Facebook Google+ Twitter

Wybaczmy cudzym prześladowcom

Czy karanie śmiercią świadczy o barbarzyństwie stosujących tę karę społeczeństw, z którego wyłamują się jedynie subtelni Europejczycy?

Gdy wybucha spór o karę śmierci zazwyczaj toczony jest on o to, czy jest ona słuszna, rzadziej o to, czy jest ona skuteczna, ale zupełnie nigdy o to, co determinuje postawy przejawiane wobec niej.

Świat odstępuje od kary śmierci. Zarówno jej obecność w kodeksie karnym, jak i jej wykonywanie dotyczą coraz mniejszej liczbie państw, przy czym ów trend notuje się od przełomu lat 60. i 70. XX wieku. Znacznie dłuższej trwa trend spadkowy charakteryzujący liczbę przeprowadzanych egzekucji. Jest on malejący od setek lat, przy czym w Europie przyśpieszył po Rewolucji Francuskiej.

Inny trend charakteryzujący abolicjonizm związany jest z orientacją inspiracji tegoż zjawiska: w niektórych wypadkach wewnętrznej w innych natomiast zewnętrznej. W niektórych krajach abolicję wprowadzają bowiem ich rodzime autorytety, w innych natomiast establishment zagraniczny. Cywilizacja zachodnia zniosła karę śmierci sama z siebie, choć wbrew własnym społeczeństwom, podczas gdy kraje Ameryki Łacińskiej, kraje postsowieckie czy też państwa Afryki Subsaharyjskiej zniosły ją pod wpływem UE oraz międzynarodowych agend zarażonych przez euroamerykańskie prądy intelektualne. Pochodzenie inicjatywy abolicyjnej z zewnątrz bądź od wewnątrz warunkuje ta sama zmienna, która warunkuje ogólny stopień abolicjonizmu danego kraju.

Zmienną tę stanowi skala przestępczości występującej w danym państwie. O ile w największych państwach UE roczna liczba morderstw na 100 tys. mieszkańców wynosi w Niemczech 0,86, we Włoszech 0,98, we Francji 1,31, w UK 1,17 a w Hiszpanii 0,87, o tyle w największych spośród państw, które pod naciskiem UE zniosły karę śmierci, wynosi ona w Brazylii 23, w Rosji 15, w Meksyku 15 i 34 w RPA a rekordowy honduraski wskaźnik morderstw sięga 78. Jak widać te kraje, które promują abolicjonizm, to te, w których rzadko dochodzi do morderstw, podczas gdy te, którym abolicja została narzucona, to te, w których do morderstw dochodzi znacznie częściej niż w tych pierwszych. Uderza fakt, że u inicjatorów światowej abolicji współczynnik morderstw jest nawet 100-krotnie niższy niż u ich naśladowców.

Co prawda ogólnie rzecz biorąc, kraje stosujące karę główną są bezpieczniejsze od tych, w których się jej nie stosuje, jednak wśród tych, w których panują identyczne warunki jej stosowania, a więc, bądź tych, które jej nie stosują, bądź tych, które ją stosują, poparcie dla niej wyższe jest tam, gdzie do przestępstw dochodzi częściej. Wyższe w Brazylii niż w Portugalii, pobłażających mordercom, wyższe w Jemenie niż w Katarze, stosujących karę śmierci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.