Facebook Google+ Twitter

Wybory parlamentarne w Australii. Czy rozwiążą problem masowej imigracji?

Ponad 14 milionów Australijczyków wzięło udział w dzisiejszym głosowaniu w wyborach do parlamentu. O tym, kto będzie sprawował urząd przez kolejne trzy lata, dowiemy się już jutro. Przeciwko sobie stanęli: Julia Gillard, która domaga się m. in. ukrócenia działalności przemytników ludzi i Tony Abbott demonstrujący niechęć do imigrantów z Azji.

Wyniki tegorocznego głosowania w wyborach parlamentarnych Australii już jutro. / Fot. SXCPrzedmiotem głosowania była obsada wszystkich 150 mandatów w Izbie Reprezentantów oraz 38 z 76 mandatów w Senacie.

Zarówno kampania wyborcza, jak i same wybory, obfitowały w szereg ostrych starć dwóch gigantów partyjnych: rządzącej Australijskiej Partii Pracy (ALP), z premier Gillard na czele oraz Liberalnej Partii Australii (LPA), kierowanej od grudnia 2009 roku, przez Tony'ego Abbotta.

Według najnowszych sondaży, Gillard prowadzi w głosowaniu z niewielką przewagą procentową. „Ze względu na niewielką różnicę w wynikach głosowania, oficjalne wyliczenia zostaną przedstawione jutro” - podają źródła.

Urząd Julii Gillard


Kevin Rudd, który doprowadził Partię Pracy do zwycięstwa wyborczego w listopadzie 2007 r., stracił popularność po serii kontrowersyjnych decyzji i w rezultacie niewywiązywania się z obietnic przedwyborczych. W obliczu planowanych na jesień br. nowych wyborów parlamentarnych, w Partii Pracy zaczęły pojawiać się głosy kwestionujące jego przywództwo oraz szanse ponownego zwycięstwa w elekcjach.

Przyczyną nagłego spadku popularności premiera, było odstąpienie od zapowiadanego w czasie kampanii programu ochrony środowiska oraz plan nałożenia dodatkowych podatków na sektor górniczy.

W czerwcu 2010 roku, wicepremier Julia Gillard wyraziła gotowość do ubiegania się o objęcie przywództwa w ALP. 24 czerwca br. ówczesny premier laburzystów zrezygnował ze stanowiska szefa partii i rządu, w obawie przed nieuzyskaniem wystarczającego poparcia w szeregach partii. Będąc oficjalnie zaprzysiężoną na stanowisko szefa rządu, Gillard z poparciem 112 deputowanych ALP w parlamencie, stała się pierwszą w historii kraju kobietą sprawującą ten urząd.  

Gillard, jako nowa premier Australii, zobowiązała się do rozpisania przedterminowych wyborów będących ostatecznym testem jej przywództwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.