Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Wybory 2011: "Gospodarka, głupcze!" czy gospodarka dla głupców?

Pozycja materiału w rankingach:

44735 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 16pkt

Oceń:

Wybory 2011: "Gospodarka, głupcze!" czy gospodarka dla głupców?


Pytanie zawarte w tytule nie jest przypadkowe, zważywszy na to, co zaprezentowali politycy w debacie o gospodarce, transmitowanej przez telewizję publiczną. Czy ta, rzekomo poważna rozmowa, wniosła coś istotnego do publicznego dyskursu?

Gdybym był złośliwy, to stwierdziłbym, że owszem, wniosła - ale nie to, co wnieść powinna. Oglądając debatę dowiedziałem się bowiem, jak pięknie można dyrygować i wyznaczać takt dyskusji, nie posługując się batutą. Wyjątkowym talentem w tej cokolwiek osobliwej dziedzinie popisał się poseł Mieczysław Kasprzak z PSL-u, który z niebywałą gracją, w sposób podręcznikowy niemalże, gestykulował, popisując się giętkością kończyn. Ale złośliwy nie jestem, gibkość posła poddaję pod ocenę jurorom „Tańca z Gwiazdami”.

Naprawdę żywiłem nadzieję, skromną, ale jednak, że polityczni „eksperci” oddelegowani przez partie polityczne na środową debatę mogą w końcu nam, Polakom, coś mądrego i konkretnego wyjaśnić. Nie zaokrąglać. Nie ubierać w piękne słowa. Nie uogólniać. Tylko właśnie wyjaśnić. I uspokoić. W końcu rzecz tyczy się tematu obecnie najważniejszego, wywoływanego przy każdej okazji i towarzyszącego nam niemal bezustannie, bo na co dzień.

Gospodarka. To tym zajmują się dzisiaj politycy, ekonomiści, zwykli ludzie. I tych zwykłych, prostych ludzi, przedsiębiorców i rolników, studentów i emerytów, nie obchodzą w gruncie rzeczy kolejne bitwy staczane przez dwie największe partie, pogrążone od lat w stanie nieustającej wojny. Wbrew temu, co sądzą media, zbierające z satysfakcją żniwa tej wojny i próbujące owocami tych żniw karmić Polaków, a także wbrew temu, co myślą same partie, których liderzy zamiast rzeczowo dyskutować, zasypują swoich wyborców stertą frazesów. Te wszystkie „debaty o debatach”, wizyty z dziećmi w szkołach, w księgarniach, kopanie piłki w telewizji, to, czy ktoś na obiad zjadł kaczkę czy ślimaki – nikogo wbrew pozorom nie interesują.

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Alek

Alek 09.09.2011 20:01

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

PSL mimo że ministra gospodarki ulokował w rządzie nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia , panie Kasprzak nie lepiej było zostać w domu??

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.