Facebook Google+ Twitter

Wybory prezydenckie na Ukrainie. Zagłosowało już 15,5 proc. uprawnionych

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-01-17 13:57

W ciągu pierwszych godzin ukraińskich wyborów prezydenckich swój głos oddało 15,52% Ukraińców - wynika z danych tamtejszej Centralnej Komisji Wyborczej. Obserwatorów niepokoi jednak duża liczba - ponad milion osób) chętnych do głosowania w domu.

Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że najmniej aktywni wyborcy mieszkają na Krymie oraz w obwodzie żytomierskim. Najwięcej osób zagłosowało na wschodzie i południu kraju oraz w obwodach równeńskim i czernichowskim.

CKW oświadczyła też, że ponad milion osób wyraziło chęć oddania głosu w domu. Pozarządowy Komitet Wyborców Ukrainy zwraca uwagę, że w niektórych komisjach liczba chętnych jest wyjątkowo wysoka, co budzi podejrzenia fałszerstw.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, którego funkcjonariusze ochraniają komisje wyborcze, przekonuje, że głosowanie przebiega spokojnie. Zanotowano jedynie 60 przypadków drobnych naruszeń, najważniejsze z nich polegały na próbach sabotowania prac punktów wyborczych.

W wyborach startuje 18 kandydatów. Socjologowie spodziewają się, że do urn wyborczych pójdzie około 70 procent uprawnionych do głosowania. Największe szanse na przejście do drugiej tury mają lider opozycji Wiktor Janukowycz oraz premier Julia Tymoszenko. Istotne jest także to, kto zajmie trzecie miejsce bowiem świadczy to o jego kapitale politycznym, który może zostać wykorzystany w przyszłości na stanowisku szefa rządu bądź przewodniczącego jednej z głównych partii politycznych. Być może będzie to któryś z polityków należących do tak zwanej nowej fali: Serhij Tihipko albo Arsenij Jaceniuk.

Politolodzy nie wykluczają, że trzecie miejsce zajmie obecny prezydent Wiktor Juszczenko. Doszedł on do władzy w 2004 roku, w wyniku dodatkowej trzeciej tury wyborów, do której doszło po pomarańczowej rewolucji. Nie spełnił oczekiwań większości ówczesnych zwolenników, a pod koniec kadencji poparcie dla jego osoby wahało się w granicach błędu statystycznego. Wielu Ukraińców podejmuje jednak decyzję w ostatnim momencie, już w czasie głosowania, dlatego nie można wykluczyć wzrostu poparcia dla tego kandydata.

Kampania przed dzisiejszymi wyborami była spokojna, nie zanotowano znacznych naruszeń prawa. Dostęp do mediów nie był ograniczany przez władze, a raczej przez wielkość portfela bowiem za każdą sekundę czasu antenowego trzeba było płacić.

O ile sama kampania nie wzbudzała niepokoju, o tyle sytuacja w czasie samych wyborów może być wyjątkowo trudna, bowiem lokalne komisje wyborcze nie posiadają jasnych wytycznych co do tak ważnych kwestii, jak ewentualne dopisywanie nazwisk do list głosujących, czy zgoda na oddanie głosu w domu. Odpowiadają za to Centralna Komisja Wyborcza, która wydawała sprzeczne decyzje oraz politycy, którzy drogą sądową walczyli z niewygodnymi postanowieniami CKW. Organizacje pozarządowe zwracają także uwagę na brak kwalifikacji członków lokalnych komisji wyborczych.

Część politologów jest skłonna zgodzić się z tezą, że samym politykom zależało na chaosie w czasie wyborów, aby mieć później możliwość odwoływania się od wyników głosowania. Ewentualnych protestów nie wykluczają przedstawiciele faworytów - Wiktora Janukowycza i Julii Tymoszenko.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.