Pozycja materiału w rankingach:

Zaledwie jeden z pewnych kandydatów na prezydenta ogłosił, że nim być nie chce, a akcja wyborcza drugiego, który niczego nie ogłosił - ruszyła z kopyta.
Artykuły
(682)
Galerie
(88)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: w drodze | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 16.02.2010 19:27
Rzetelność przekazu, odpowiedzialność za słowo, to terminy
wychodzące z obiegu - zwłaszcza w rozgrywkach politycznych.
Zamiast klasy politycznej, warcholstwo i szalbierstwo króluje!
Jadwiga Kowalczyk 16.02.2010 15:22
@Kamil - skoro zabierasz głos obok tematu, to odpowiem tak:
" W ogóle nie głosuję. Jestem apolityczny." link
"Licencjat z europeistyki i politologii. Obecnie 5 rok politologii na UR." - link
Dziwna rozbieżność między uparcie kontynuowanymi studiami, a praktyką obywatelską. :)
Tadeusz Śledziewski 16.02.2010 14:39
Pani Jadziu! Czy na W24 nie wolno występować w duecie? Mnie się wydaje, że z Panem Rafałem stanowilibyście parę niczym, przesympatyczni bohaterowie z Poematu A. M. pt. Pan Tadeusz. którzy sobie przytakiwali: - "Tak, tak Gerwazeńku. - Tak, tak Protazeńku". No i komentarzy nie trzeba byłoby powtarzać. Bo gwiazdki zaznaczę, tak, czy owak - z sympatii
Kamil Kurowski 16.02.2010 11:54
"W tego rodzaju tłumaczeniu "z polskiego na nasze" specjalizuje się pan Jarosław Kaczyński - wódz opozycji, eks premier, a przede wszystkim brat urzędującego prezydenta RP, który swojego startu w wyborach jeszcze oficjalnie nie zadeklarował."
Zdanie nie do końca po polsku.
Rafał Gdak 16.02.2010 11:47
Może Macierewicz aspiruje do roli szefa sztabu wyborczego Lecha Kaczyńskiego? Walka o głosy zaczęła się już dawno. Część działań czy raczej zaniechań rządu PO miała swój związek z szykowaniem premiera na wyższy fotel. Mnie ciekawi plan PR-owców PiS-u, polegający na tym, że Jarosław Kaczyński miał usunąć się w cień, a wokół partii miała być budowana aura przyjaznego ugrupowania - taki pisowski odpowiednik "polityki miłości" znanej z PO. Coś nie wyszło, bo kampania partii Jarosława Kaczyńskiego opiera się na negacji tego, co robi PO. Brak jej tego afirmatywnego wątku, jakże koniecznego, by zdobyć coś więcej niż elektorat negatywny. Kampania w każdym razie będzie ciekawa...