Facebook Google+ Twitter

Wybory za pasem. Rządzącym zależy na niskiej frekwencji?

Wprawdzie nie znamy jeszcze terminu jesiennych wyborów samorzadowych, lecz warto się zastanowić dlaczego około 60 proc. uprawnionych do głosowania naszych rodaków nie idzie głosować. Jakie są tego przyczyny i komu na tym zależy?

Fot. Robert Kwiatek, Dziennik BałtyckiZadając sobie pytanie "dlaczego nie głosujemy?" dochodzę do wniosku, że główną przyczyną jest kompletne zniechęcenie ludzi do całej klasy politycznej. Niestety każda nowa ekipa dochodząca do władzy   potęguje niechęć społeczeństwa do udziału w wyborach.


Także obecna sytuacja polityczna ma  bardzo duży i negatywny wpływ     na nastroje Polaków. Można postawić następujące pytanie: czy na pewno   ekipie rządzącej zależy na dużej frekwencji  podczas wyborów? Ostatnie wybory parlamentarne pokazały że przy małej frekwencji wystarczy  10 proc.   uprawnionych do głosowania,   żeby spokojnie rządzić krajem.


Jaki jest powód, że nie dopuszcza się do głosowania  listownie, a przede wszystkim przez Internet? Ta ostania forma posiada wiele korzyści, a w obecnych czasach załatwianie wszelkich spraw przez Internet stało się modne i – przede wszystkim – wygodne. E-voting (e-wybory) wprowadza się żeby właśnie po to, by ułatwić obywatelom głosowanie. W USA, w stanie Arizona, w 2000 roku e-voting zastosowano po raz pierwszy. W Belgi już na poczatku lat 90. Efekt? Aktualnie połowa Belgów korzysta z głosowania przez internet. Także w sąsiedniej Holandii, mieszkający poza granicami kraju mogą głosować elektronicznie. Nawet konserwatywna Anglia wprowadza w tym roku tę metodę przeprowadzania wyborów. Nie wspomnę już o Estonii, która w październiku tego roku również wprowadzi takie udogodnienia. Mamy skąd czerpać wzorce, potrzeba tylko trochę inwencji i chęci.


Jeżeli nie internet to co? Zmotywowanie ludzi do udziału w wyborach leży w zasięgu decydentów. Należy uświadomić obywatelom, jak wiele od nich zależy, żeby byli przekonani, że nieobecni nigdy nie mają racji i nie powinni krytykować rządzących.


Moim zdaniem należy podjąć radykalne kroki w celu zmiany ordynacji wyborczej, nie należy zajmować się tylko podziałem głosów ale   i zachęcić Polaków   w kraju i zagranicą  do głosowania. Ludzie muszą poczuć pełną odpowiedzialność za Polskę, bez względu, kto w tej chwili jest u sterów.


Jest jeszcze jedna metoda, którą można zmusić ludzi do głosowania. Ale   to już przerabialiśmy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

"Należy uświadomić obywatelom, jak wiele od nich zależy, żeby byli przekonani, że nieobecni nigdy nie mają racji i nie powinni krytykować rządzących." oczywiscie! uwazam tak samo, najwazniejsza, najpotrzebniejsza jest edukacja obywatelska, pole do popisu ma szkola.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...)główną przyczyną jest kompletne zniechęcenie ludzi do całej klasy politycznej" - zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%.
Politycy mają tą cechę, że pomimo ich charyzmy przed wyborami jakoś nie potrafią zdobyć zaufania wyborców. Fakt, część społeczeństwa głosuje na tego, a nie innego kandydata, jednak moim zdaniem jest to wybór tzw. "mniejszego zła". Nie ma kandydata idealneo, głosuje sie więc na tego, kto jest bardziej wiarygodny. Ot co. Co do kwestii e-votingu - myślę, że w Polsce nie zdałoby to egzaminu. W naszym kraju są za duże skłonności do manipulowania. W Belgii i Holandii słyszało się o działalności hackerów podczas głosowań. Oczywiście byli wynajeci przez dane ugrupowania. Teraz wprowadzono wiele zabezpieczeń i wszystko odbywa się raczej ok. W Polsce zapewne system e-votingu rozwijałby sie długo i nim stałby sie doskonały, minęłoby naprawdę wiele czasu. Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Belgii akurat głosowanie i tak jest obowiązkowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.