Facebook Google+ Twitter

Wybory 2011. Co partie polityczne zrobią dla nas studentów?

Kampania trwa. Ostatnie tygodnie walki politycznej o wyborców, również tych najmłodszych, skłaniają sztaby partyjne do sięgania po wszelkie dostępne środki socjotechniczne. Jednakże nikt nie ma nam, studentom, nic do zaoferowania.

Nastały czasy, w których kampania jest pozbawiona konkretnych treści merytorycznych. Częściej dąży się już do zdyskredytowania politycznego przeciwnika, niż przebijania się w - absurdalnych w czasach kryzysu - obietnicach.

Ostatnie sondaże pokazują, że osoby w przedziale wiekowym 18-24 bardziej skłaniają się ku PiS niż Platformie Obywatelskiej. Choć są to tylko czyste spekulacje, zawierają ukryty sens, który wskazuje dążenie do zmiany. Przecież gorzej być nie może, więc lepiej zagłosować na opozycję, która na pewno coś zmieni.

Żadna z partii nie oferuje nic konkretnego dla kształcących się studentów. Obietnica darmowego internetu, w dzisiejszych czasach, dla młodego skomputeryzowanego pokolenia jest zbędnym banałem. Obecnie istnieje wiele miejsc poza uczelniami, gdzie łatwo o dostęp do darmowej sieci. Oferowana jest pomoc dla młodych przedsiębiorców zakładających własne firmy. W porządku, ale co z masą studentów humanistów oraz resztą nie widzącą siebie w roli biznesmena zarządzającego działalnością gospodarczą?

Zamiast ułatwiać nam - ludziom chcącym się kształcić - dostęp do nauki, skutecznie jesteśmy do niej zniechęcani. Dzieje się to za sprawą chociażby ostatniej absurdalnej ustawy o płatnym drugim kierunku. Zaczynam więc wątpić, czy moje przekonanie, że to państwo powinno płacić za wykształconego obywatela, jest prawidłowe. Warto inwestować w siebie i w swoją naukę, ale jak to robić, nie mając gwarancji, że inwestycja zwróci się chociażby w postaci dobrze płatnej posady. To śmieszne, bo żaden z polityków reprezentujących nas na arenie międzynarodowej nie posługuje się językiem obcym, kiedy studenci robią to z łatwością.

Inną kwestią są koszty utrzymania się na studiach. Niestosowne są tu porównania z sąsiadami z zachodu, bo na nasze realia płac są kwotami niewyobrażalnie niewielkimi. Obecnie pokój w akademiku to koszt około 250 zł - za warunki, których nie życzyłby sobie nikt ceniący spokój i porządek. Do tego dochodzą koszty wyżywienia i materiałów niezbędnych do zajęć. Przy oszczędnym rozporządzaniu miesięcznie potrzeba 850 zł, nie licząc wizyt w rodzinnym mieście, bo nie każdy okazał się szczęściarzem pochodzącym z miasta posiadającego uniwersytet.
Maksymalne stypendium socjalne to 500 zł, co więc z resztą, szczególnie kiedy rodzice nie mają pracy?

Na to i wiele innych pytań związanych z naszym losem nie uzyskamy odpowiedzi od osób, które uważają się za rządzących krajem.

Może przyszedł wreszcie czas na to, aby wziąć sprawy w swoje ręce, zarejestrować ruch studencki i walczyć o swoje prawa na plenum sejmowym.
Możemy też nie zrobić nic, oddać głos na duże partie i postąpić jak większość młodych ludzi - stać się siłą emigracją i mieszkać z dala od ojczystego kraju.



[b]Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.[/b

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

nm
  • nm
  • 03.10.2011 18:15

! W PO ćpają?Piromani? WYNIKI WYBORÓW: PIS-47%,PO-24%,SLD-4,8%,PSL-4%,PNJ -0,1% ,POliogłup 0,9%.-TYLKO J.KACZYŃSKI PREMIEREM.Prezydent(MANIPULUJE?) dając odznaczenia MIESZA w KAMPANI.-ŁAMIE PRAWO?CHAM nowak z PO? Tysek KŁAMIE?-Jak UE pozna PRAWDZIWE ZADŁUŻENIE POLSKI-to SPADNIEMY NA OSTATNIE MIEJSCE NA ŚWIECIE.KOMPROMITACJAsądaży:wybiórczej,tvn,tvn24, polityki,obop,...-nie dajmy się KŁAMSTWOM PSEUDO-MEDIOM .-studenci plotkują -TOTALNA KOMPROMITACJAPObolszewi,CYNIZM,OBŁUDA,HIPOKRYZJA,MATACZENIE,BŁAZENADA,CYRK,. .. .jakimi błaznami otacza się tysek?-(nie)rząd NIEROBÓW(PO,PSL): prawie żadnych reform-TYLKO ZADŁUŻANIE POLSKI (POLAKÓW) -w ciągu 4 lat ZADŁUŻENIE o 400 mld. zŁ(prawdziwe zadłużenie jest prawdopodobnie WIELOKROTNIE WIĘKSZE-skrywane przez ten rząd i dlatego chcą dalej rządzić ,aby PRAWDZIWEGO ZADŁUŻENIA NIE POZNALI POLACY,ANI UE-wszystkie miasta POLSKI sąZADŁUŻONEprzez:kredyty,obligacje,inne instrumenty,...,-rząd OKRADŁ pieniądze z OFE i ZADŁUŻA przyszłych emerytów (dzisiejszych studentów i małych dzieci)).CZERWONA KARTKA w wyborach dla PObolszewi( PO,SLD) -TOTALNA KOMPROMITACJA SLD-Wzaiątek i Napieralski chcieli oszukać społeczeństwo-boją się transmisji całej debaty z ROSTOWSKIM,aby sopołeczeństwo nie dowiedziało się PRAWDZIWEGO OBLICZA i programu SLD-czego się BOI,gdzie ich OTWARCIE na społeczeństwo,czy tak jak PO chce UKRYĆ prawdziwy program przed społeczeństwem?czy dopadła ich paranoja?-mówią studenci-czy SLD chce jak PO dążą jedynie do WŁADZY i STOŁKÓW dla KOLESI ?,a nie obchodzi ich dobro WSZYSTKICH OBYWATELI POLSKI.CZY partie OSZUSTÓW?SLD i PO,-NIEWIARYGODNE-skoro chcą debaty ZAMKNIĘTEJ dla TV,a nie szczerej, prawdziwej,konkretnej rozmowy merytorycznej o budzecie i programach tych parti na żywo w TV -aby społeczeństwo dowiedziało się co NAPRAWDĘ MYŚLĄ TE PARTIE.Czy"jutro bez obaw"-czy"OBAWY OD JUTRA" dzięki podpisaniu umowy z center klap?PO PROWADZĄ POLSKĘ DO WIĘKSZEJ ZAGŁADY NIŻ GRECJA.Tusk powinien kupić gwożdzie do trumny PO. PO eksmituje na bruk.

Komentarz został ukrytyrozwiń
studentka
  • studentka
  • 22.09.2011 16:39

Osobiście nie mam nic przeciwko płatnym kierunkom dla osób, które zapisują się na 3, 4 kierunki na raz (a później najczęściej się z nich wypisują nie dając szans innym). Ponadto powinno to w pewien sposób odciążać studentów zaocznych, od których ciągnie się pieniądze dosłownie za wszystko i na wszystkim (gdy np. za 10 tysięcy rocznie nie ma się nawet książeczki zdrowia...). Jednakże trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - osoba posiadająca magistra tylko z jednego kierunku ze znalezieniem pracy ma ciężko, zwłaszcza jeśli chodzi o kierunki nie należące do ścisłych. Biolog pracy nie znajdzie, a żeby iść do szkoły jako nauczyciel musi ukończyć drugi kierunek jakim jest przystosowanie pedagogiczne. Przy dwóch kierunkach ciężko jest pracować. Ba. osobiście wiem, że będąc nawet na jednym kierunku - zaocznym, gdzie na studia uczęszcza się od piątku do niedzieli, od 8:00 do 21:00, pracy po prostu nie ma. Mało kto zatrudni studenta, który może pracować od poniedziałku do czwartku i maksymalnie dwa weekendy w miesiącu. A student też człowiek a nie robot - jakiś dzień wolny każdy musi mieć. Pracowałam studiując. W pracy uczyć się nie można, a pracowałam po 12 godzin dziennie i na tym cierpiały moje studia. Więc proszę nie wrzucać wszystkich studentów do jednego worka. Nie każdy student to obibok, który nie wie czym jest praca, chodzi wyłącznie na imprezy i wyłudza pieniążki od rodziców lub od państwa...
---------------------------------
Jeśli zaś chodzi o sprawdzanie obecności - jeśli wykład jest prowadzony w sposób ciekawy to i frekwencja na tym nie cierpi. Miałam zaszczyt uczęszczać na wykłady, na których nie sprawdzano obecności, ale brakło miejsc dla studentów, i uczęszczałam również na takie, gdzie mimo sprawdzania obecności sale świeciły pustkami... Fakt, że obecność będzie sprawdzana nie sprawi, że frekwencja będzie zaskakująco wyższa ani, że poziom przyswojonej wiedzy wzrośnie, gdy wykładowca nie umie przekazać informacji, które być może posiada.

Komentarz został ukrytyrozwiń
internauta
  • internauta
  • 22.09.2011 15:44

Studenci do roboty jak w USA , Anglii , Francji ,Szwecji itd . Domagacie się aby 2-3 -4 kierunek był bezpłatny , skąd na to wszystko kasę ? Większe stypendium można dostać za dobre wyniki .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest coś co partie polityczne mogłyby, a nawet powinny zrobić dla studentów.
Tym czymś jest wprowadzenie do Ustawy obowiązku sprawdzania obecności na wykładach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.