człon albo drugi.
Oba to jak 2 grzyby w barszczu.
Ponadto nie każdy wie, co kryją owe trzy literki, dlatego aż się prosi, by została podana pełna nazwa oryginalna (j.w) oraz jej polski odpowiednik - Światowy Fundusz na rzecz Przyrody, a aktywny skrót WWF umieścić przy najbliższej okazji (jak zresztą zrobiono).
Zgadzam się z uwagą Basi dzisiaj 15:09, bo to nie miesiąc przyczynił się do znalezienia padłych morświnów.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...) bałtyckie morświny wymagają podjęcia jak najszybszych działań na rzecz ich ochrony poprzez przyjęcie i wdrożenie programu ochrony tego gatunku".

To musi być bardzo ciekawy program... W każdym bądź razie "bez zbytniej zwłoki".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z ciekawości zajrzałem na polską stronę WWF. Oczywiście morświny można adoptować :)
Nawet wysokość wpłat jest sugerowana. A może tak by jakieś szczegółowe rozliczenie?
Chyba pogrzebię nieco w ich kwitach

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdy widzę komunikat WWF, to lekko przewraca mi się w żołądku. Za chwilę zobaczymy kolejną reklamę zaadoptuj morświna.
Pojawi się (a może już się pojawiła, bo nie zaglądam zbyt często na ich stronę), reklama zachęcająca do wsparcia finansowego oraz szumny program ochrony morświnów.

N czym takie działania polegają? No w przypadku np. niedźwiedzi, czy rysi nap zleceniem produkcji i montażu całkowicie nieużytecznych znaków przydrożnych.
Warto by się przyjrzeć kiedyś jak w ogóle są wydatkowane fundusze w WWF.
W przypadku morświnów będą stawiać boje? :)
Ironizuję oczywiście, ale przeciętny człowiek nie ma żadnego wpływu na populację tych ssaków na naszych wodach terytorialnych.
Należałyby zakazać całkowitego połowu ryb oraz używania łodzi z napędem spalinowym, gdyż to są główne przyczyna braku komfortu dla morświnów.
Zastanawia jednak zgon trzech morświnów w jednym czasie. Morświny tworzą mini stada złożone właśnie z dwóch, trzech osobników i można domniemać, że zginęło właśnie takie stado.
Przyczyn może być sporo, ale zjawiska masowych zgonów wśród zwierząt nie są czymś sporadycznym. Tylko w roku 2014 odnotowano ponad 600 takich przypadków wśród różnych gatunków. Przyczyną padnięć były bardzo często czynniki naturalne (odsyłam w tym miejscu do artykułu - http://hampelmedia.pl/art12.html )

Z samego artykułu niewiele wynika. Nie wiadomo jaka była przyczyna śmierci tych zwierząt. Mogły paść na skutek detonacji, kolizji ze statkiem bądź też w wyniku infekcji.
Podgatunek jaki zamieszkuje rejony naszych wód terytorialnych z pewnością ma się czego obawiać. Wzmożona turystyka i rekreacja morska i zanieczyszczenia z pewnością temu gatunkowi nie pomagają. Nie sądzę natomiast, by jakieś większe znaczenie miało polskie rybołówstwo, które i tak już jest szczątkowe.

No nic. Czekamy na akcję zaadoptuj morświna i otwierajmy portfele :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok. Gdyby to Pan pisał powyższy tekst to zmieniłby Pan nazwę własną organizacji tylko dlatego, że zawiera ona, według Pana, błąd?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie pierwszy i nie ostatni błąd w nazwie instytucji w naszym kraju...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że Światowy Fundusz Na Rzecz Przyrody o tym nie wie. Nazwę taką podają np. w SPRAWOZDANIU MERYTORYCZNYM Z DZIAŁALNOŚCI ZA ROK 2009
Dlatego podałam link:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgorzato, WWF to skrót angielski. Skoro tak, to tłumaczymy całość, albo zostawiamy wszystko w oryginalnym języku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może jednak, Panie Marku
Nazwa: WWF Polska - Światowy Fundusz Na Rzecz Przyrody
Siedziba: ul. Wiśniowa 38, 02-520 Warszawa
Adres biura i adres korespondencyjny: ul. Wiśniowa 38, 02-520 Warszawa
Tel: 022 849 84 69
Fax: 022 646 36 72
http://awsassets.wwfpl.panda.org/downloads/wwf_spr_z_dzial_2009.pdf

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.