Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2733 miejsce

Wybierasz studia? Nie stawiaj na kierunek bez przyszłości

Uczelnie na wszystkie sposoby starają się przyciągnąć abiturientów, tworząc nowe kierunki i specjalizacje, ale czy to się opłaca, zwłaszcza przyszłym magistrom? Są kierunki, po których znalezienie pracy graniczyć będzie z cudem.

Fotografia ilustracyjna, brama Uniwersytetu Warszawskiego / Fot. Minimus, Domena PublicznaZarządzanie ranczem, zarządzanie polem golfowym, utrzymanie murawy i trawników, parapsychologia czy duszpasterstwo sportowe to tylko niektóre kierunki studiów, które znaleźć możemy w ofertach amerykańskich uczelni wyższych. Ilu absolwentów takich kierunków ma szanse na zatrudnienie? Pewnie niewielu! Ale i na naszych rodzimych uczelniach nie brakuje kierunków, po których raczej nie ma szans na zatrudnienie w wyuczonym zawodzie. Oto niektóre z nich...

Jednym z tych, nazwijmy to, nieopłacalnych kierunków jest na pewno filologia klasyczna. W naszym kraju kierunek ten studiować można na 10 z 19 uniwersytetów. Trzy lata studiów licencjackich oraz, nie daj Boże, dwa lata magisterskich, godziny spędzone nad eposami Homera, mowami Cycerona, dziełami Wergiliusza czy dialogami Platona, tylko, po co to wszystko? Starożytna greka i łacina to języki wymarłe i nic nie można już z nimi zrobić... Nagle nikt nie wymyśli sobie nowej odmiany tych języków i nie dozna olśnienia, aby np. Iliadę Homera tłumaczyć na nowo. Skoro tłumaczono i analizowano je już tyle razy, to już nic się w tej kwestii nie zmieni.

Pedagogika, psychologia i socjologia - jeszcze kilka lat wstecz kierunki te cieszyły się ogromną popularnością wśród abiturientów. Dostawali się na nie ci, którzy na prawdę chcieli zagłębiać się w taką wiedzę i wiązali z tym swoją przyszłość, ale i tacy, którzy nie mieli na siebie żadnego pomysłu, a z jakiegoś powodu musieli coś studiować. Wypadało więc wybrać kierunek modny, a do takich do niedawna zaliczały się pedagogika, psychologia i socjologia. Obecnie, biorąc pod uwagę, że kierunki te proponują nie tylko uczelnia państwowe, ale także prywatne szkoły wyższe, jest w czym wybierać. Choć uczelnie starają się z roku na rok proponować coraz atrakcyjniejsze specjalizacje, to pracodawcy raczej nie są w stanie za dużo zaproponować absolwentom takich kierunków. Niż demograficzny sprawia, że w szkołach jest coraz mniej uczniów, a spadająca liczba uczniów ciągnie za sobą mniejsze zapotrzebowanie na pedagogów. Zaś w dobie Internetu, tabletów i smartfonów, które są nieodzownym atrybutem życia każdego z nas, tradycyjni psychologowie i socjologowie nie mają raczej szans na przetrwanie.

Na kilku polskich uczelniach, w ofercie studiów podyplomowych znaleźć możemy nieco zamierzchły kierunek. Mowa o Guwernantce. Absolwentki takiego kierunku oprócz podstawowych predyspozycji psychologiczno-pedagogicznych, mają także znać minimum dwa języki obce, posiadać zdolności plastyczne i muzyczne, znać elementy dietetyki i żywienia dzieci oraz zasady Savoir-vivre. Pytanie tylko, ile rodzin może pozwolić sobie za zatrudnienie guwernantki albo nazwijmy to "lepszej jakości opiekunki"?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Mam jakiegoś "miłośnika", który podąża za mną i naciska "łapkę w dół".
Drogi "fanklubowiczu" - "kochaj się"... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koleguję się z panną po Politologii i po Socjologii.
Chciała być "w dyplomacji", a jest w "strukturach uniwersyteckich", ponieważ woli akademik i studentów (ostatnio doktorat), niż większą kasę w TESCO... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do politologii to się nie zgodzę, nie wiem jak wiele masz o niej informacji... politologię nie studiuje się po to, by być politykiem. Na UWr jest 5 specjalizacji i tylko jednej z nich celem jest bycie politykiem. Na licencjacie poszło tam jakieś 15 osób na 120, na magisterskich na 80 osób - zaledwie 2. Także uważam Twoje stwierdzenie, ze kompletnie niesłuszne.

Powszechnie uważa się, że na politologię idzie się, żeby zostać politykiem i żeby o polityce się uczyć. Przypominam jednak, że prawidłowa nazwa politologii to nauki polityczne. Jest ich mnóstwo. Samo wykonywanie polityki to tylko mały pierwiastek.

Polecam też poczytanie sobie raportów o tym, jak politolodzy radzą sobie na rynku pracy (w wielu dziedzinach). Bo polityka to nauka interdyscyplinarna. Szkoda, że zawęziłeś ją tylko do polityki.

Obawiam się, że posłużyłeś się tylko i wyłącznie stereotypami. Szkoda.

Na temat innych kierunków się nie wypowiadam, bo nie chcę popełnić takiego błędu jak Ty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam dwóch synów, studentów.
Starszy kombinuje, po roku na AGH (Ochrona Środowiska) przenosiny na Geologię w Uniwersytecie Wrocławskim,a potem od zera Informatyka na Polibudzie Wrocławskiej.
Młodszy może wygrać w niniejszym rankingu.
Na UJ po trzecim roku w Katedrze Studiów Porównawczych Cywilizacji i po drugim na Kognitywistyce... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.