Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174360 miejsce

Wybory - Kandydaci są anonimowi

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-10-05 16:08

Zyta Gilowska, Krystyna Łybacka, Jacek Tomczak i Waldy Dzikowski to najbardziej rozpoznawalni kandydaci na posłów ze stolicy Wielkopolski. Tak wynika z sondażu Pactor na zlecenie „Głosu Wielkopolskiego”.

Druga strona medalu jest taka, że poznaniacy znają nazwiska tylko 34 polityków.

Ankieterzy pytali poznaniaków, których kandydatów do parlamentu znają z nazwiska. Zwycięzcy badania nie powinni jednak wpadać w samozachwyt, bo ich wysokie lokaty nie gwarantują jeszcze zdobycia mandatu. Najlepszym dowodem jest Ryszard Grobelny, startujący z piętnastego miejsca na liście Lewicy i Demokratów. W naszym sondażu zajął wysokie ósme miejsce. Swoją popularność zawdzięcza zbieżności nazwisk z prezydentem Poznania, a nie osobistym dokonaniom. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych nie zdołał wywalczyć nawet mandatu radnego. Komitety wyborcze nadal jednak wierzą w magię jego nazwiska.

Wróćmy jednak do czołówki klasyfikacji. Najbardziej rozpoznawalna wśród poznaniaków jest Zyta Gilowska, mieszkająca w Świdniku pod Lublinem. Startuje z pierwszego miejsca na poznańskiej liście PiS. Nie powinna więc mieć kłopotów ze zdobyciem mandatu. Często pojawia się w mediach, również ogólnopolskich. Informowały one o Gilowskiej między innymi wtedy, kiedy ogłoszono, że będzie startowała ze stolicy Wielkopolski. Poza tym pełni funkcję wicepremiera. W czasie obecnej kampanii często gości w Poznaniu. Dzisiaj odwiedzi Luboń. Jutro z kolei, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, ma się pojawić na meczu Lecha z Legią Warszawa.

Mniejsze szanse na mandat mają kolejni zwycięzcy naszego badania: Krystyna Łybacka, trzecia na liście LiD i Jacek Tomczak. Jemu przypadło czwarte miejsce w PiS. Oboje nie mogą być pewni sukcesu, bo nie zajmują czołowych miejsc na listach swoich ugrupowań. Z drugiej jednak strony w poprzednich wyborach osiągali bardzo dobre wyniki. Jak będzie tym razem, przekonamy się 21 października.

Czwarty w sondażu jest Waldy Dzikowski, lider wielkopolskiej PO. To zaskakujące, ponieważ jego partia cieszy się zdecydowanie największym poparciem w Poznaniu. W pierwszej dziesiątce pojawili się mniej doświadczeni politycznie kandydaci. Chodzi o Tomasz Lewandowskiego, lidera LiD i Elwirę Bowers (także LiD), współpracownicę europosła Marka Siwca. W obu przypadkach o niezłej rozpoznawalności zdecydowało prowadzenie aktywnej kampanii wyborczej. Plakaty ze zdjęciem Tomasza Lewandowskiego pojawiły się w wielu miejscach Poznania. Sam kandydat nie ukrywa zresztą, że stawia na kampanię wizerunkową. Widoczna jest również Elwira Bowers.

Słabą rozpoznawalnością „cieszą się” liderzy sejmowych list LPR, PSL i Samoobrony. Z kolei polityków Polskiej Pracy Pracy nie kojarzy żaden z badanych. Podobnie jest z dwoma kandydatami prawicy na senatorów. Ten wynik powinien dać im sporo do myślenia. Zwłaszcza Adamowi Kuziowi z LPR. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych chciał zostać prezydentem Poznania. Pojawiał się wówczas w mediach, ale nie zapadł w pamięć poznaniaków. Brak na liście Lucyny Scharf-Rotnickiej z Unii Polityki Realnej nie powinien już jednak dziwić. Słabo znają ją nawet dziennikarze. Z drugiej strony kandydaci LPR i UPR na senatorów nie powinni wpadać w czarną rozpacz. Nie są jedynymi anonimowymi kandydatami Poza tym, jak wynika z badania, aż 44 procent poznaniaków nie potrafiło wymienić nazwiska choćby jednego kandydata startującego w nadchodzących wyborach.

Łukasz Cieśla - Głos Wielkopolski
W.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.