Facebook Google+ Twitter

Wyborcza kampania odwróconych ról

Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie dawał Jarosławowi Kaczyńskiemu szans na sukces w najważniejszych od lat wyborach, przewidując jego szóstą z kolei porażkę. Dziś już nikt nie stawia tak radykalnych tez.

Kibice czekają na "autobus Tuska". / Fot. PAP/Radek PietruszkaTegoroczną kampanię wyborczą wielokrotnie określano jako wyjątkowo miałką, bladą, pozbawioną ikry i nie wzbudzającą w ludziach takich emocji, jak choćby cztery lata temu. Wówczas poziom społecznego zaangażowania osiągnął swój zenit, którego nie powtórzyły nawet zeszłoroczne wybory prezydenckie, odbywające się na kanwie traumy po katastrofie smoleńskiej.

W 2007 roku młodzi ludzie, którzy nigdy wcześniej nie angażowali się w politykę, tym razem ruszyli do urn wyborczych w celu odsunięcia od władzy radykalnego i szkodliwego ich zdaniem premiera Kaczyńskiego. Udało się. Rządy Prawa i Sprawiedliwości przeszły do historii, a nowym przywódcą narodu został człowiek, który obiecał Polakom drugą Irlandię i spokojne, pragmatyczne w działaniach i europejskie w stylu, rządy.

Rządy, które wszystkim grupom społecznym miały zapewnić lepsze życie, pewną przyszłość, a także gwarancję, że koszmar lat 2005-2007 nigdy nie powróci.

Premier Donald Tusk wraz ze swoją ekipą sukcesywnie przez cztery lata kontrolował społeczne emocje. Nawet tak traumatyczne i przełomowe wydarzenie, jak katastrofa smoleńska, oraz idące za nią silne społeczne podziały, nie były w stanie zbić z pantałyku pewnie stąpającego po ziemi premiera. Kryzys gospodarczy, w którym PiS widział szansę na przełamanie obywatelskiej stagnacji, nie przyniósł przewidywanego wybuchu społecznego niezadowolenia i nie odsunął Tuska od władzy.

Kaczyński przegrywał kolejne wybory. Te owocowały coraz większą pewnością obozu Platformy, a Prawo i Sprawiedliwość skazywały na wieczną wegetację w ławach opozycji. Kolejne grupy posłów tej partii odchodziły od swego wodza, pozostawiając u jego boku tych najbardziej wiernych i oddanych, ale uważanych za nieudolnych i pozbawionych szans na społeczną akceptację.

Dziś ci sami ludzie odpowiedzialni są za kampanię, w której ich lider sukcesywnie nabiera wiatru w żagle. Kaczyński, który miał być gwarantem długoletnich rządów Platformy Obywatelskiej, dziś jest jedyną szansą i nadzieją jednej trzeciej części społeczeństwa na odsunięcie od władzy Donalda Tuska.

Niezgoda buduje

Gdyby kilka miesięcy temu ktoś postawił tezę, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego w październikowych wyborach może odnieść sukces, który doprowadziłby do trwałego usunięcia Tuska z fotelu premiera i przywrócenia go ponownie Kaczyńskiemu, zostałoby to skwitowane gorzkim uśmiechem politowania. Nikt z rozsądnie myślących i realnie spoglądających na politykę ludzi – czy to polityków, czy komentatorów – nie wierzył, że bieg spraw w Polsce może obrać taki kierunek, który da choćby cień szansy na powrót Kaczyńskiego do władzy.

Nawet najwięksi adwersarze, dla których IV RP była (i wciąż jest) uosobieniem traumy i najgorszego politycznego okresu w ostatnim dwudziestoleciu, odnosili się z nieskrywaną pewnością wobec groźby powrotu rządów Prawa i Sprawiedliwości, nie dając tym rządom szans na powrót.

Nawet premier, który raczej stara się ważyć słowa i zwracać uwagę na ich społeczny odbiór, kilka miesięcy temu z dezynwolturą przyznał, że nie ma z kim przegrać. Dziś takie stwierdzenie byłoby uznane nie tyle za nonszalanckie, co po prostu głupie i pozbawione podstaw. Wówczas mogło być wypowiedziane bez żadnego ryzyka.

PiS, jako szeroka formacja polityczna mogąca realnie myśleć o perspektywie przejęcia rządów i ubiegająca się o głosy wyborców centrowych, kilka miesięcy temu nie istniała. PiS było partią wąską, skupioną na rozliczaniu rządu Donalda Tuska za katastrofę smoleńską, wysyłającą na konferencje Antoniego Macierewicza, organizującą comiesięczne marsze na Krakowskim Przedmieściu.

Marsze gromadziły ludzi otwarcie domagających się ustąpienia z urzędu Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego, natomiast na czele tych marszów stał zawsze Jarosław Kaczyński, głoszący pod Pałacem Prezydenckim hasła o zdradzie wobec poległych dokonanej przez polskie państwo, a także wzywający zgromadzonych wokół niego ludzi do walki o smoleńską prawdę.

Obrazki z obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej stanowiły w społecznym mniemaniu wyłącznie potwierdzenie lansowanej od dłuższego czasu tezy, iż Prawo i Sprawiedliwość to partia jednego tematu, pogrążona we własnych obsesjach, nie marząca o niczym innym, prócz podpalenia kraju (marsze z pochodniami) i wsadzeniu wszystkich swoich wrogów (bo już nie konkurentów) do więzień. A antysystemowa retoryka (podważanie legitymizacji władz państwowych) była elementem składowym równi pochyłej, po której ewidentnie staczał się Kaczyński.

Dziś można stwierdzić, że cała polityka, jaką wówczas prowadził Jarosław Kaczyński, wtedy traktowana jako groźna dla społecznego ładu i autodestrukcyjna dla samego prezesa, była wymierzona w realizację pewnego długofalowego planu. Plan ten miał na celu zbudowanie elektoratu, który formowany przez miesiące miał być gwarantem trwałego i pewnego poparcia dla Kaczyńskiego w najbliższych wyborach.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

nm
  • nm
  • 03.10.2011 03:36

, W PO ćpają?WYNIKI WYBORÓW: PIS-47%,PO-24%,SLD-4,8%,PSL-4%,PNJ -0,1% ,POligłup 0,9%.-TYLKO J.KACZYŃSKI PREMIEREM.Prezydent(MANIPULUJE?) dając odznaczenia MIESZA w KAMPANI.-ŁAMIE PRAWO?CHAM nowak z PO? Tysek KŁAMIE?-Jak UE pozna PRAWDZIWE ZADŁUŻENIE POLSKI-to SPADNIEMY NA OSTATNIE MIEJSCE NA ŚWIECIE.KOMPROMITACJA sądaży:wybiórczej,tvn,tvn24, polityki,obop,...-nie dajmy się KŁAMSTWOM PSEUDO-MEDIOM .-studenci plotkują -TOTALNA KOMPROMITACJA PObolszewi,CYNIZM,OBŁUDA,HIPOKRYZJA,MATACZENIE,BŁAZENADA,CYRK,... .jakimi błaznami otacza się tysek?-(nie)rząd NIEROBÓW(PO,PSL): prawie żadnych reform-TYLKO ZADŁUŻANIE POLSKI (POLAKÓW) -w ciągu 4 lat ZADŁUŻENIE o 400 mld. zŁ(prawdziwe zadłużenie jest prawdopodobnie WIELOKROTNIE WIĘKSZE-skrywane przez ten rząd i dlatego chcą dalej rządzić ,aby PRAWDZIWEGO ZADŁUŻENIA NIE POZNALI POLACY,ANI UE-wszystkie miasta POLSKI są ZADŁUŻONE przez:kredyty,obligacje,inne instrumenty,...,-rząd OKRADŁ pieniądze z OFE i ZADŁUŻA przyszłych emerytów (dzisiejszych studentów i małych dzieci)).CZERWONA KARTKA w wyborach dla PObolszewi( PO,SLD) -TOTALNA KOMPROMITACJA SLD-Wzaiątek i Napieralski chcieli oszukać społeczeństwo-boją się transmisji całej debaty z ROSTOWSKIM,aby sopołeczeństwo nie dowiedziało się PRAWDZIWEGO OBLICZA i programu SLD-czego się BOI,gdzie ich OTWARCIE na społeczeństwo,czy tak jak PO chce UKRYĆ prawdziwy program przed społeczeństwem?czy dopadła ich paranoja?-mówią studenci-czy SLD chce jak PO dążą jedynie do WŁADZY i STOŁKÓW dla KOLESI ?,a nie obchodzi ich dobro WSZYSTKICH OBYWATELI POLSKI.CZY partie OSZUSTÓW?SLD i PO,-NIEWIARYGODNE-skoro chcą debaty ZAMKNIĘTEJ dla TV,a nie szczerej, prawdziwej,konkretnej rozmowy merytorycznej o budzecie i programach tych parti na żywo w TV -aby społeczeństwo dowiedziało się co NAPRAWDĘ MYŚLĄ TE PARTIE.Czy"jutro bez obaw"-czy"OBAWY OD JUTRA" dzięki podpisaniu umowy z center klap?PO PROWADZĄ POLSKĘ DO WIĘKSZEJ ZAGŁADY NIŻ GRECJA.Tusk powinien kupić gwożdzie do trumny PO. PO eksmituje na bruk.
.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 25.09.2011 09:37

@Marta Jenner
Oczywiście, że tak powinna odbywać się cała kampania wyborcza. Ale my żyjemy w Polsce więc mamy to co mamy i tylko wyjątki w mediach potwierdzają regułę o chamstwie i braku elementarnych zasad w polskiej polityce. A ja tylko mam takie ciche marzenie, że gdy PiC odejdzie w niebyt polityczny a prezesunia nie będziemy oglądać w mediach, to może nastąpi choć krótki okres spokoju i kultury w kontaktach między politykami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Relacje mediów z "podroży Tuska" po kraju ukazują ogrom nieszczęść i biedy do której doprowadził Tusk. Ostatnio podano informacje że 1/3 Polskich dzieci żyje w biedzie. 4 lata rządów Tuska i taka zapaść to co będzie jeżeli PO wygra ? Na samo myśl włos na głowie się jeży ! Ze strachu !

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 24.09.2011 19:42

Zręcznie napisane. Jestem jednak o wynik wyborów spokojny.
Platforma wygra bez problemów, między innymi dlatego, że wyborcy poczują oddech PiS'u na plecach i pójdą głosować, bo nie będą mieli pewności, że ''przewaga jest tak wielka, że inni za nas swoimi głosami załatwią sprawę''.
Frekwencja więc wzrośnie, a to jeszcze bardziej przybliży zwycięstwo PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W porządnej dyktaturze, a do tego zmierza prezes bać się ma każdy kto nie patrzy w niego jak obraz. I wypraszam sobie te insynuacje na temat nieuczciwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PIS -u mogą obawiać się przestępcy a nie ludzie uczciwi. Nie słyszałem o przypadku aby do zwykłego "Kowalskiego" wpadali antyterroryści i wyciągali z łóżka. Duża cześć Polskiego społeczeństwa czeka na powrót Prawa i Sprawiedliwości do władzy gdyż w tej partii upatrują spełnienie oczekiwań na godne i bezpieczne życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyżby znowu czekały nas lata kompromitacji? Na samą myśl niedobrze mi się robi... Jeśli PiS przejmie władzę, to znowu podryfujemy w stronę państwa policyjnego, wprowadzą cenzurę internetu, normalny człowiek będzie mógł być wyciągnięty z łóżka zupełnie bez powodu przez brygadę antyterrorystyczną, CBA z powrotem wskoczy w rolę policji politycznej i tak dalej. Nikomu źle nie życzę, ale naprawdę żałuję że tym samolotem więcej osób nie leciało... Naprawdę nie o taką Polskę jak działałem w opozycji mi chodziło...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Oświecony
Od lat 90-tych oglądam na politycznej scenie tych samych ludzi - zmieniają się tylko nazwy ugrupowań i obietnice. W związku z tym jakoś nie wierzę w odejście kogokolwiek z nich w niebyt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa analiza, bez zaciekłości i zjadliwości. Bardzo trafne podsumowanie:
"A partie? Skończą tak, jak zwykle. Wilk będzie syty, a owca pozostanie cała."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 24.09.2011 10:32

Oczywiście, PiC ma szanse dokonać by w Polsce ludzie mieli więcej nienawiści, jadu, wściekłości w mediach i sejmie. Dali próbkę swoich możliwości przez 2 lata. To aż nad to by im powiedzieć NIE !!!!!!!!!!!!!! A sondaże są dla tych co lubią być oszukiwani i manipulowani. 9.10.2011r. o 22.09 PiC odejdzie w niebyt polityczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.