Facebook Google+ Twitter

Wybuchy i wystrzały w 62. rocznicę Powstania Warszawskiego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-07-30 13:55

Warszawiacy znów usłyszeli niemieckie wystrzały i krzyki powstańców. Tym razem była to na szczęście tylko inscenizacja historyczna – jeden z najbardziej widowiskowych elementów obchodów 62. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Niemiecki transporter atakuje barykadę / fot. Bartłomiej MiędzybrodzkiBitwa o „redutę PWPW”, której rekonstrukcję przybyło dziś podziwiać około tysiąca mieszkańców stolicy, rozpoczęła się w nocy z 1 na 2 sierpnia 1944 roku i trwała niemal nieprzerwanie przez dwa tygodnie. W tym czasie powstańcom udało się zdobyć gmach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych i utrzymać tę pozycję przez kolejne dni. Była ona niezwykle istotnym punktem i celem niemieckiej ofensywy. Po pierwsze, otwierała drogę do Nowego i Starego Miasta. Po drugie, z uwagi na jej solidną konstrukcję, została wybrana na schron dla prezydenta Mościckiego.

 

„Powstańcy są dobrzy, Niemcy są źli”

Przygotowania inscenizacji rozpoczęły się już kilka miesięcy temu. Największą trudnością, z jaką spotkali się organizatorzy (fundacja Polonia Militaris, GH "Zgrupowanie Radosław") było znalezienie osób, które w rekonstrukcji miały założyć niemieckie mundury. - Wolałbym po polskiej stronie, ale ktoś musi grać Niemców – skomentował z żalem jeden z mężczyzn, który zgodził się wystąpić w mundurze SS-mana.

Dowódca strony niemieckiej tłumaczył, że wszyscy, którzy wcielają się w hitlerowców, robią to z poczucia obowiązku i miłości do historii. Staramy się jak najwierniej przedstawiać żołnierzy.
- Robimy to dla ludzi, którzy pamiętają powstanie, ale również po to, aby przedstawić żywą historię, by zaprezentować nowy sposób edukacji historycznej – powiedział przed rozpoczęciem walki.

 

„Oni nie zawiedli”

Jeden z zaproszonych kombatantów przyleciał aż z Chicago / fot. Batłomiej Międzybrodzki Honorowymi gośćmi podczas rekonstrukcji byli kombatanci, którzy walczyli w powstaniu. Do nich pierwszych zwrócił się komentujący inscenizację Bogusław Wołoszański, dziękując za bohaterską postawę i odwagę.

W oczach Barbary Rumianek – matki i żony partyzantów – pojawiły się łzy, kiedy opowiadała o śmierci najbliższych, którzy walczyli w Śródmieściu. Zapytani o stosunek do inscenizacji, kombatanci wyrazili gorące poparcie dla tego typu przedsięwzięć.

- Takie akcje przypominają, że dzięki nam żyjemy teraz wolni – Podsumował Andrzej Rumianek ps. Tygrys.

 

Edukacja historyczna

Najmłodszy uczestnik inscenizacji / fot. Bartłomiej Międzybrodzki Inscenizacja stała się pretekstem do dyskusji o konieczności zachowania pamięci o minionych latach. Zarówno kombatanci, jak i uczestnicy rekonstrukcji, byli zgodni, że najważniejsze jest przekazywanie wiedzy kolejnym pokoleniom, nie tylko podczas lekcji w szkole, lecz również w okolicznościach, takich, jak te, które stworzyli.

  Doskonałym przykładem na skuteczność takiej drogi, był najmłodszy z uczestników walki. Dziesięciolatek wśród swych zainteresowań, na pierwszym miejscu wymienił historię. Mam to po rodzicach – dodał z rozbrajającym uśmiechem.

 

Teatr wojenny

Rekonstrukcja walk o „redutę PWPW”, bardzo mocno zaangażowała całą ekipę, która przy niej pracowała. Efekty pirotechniczne na najwyższym poziomie, w przeciągu kilku minut zmieniły ulice przy gmachu PWPW w autentyczne, zasłane ziemią i resztkami ładunków pole bitwy.

Aktorzy, zapytani o odczucia związane z udziałem w inscenizacji z dumą przyznawali, że wcielając się w role żołnierzy AK, mogli doświadczyć niezwykłych emocji, przede wszystkim strachu i dumy. Niektórych emocje ponosiły do tego stopnia, że zapominali o widzach i obserwatorach zdarzenia. Jeden z ładunków wybuchowych został rzucony z taką siłą, że o mało nie pozbawił sprzętu fotograficznego reporterów, którzy dokumentowali rekonstrukcję.

 

Aktorzy przeżywali prawdziwe emocje powstańców / fot. Bartłomiej MiędzybrodzkiBitwa zakończyła się klęską powstańców. Hitlerowcy, po zdobyciu gmachu, bestialsko zamordowali wszystkich rannych i wziętych do niewoli. Echa tego zdarzenia przetrwały w umysłach tych powstańców, którzy przeżyli. Dzięki osobom przygotowującym inscenizacje historyczne, istnieje szansa, że kiedy zabraknie świadków tych strasznych zdarzeń, pamięć o walkach II wojny światowej będzie wiecznie żywa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W tytule materiału " ...w 62. rocznicę..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.